01-03-2016, 23:42
~26.02.2016r.~
Pole Walki
Ja, mój brat i tata pojawiliśmy się na ogromnym obszarze (tak jak w grze, że wszystko jest ograniczone). Mieliśmy też w prawym górnym rogu okrągłą mini-mapkę. Świat snu był podzielony na trzy części (tak jak na średniowiecznym statku) na dwóch końcach były bardzo wysokie podwyższenia, a po środku był spadek. Naszym celem, było wykonywać przeróżne misję i szukać ukrytych obiektów (tak jak w grze SIX-GUNS). W pewnym momencie pojawiliśmy się na jednym z powyższeń. Było to w lesie z bardzo wysokimi drzewami, (które wydawały się nie mieć końca; tak jak w kreskówce KOD LYOKO; daleko wśród nich wyczuwałem koniec "mapy"). Na początku tego podwyższenia była wytarta dróżka, po drugiej stronie stał westernowy domek. Mówiliśmy, że tą misję już wykonaliśmy. Gdy spojrzałem za domek, znaleźliśmy ukryty obiekt, czyli trójkątną niebieską flagę. Gdy ją wzięliśmy mój brat powiedział: Wow, ale jak to możliwe?! WTF?!. Nagle pojawiliśmy się na dole. Po środku lewitowała czarna postać, (podobnie jak w grze SONIC RPG 7) która zaczęła do nas przemawiać. W pewnej chwili mój tata coś do mnie powiedział, a czarna postać zniknęła, a na jej miejscu pojawiła się ogromna podwójna zaspa śniegu. Mówiłem im, że chce użyć telekinezy by podnieść tą zaspę, lecz mojego brata to nie interesowało. Skoczył na nią, a ja krzyknąłem: NIEEEE!!!!! I w tym momencie się obudziłem. Jestem niesamowicie szczęśliwy, że udało mi się zapamiętać tak dużo
Sny są dzisiejszymi odpowiedziami na jutrzejsze pytania. ~ Edgar Cayce





