![]() |
|
Wrota do... :) - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Wrota do... :) (/Temat-Wrota-do--3310) Strony:
1
2
|
Wrota do... :) - MadziaKK - 03-05-2016 Tytuł trochę przypominać mi będzie inne forum w którym opisałam sen o takim samym tytule. Wrota to... będize mój notatnik snów i innych niefizycznych doświadczeń. Może coś zmienię po drodze. Może jeśli się uda, będę kontaktować się ze zmarłymi. I będize mi się chciało opowiadać... No ale nic, do pierwszego snu odsyłam do notatnika na formu o wychodzeniu z ciała. Taki mój mały foch, nie lubię wklejać tego, co było pisane do kogoś innego ;p RE: Wrota do... :) - MadziaKK - 06-05-2016 Miałam już kilka snów. Takich jakie się uważa za sny. Jednak co nie wejdę na tą stronę i chcę coś opisać, to jakoś aponinam, jakby mi się na to nakładała jakaś chusta niewiedzy. Zabawne. To nie opiszę. Ale za to to co można uważać za pół sen, mam każdej nocy. I w tych dniach, dla mnie trochę trudnych, przewija mi się w nocy to co może się wydarzyć z emocjami i skutkiem, jakbym wybierała konkretną opcję wyjścia z sytuacji. Naprawdę dobra rada staje się prawdziwa, "prześpij się z tym". Przemyśl, ale nie w trakcie dnia z emocjami dnia. W nocy, z wyciszeniem i takim innym nastawieniem do życia, z prawdziwym sobą, i tym, co by się chciało w życiu osiągnąć, jak swoim życiem pokierować. RE: Wrota do... :) - Fallen Leaf - 06-05-2016 Cytat:Jednak co nie wejdę na tą stronę i chcę coś opisać, to jakoś aponinam, jakby mi się na to nakładała jakaś chusta niewiedzy. Zabawne. To nie opiszę.Według hipnotyzerów amnezja jest jedną ze sztuczek podświadomości na wyparcie czegoś. Możliwe, że masz jakieś obawy, wątpliwości co do tych snów, w głębi siebie nie chcesz ich opisywać. Albo też uwierzyłaś, że coś/ktoś nie chce, żebyś te sny opisała Dopóki będziesz w takie rzeczy wierzyła to tak będzie. Jednak myślę, że wystarczy trochę bardziej przywiązać się do forum, nadać mu jakiś wyższy priorytet tym samym i nie będziesz zapominać ![]() Cytat:Naprawdę dobra rada staje się prawdziwa, "prześpij się z tym".To dotyczy generalnie pełnego snu. Podczas snu REM i N-REM dzieje się wiele rzeczy, które oddziałują na nasze nastawienie i wiedzę, nawet kiedy tego nie pamiętamy. Co prawda można odpowiednim nastawieniem lepiej ukierunkować ten proces na dany problem, zagadnienie, ale i bez tego coś się zmienia. RE: Wrota do... :) - MadziaKK - 07-05-2016 (06-05-2016, 14:29 )Fallen Leaf napisał(a):Cytat:Jednak co nie wejdę na tą stronę i chcę coś opisać, to jakoś aponinam, jakby mi się na to nakładała jakaś chusta niewiedzy. Zabawne. To nie opiszę.Według hipnotyzerów amnezja jest jedną ze sztuczek podświadomości na wyparcie czegoś. Możliwe, że masz jakieś obawy, wątpliwości co do tych snów, w głębi siebie nie chcesz ich opisywać. Albo też uwierzyłaś, że coś/ktoś nie chce, żebyś te sny opisała Tak właściwie, to tak, jest taka zasłona niewiedzy i czy to nazwać sztuczką podświadomości, czy inaczej, to i tak nie mam na to wpływu. Jeśli pewnie chciałabym, wyraziłabym wolę, że chcę ten sen pamiętać, albo go sobie w jakiś sposób odtworzyć i przypomnieć, to pewnie by mi się udało, jeśli by mi bardzo zależało (jakbym się przywiązała do tego forum i chciała komuś to opisać). Ale nie zależy mi, bo czuję jednocześnie, że osoby będą czytać moje sny i będą czytać swoimi symbolami, co w większości moich snów - pół snów, nie ma znaczenia i nie jest wiążące. Jeśli bym miała komuś opisywać swoje "zwyczajne" sny, to musiałby być to ktoś, kto jak ja czyta między wierszami i może wczuć się w to co czyta. Wtedy byłoby warto. Z emocjami ze snu, bo tylko wtedy mają dla mnie jakieś znaczenie. Chociaż jak bym porównała, to co mi się przydarza w nocy już po dobrych kilku latach medytacji, a przed tym, to widzę różnicę. Nie mam symboli, więc to co mi się śni nie jest z emocji i tego, co przeglądam, najpierw interpretowane na symbol z którym mi się to kojarzy, a potem na akcję jaką przeżywam w śnie, który jest już w takiej formie podobny do życia. Czas, przestrzeń, relacje z kimś. I takie sny jaki tu będę opisywać, raczej będą właśnie z tymi symbolami, więc, nie za częste. ![]() Wiem, ciężko to jakoś przetworzyć, jak się przywiązuje zupełną uwagę do tego, co się widzi. Do jednego zmysłu. Ja nie mam wyobraźni wizualnej. Nie dam rady sobie coś wyobraźić ot tak sobie. Zauważyłam, że pod powiekami, zy w tym drugim obrazie widzę tylko to co, albo już jest, albo już było, albo jeszcze będzie. Albo ktoś inny sobie stworzył w wyobraźni, w myślach. RE: Wrota do... :) - MadziaKK - 