06-05-2016, 08:27
Miałam już kilka snów. Takich jakie się uważa za sny. Jednak co nie wejdę na tą stronę i chcę coś opisać, to jakoś aponinam, jakby mi się na to nakładała jakaś chusta niewiedzy. Zabawne. To nie opiszę.
Ale za to to co można uważać za pół sen, mam każdej nocy. I w tych dniach, dla mnie trochę trudnych, przewija mi się w nocy to co może się wydarzyć z emocjami i skutkiem, jakbym wybierała konkretną opcję wyjścia z sytuacji. Naprawdę dobra rada staje się prawdziwa, "prześpij się z tym". Przemyśl, ale nie w trakcie dnia z emocjami dnia. W nocy, z wyciszeniem i takim innym nastawieniem do życia, z prawdziwym sobą, i tym, co by się chciało w życiu osiągnąć, jak swoim życiem pokierować.
Ale za to to co można uważać za pół sen, mam każdej nocy. I w tych dniach, dla mnie trochę trudnych, przewija mi się w nocy to co może się wydarzyć z emocjami i skutkiem, jakbym wybierała konkretną opcję wyjścia z sytuacji. Naprawdę dobra rada staje się prawdziwa, "prześpij się z tym". Przemyśl, ale nie w trakcie dnia z emocjami dnia. W nocy, z wyciszeniem i takim innym nastawieniem do życia, z prawdziwym sobą, i tym, co by się chciało w życiu osiągnąć, jak swoim życiem pokierować.





