01-12-2015, 17:22
Noc 30/01 grudnia 2015r.
No to tak, zwid nie mam już odkąd dodałem wpis o nich! Hurra.
Dzisiaj poszedłem spać wcześnie, położyłem się na drzemkę o 18, spałem do 21. Byłem lekko zmęczony, zjadłem kolację, umyłem zęby i położyłem się o 22. Jeszcze przez chwilę czuwałem i rozmawiałem z siostrą, jednak kiedy zapadłem w sen działo się coś ciekawego.
Leżałem, miałem potężne hipnagogi, kręciło mi się w głowie, świstało mi w uszach i mrowiło mi ciało. Kiedy otwierałem oczy, aby się ich pozbyć w pokoju było ciemno i wszyscy spali, a samo uczucie w głowie pozostawało (tzn, nadal mi się kręciło, nadal mi piszczało). Próbowałem też w nich wytrzymać, bo przyznam, że chciałem zasnąć. Zgadnijcie co się stało potem? Kiedy tak leżałem z 20 minut (nie czułem żadnego dyskomfortu) obudziłem się. Siostra siedziała na łóżku. W przedpokoju i pokoju zapalone były światła, godzina 23:30 (we śnie było później). A więc innej opcji nie ma, to był sen!
Podejrzewam to również ze względu na sam wygląd pomieszczenia, w którym byłem, na pewno to był sen.
Kolejny sen był równie ciekawy. Byłem na alejkach niedaleko bloku, było ciepło, słońce za chmurami ale świeciło, wiatr wiał z potężną siłą, słyszałem szelest drzew. Bajeczny krajobraz mimo, iż był podobny do tego realnego to był pod każdym względem ładniejszy. Miałem mnóstwo balonów z helem przyczepionych do słupa, w ręku trzymałem radar, miałem brać udział w jakimś eksperymencie latania. Obok byli znajomi, którzy potem zniknęli. Kiedy postanowiłem przenieść eksperyment ze względu na warunki pogodowe (naprawdę silny wiatr) porwał mnie wiatr. Leciałem wzdłuż alejki i krzyczałem do znajomych, których nie było. Kiedy upadłem na ziemię, a wiatr i tak wiał i ledwie trzymałem się na nogach rozejrzałem się dookoła. Sen o LD. Krzyknąłem STOP! Wiatr przestał wiać, cisza, spokój, niesamowita klarowność. Jednak potem wszystko wymknęło się spod kontroli. Wiatr ponownie zaczął wiać, ja cały czas krzyczałem, to mój sen, wietrze przestań wiać! Kiedy mnie nie słuchał, postanowiłem się wybudzić (fabuła snu mi to narzuciła) i tutaj zadziałała konfabulacja. Obróciłem się, w ręku miałem nóż i zobaczyłem czarną postać w białej, przerażającej masce z kosą w ręku, zaczęła biec w moją stronę, bałem się. Żeby się obudzić musiałem wbić sobie nóż w bark i zanim poczułem ból obudziłem się. Godzina 2:20.
Następny sen był równie ciekawy! Kiedy już zasnąłem...
Szedłem z kimś tymi samymi alejkami. Był wieczór, słońce zachodziło, świeciło niesamowitym blaskiem! Na niebie były tysiące gwiazd, bardzo pięknych. Kiedy szedłem na niebie zaczęły spadać "gwiazdy", było słychać dźwięk sypiącego się piasku, serpentyny, ciała niebieskie spalały się w atmosferze. Niesamowity widok
.
Kolejnych snów nie pamiętam, ale wiem, że rano jeszcze pamiętałem 3 xD. Tych z drzemki niestety nie udało mi się uchwycić, ale już kolejny raz zdarza mi się sytuacja, że po dłuższej drzemce przed snem miewam tak ciekawe sny, oraz "LD, paraliże, sny o WILD itp". Czyżby nowa technika, zmodyfikowany WBTB? Niee, lepiej się nie łudzić, trzeba testować
.