18-05-2016 Tej nocy nad ranem miałam sen z wizją, ale pamiętam jeden moment, reszta jest jakby za mgiełką w pamięci. W którymś momencie w śnie leżałam w łóżku, przewracałam się boku na bok, i niespodziewanie pojawiła się obok mnie najmłodsza córcia, przytuliła i spała dalej. Dopóki się nie obudziłam rano, myślałam e to mi się śniło tylko ;p RE: Wrota do... :) - MadziaKK - 19-05-2016 Sen na koniec przeniósł się do... nie pamiętam, ale wiem, że potrzebowałam pieniędzy. I tak jakoś nie wiedziałam skąd, jak, ... chciałam zwyczajnie wygrać, wygrać? myślałam żeby wygrać, może coś pokręciłam, bo to było we śnie jakby poza moim zasięgiem. Ale podeszła do mnie koleżanka ze starych czasów, nawet się tak dobrze nie znałyśmy, a ona pokazuje mi torbę i mówi, że tam jest karta bankomatowa do konta na którym jest 10 milionów funtów... Zrobiłam wielkie oczy i zaniemówiłam, nie wiedziałam jak się zachować, nie, to nie może być tak przecież nikt nie daje dostępu do konta ot tak i bierz ile chcesz, A ile będę mogła z tego wziąść? zapytałam, lekko oszołomiona, z uczuciem wstydu, że proszę ją o jej pieniądze... (może chociaż jakieś 10 tys. pomyślałam we śnie, to by było i tak dużo) I koniec snu. No tak, widzę, "stanął" prze de mną mój opiekun. Nie jesteś gotowa żeby przyjąć coś... Możesz to zmienić... RE: Wrota do... :) - MadziaKK - 20-05-2016 Denerwujące, bo zaczęłam zwracać uwagę w realu, i nie wiedziałam, że aż tak się tym przejmuję. Śniło mi się przy okazji jakichś akcji, szykowałam się do wyjazdu, i miał ktoś po nas przyjść, ale strasznie chciałam umyć podłogę i normalnie wiedziałam, że się nie wyrobię z tym wszsytkim i jeszzzzze te mycie podłogi... no katastrofa. ;] RE: Wrota do... :) - MadziaKK - 23-05-2016 Byłam w dużym pokoju w moim rodzinnym mieszkaniu, moja córeczka była mała, jak to ja patrzyłam na widok zza okna, i patrzyłam co się zmieniło. I zauważyłam że nie ma balkonu, a jakiś dywanik który niby leżał wcześniej pół na pół w pokoju i na balkonie, powiewał tylko... E, no, co jest, jak to nie ma balkonu... Zapytałam o to kogoś, odpowiedział, że musieli zabrać do naprawy(?) i chyba że dadzą potem nowy, ale nie wiadomo kiedy. Aha. No spoko. E, no chwila, jak to zabrali i zostawili na 4 piętrze takie sobie przejście żeby spaść???? Jak to możliwe że nikt tego nie zabezpieczył. Nikt nie pomyślał, że to jst niebezpieczne? Kurde. Córcia... a drzwi są otwarte?!?! Kazałam zamknąć drzwi, albo sama to zrobiłam, w szoku, że tak w ogóle można i nikomu nie przyszło do głowy, że coś się może komuś stać, nikt nie zwrócił uwagi? Takie to normalne? Szok. Ale to nie koniec, bo zaczęłam wyglądać przez okno i się widok trochę zmienił w oczach, szkoda że mnie to nie zdziwiło, może bym skończyła sen, ale trwał dalej, Widok z okna jest na plac zabaw, teraz z perspektywy 4 piętra, nagle zrobił się parter. Widziałam i nie wierzyłam mała dziewczynka, z koleżankami i kolegami dopingującymi, wsiadła za kierownicę wielkiego auta, szerokie, niskie, trochę sportowe, ale pojemne (taki ideał auta chyba), przed autem siedziała mała dziewczynka w piaskownicy, zajęta tym, co robiła. Ta za kierownicą najechała na nią tak, że ją szturchnęła... Ja normalnie w takim szoku byłam, że nie wiedziałam jakiej myśli się złapać. Towarzystwo cieszy się i coś krzyczy... doping trwa... szturcha ją jeszcze raz, jakby kazała uciekać bo ją rozjedzie. Dziewczynka z piaskownicy się przesunęła, auto za nią... boże taka mała a tyle ma w sobie zła? Jak to możliwe że w ogóle to się dzieje? Nie ma nikogo z dorosłych? Kogo to auto, gdzie on jest, nagle wybiega zdenerwowany gość, ojciec dziewczyny siedzącej za kierownicą, wydziera się na nią, każe wysiąść. Już nikt nie wiwatuje. Spłoszona małolata wie że źle zrobiła ale boi się tylko kary ojca, a nie dba o to, czy coś się stało tamtej dziewczynce. Patrzę dalej żeby ocenić na czym się w sumie skończyło, z ulgą patrzę że to koniec.
RE: Wrota do... :) - Neurocosmic - 23-05-2016 Cytat:I zauważyłam że nie ma balkonuBo wypadł z zawiasów. Nie wiesz jak są teraz balkony montowane?<haha> Cytat:E, no chwila, jak to zabrali i zostawili na 4 piętrze takie sobie przejście żeby spaść????Przecież to było nisko, nie wiedziałaś, że mieszkasz na parterze?
RE: Wrota do... :) - MadziaKK - 30-05-2016 (23-05-2016, 15:24 )Neurocosmic napisał(a):Cytat:I zauważyłam że nie ma balkonuBo wypadł z zawiasów. Nie wiesz jak są teraz balkony montowane?<haha> ;p tia... ale jakich zawiasów jak nie byl skladany ;:p aszkoda zże sie nie kapnelam, ze to sen, normalnie bym miala przegladanie czegos ciekawszego |