19-05-2016, 09:37
Sen na koniec przeniósł się do... nie pamiętam, ale wiem, że potrzebowałam pieniędzy. I tak jakoś nie wiedziałam skąd, jak, ... chciałam zwyczajnie wygrać, wygrać? myślałam żeby wygrać, może coś pokręciłam, bo to było we śnie jakby poza moim zasięgiem. Ale podeszła do mnie koleżanka ze starych czasów, nawet się tak dobrze nie znałyśmy, a ona pokazuje mi torbę i mówi, że tam jest karta bankomatowa do konta na którym jest 10 milionów funtów... Zrobiłam wielkie oczy i zaniemówiłam, nie wiedziałam jak się zachować, nie, to nie może być tak przecież nikt nie daje dostępu do konta ot tak i bierz ile chcesz, A ile będę mogła z tego wziąść? zapytałam, lekko oszołomiona, z uczuciem wstydu, że proszę ją o jej pieniądze... (może chociaż jakieś 10 tys. pomyślałam we śnie, to by było i tak dużo) I koniec snu. No tak, widzę, "stanął" prze de mną mój opiekun. Nie jesteś gotowa żeby przyjąć coś... Możesz to zmienić...