No to tak, zwid nie mam już odkąd dodałem wpis o nich! Hurra.
Dzisiaj poszedłem spać wcześnie, położyłem się na drzemkę o 18, spałem do 21. Byłem lekko zmęczony, zjadłem kolację, umyłem zęby i położyłem się o 22. Jeszcze przez chwilę czuwałem i rozmawiałem z siostrą, jednak kiedy zapadłem w sen działo się coś ciekawego.
Leżałem, miałem potężne hipnagogi, kręciło mi się w głowie, świstało mi w uszach i mrowiło mi ciało. Kiedy otwierałem oczy, aby się ich pozbyć w pokoju było ciemno i wszyscy spali, a samo uczucie w głowie pozostawało (tzn, nadal mi się kręciło, nadal mi piszczało). Próbowałem też w nich wytrzymać, bo przyznam, że chciałem zasnąć. Zgadnijcie co się stało potem? Kiedy tak leżałem z 20 minut (nie czułem żadnego dyskomfortu) obudziłem się. Siostra siedziała na łóżku. W przedpokoju i pokoju zapalone były światła, godzina 23:30 (we śnie było później). A więc innej opcji nie ma, to był sen!
Podejrzewam to również ze względu na sam wygląd pomieszczenia, w którym byłem, na pewno to był sen.Kolejny sen był równie ciekawy. Byłem na alejkach niedaleko bloku, było ciepło, słońce za chmurami ale świeciło, wiatr wiał z potężną siłą, słyszałem szelest drzew. Bajeczny krajobraz mimo, iż był podobny do tego realnego to był pod każdym względem ładniejszy. Miałem mnóstwo balonów z helem przyczepionych do słupa, w ręku trzymałem radar, miałem brać udział w jakimś eksperymencie latania. Obok byli znajomi, którzy potem zniknęli. Kiedy postanowiłem przenieść eksperyment ze względu na warunki pogodowe (naprawdę silny wiatr) porwał mnie wiatr. Leciałem wzdłuż alejki i krzyczałem do znajomych, których nie było. Kiedy upadłem na ziemię, a wiatr i tak wiał i ledwie trzymałem się na nogach rozejrzałem się dookoła. Sen o LD. Krzyknąłem STOP! Wiatr przestał wiać, cisza, spokój, niesamowita klarowność. Jednak potem wszystko wymknęło się spod kontroli. Wiatr ponownie zaczął wiać, ja cały czas krzyczałem, to mój sen, wietrze przestań wiać! Kiedy mnie nie słuchał, postanowiłem się wybudzić (fabuła snu mi to narzuciła) i tutaj zadziałała konfabulacja. Obróciłem się, w ręku miałem nóż i zobaczyłem czarną postać w białej, przerażającej masce z kosą w ręku, zaczęła biec w moją stronę, bałem się. Żeby się obudzić musiałem wbić sobie nóż w bark i zanim poczułem ból obudziłem się. Godzina 2:20.
Następny sen był równie ciekawy! Kiedy już zasnąłem...
Szedłem z kimś tymi samymi alejkami. Był wieczór, słońce zachodziło, świeciło niesamowitym blaskiem! Na niebie były tysiące gwiazd, bardzo pięknych. Kiedy szedłem na niebie zaczęły spadać "gwiazdy", było słychać dźwięk sypiącego się piasku, serpentyny, ciała niebieskie spalały się w atmosferze. Niesamowity widok
.Kolejnych snów nie pamiętam, ale wiem, że rano jeszcze pamiętałem 3 xD. Tych z drzemki niestety nie udało mi się uchwycić, ale już kolejny raz zdarza mi się sytuacja, że po dłuższej drzemce przed snem miewam tak ciekawe sny, oraz "LD, paraliże, sny o WILD itp". Czyżby nowa technika, zmodyfikowany WBTB? Niee, lepiej się nie łudzić, trzeba testować
.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





