24-10-2015, 12:21
Noc 23/24 października 2015r.
W 1 śnie byłem na jakiejś wyspie. Postanowiłem wypłynąć z niej wpław, na środku oceanu spotkałem innych ludzi. Było to dziwne, płynęliśmy godzinami i zobaczyłem na horyzoncie ląd. Nie wiedziałem czy to kolejna wyspa, bądź może już stała ziemia. Palcami dotykałem dna morza, mimo, że byłem daleko od lądu xD. Gdy dotarłem na plażę usiadłem sobie z rodziną, która rozłożyła tam parawan. Wszedłem "na internet" i zobaczyłem jakiegoś posta Incestusa i Solniczka, którzy chwalą się zdjęciami ogromnych tsunami, które udało im się przeżyć xD.
Siedziałem przy komputerze i coś mi się nie zgadzało. Patrzyłem na swoje ręce i liczyłem palce przez parę minut, wiedziałem, że coś jest nie tak. W końcu zauważyłem różnicę i przystąpiłem do eksploracji snu. Chciałem no wiadomo co, ale spojrzałem przez okno i pomyślałem "jest tyle innych rzeczy do roboty". Wyskoczyłem przez okno i wylądowałem jak jakiś cyborg, pode mną załamała się ziemia. Spojrzałem na ręce. (Kiedy spadałem przez okno zdałem sobie sprawę, że może za słabo się upewniłem i trochę się przestraszyłem xD) Dalej szedłem przez ulicę, klarowność była niesamowita. Mimo, że mój głos był trochę płytki i czułem ciepło ze świata zewnętrznego (chyba), to obraz był stały, miałem dobry wzrok i czułem się fajnie. Pamiętałem nawet jak doszedłem do pewnego miejsca, zamiast odruchowo tracić świadomość, to czułem jak się poruszałem, miałem szybkie tempo. Doszedłem do ulicy i postanowiłem się przejechać autem, zobaczyć jak to jest. Zatrzymałem 1 gorszy samochód i nagle zobaczyłem ekstra furę. To podniosłem ten gorszy samochód i odgrodziłem drogę furce. Wsiadłem do niego i nie było żadnej filozofii, po prostu jechałem, sprzęgło było bez użyteczne, jedynie używałem pedału hamulcowego i przyspieszenia. Potem jazda samochodem przeobraziła się w zwykłą grę, w którą gram z kolegą.
Tera najciekawszy sen. Byłem pod blokiem ze znajomymi, którzy mi mówili coś o zmianie hasła. Powiedzieli, że zakładamy klan. Nie wiedziałem o co chodzi, potem ogarnąłem, że bawimy się w berka. Uciekałem przez wysokie barierki, jednak z każdą następną barierką nie miałem siły. Złapali "najszybszego" i zobaczyłem, że zmierza w moim kierunku. Powoli spindrałem się po barierce i w końcu przygazowałem i uciekłem. To było coś fajnego. Biegnę przed siebie, na drodze stanęła mi mała górka z ziemi (jakieś roboty robili pod blokiem) i odbiłem się od niej na drzewo. Potem od drzewa w stronę bloku, pobiegłem na dach, z którego wyskoczyłem i leciałem. Odbijałem się od każdej przeszkody, rękami zmieniałem tor, chwytając się tego czegoś i robiąc obrót. Było to niesamowite uczucie. Miałem ekstra prędkość, robiłem salta, różne dziwactwa i widziałem całą okolicę z lotu ptaka. Najciekawiej było gdy zauważyłem trzepak, bo mogłem się na nim obrócić. Gdy tak latałem i nabrałem ekstra prędkości doleciałem do jakiegoś dziwnego miasta. Na ulicy stał spodek kosmiczny. Gdy odwrócił moją uwagę, uderzyłem w magiczną barierę. Za nią było morze, jednak gdy w nią uderzyłem, ogarnąłem, że to tylko jakiś gameplay gry, który oglądam.
Fajnie się czułem w tym śnie, taki wolny xD.
W 1 śnie byłem na jakiejś wyspie. Postanowiłem wypłynąć z niej wpław, na środku oceanu spotkałem innych ludzi. Było to dziwne, płynęliśmy godzinami i zobaczyłem na horyzoncie ląd. Nie wiedziałem czy to kolejna wyspa, bądź może już stała ziemia. Palcami dotykałem dna morza, mimo, że byłem daleko od lądu xD. Gdy dotarłem na plażę usiadłem sobie z rodziną, która rozłożyła tam parawan. Wszedłem "na internet" i zobaczyłem jakiegoś posta Incestusa i Solniczka, którzy chwalą się zdjęciami ogromnych tsunami, które udało im się przeżyć xD.
Siedziałem przy komputerze i coś mi się nie zgadzało. Patrzyłem na swoje ręce i liczyłem palce przez parę minut, wiedziałem, że coś jest nie tak. W końcu zauważyłem różnicę i przystąpiłem do eksploracji snu. Chciałem no wiadomo co, ale spojrzałem przez okno i pomyślałem "jest tyle innych rzeczy do roboty". Wyskoczyłem przez okno i wylądowałem jak jakiś cyborg, pode mną załamała się ziemia. Spojrzałem na ręce. (Kiedy spadałem przez okno zdałem sobie sprawę, że może za słabo się upewniłem i trochę się przestraszyłem xD) Dalej szedłem przez ulicę, klarowność była niesamowita. Mimo, że mój głos był trochę płytki i czułem ciepło ze świata zewnętrznego (chyba), to obraz był stały, miałem dobry wzrok i czułem się fajnie. Pamiętałem nawet jak doszedłem do pewnego miejsca, zamiast odruchowo tracić świadomość, to czułem jak się poruszałem, miałem szybkie tempo. Doszedłem do ulicy i postanowiłem się przejechać autem, zobaczyć jak to jest. Zatrzymałem 1 gorszy samochód i nagle zobaczyłem ekstra furę. To podniosłem ten gorszy samochód i odgrodziłem drogę furce. Wsiadłem do niego i nie było żadnej filozofii, po prostu jechałem, sprzęgło było bez użyteczne, jedynie używałem pedału hamulcowego i przyspieszenia. Potem jazda samochodem przeobraziła się w zwykłą grę, w którą gram z kolegą.
Tera najciekawszy sen. Byłem pod blokiem ze znajomymi, którzy mi mówili coś o zmianie hasła. Powiedzieli, że zakładamy klan. Nie wiedziałem o co chodzi, potem ogarnąłem, że bawimy się w berka. Uciekałem przez wysokie barierki, jednak z każdą następną barierką nie miałem siły. Złapali "najszybszego" i zobaczyłem, że zmierza w moim kierunku. Powoli spindrałem się po barierce i w końcu przygazowałem i uciekłem. To było coś fajnego. Biegnę przed siebie, na drodze stanęła mi mała górka z ziemi (jakieś roboty robili pod blokiem) i odbiłem się od niej na drzewo. Potem od drzewa w stronę bloku, pobiegłem na dach, z którego wyskoczyłem i leciałem. Odbijałem się od każdej przeszkody, rękami zmieniałem tor, chwytając się tego czegoś i robiąc obrót. Było to niesamowite uczucie. Miałem ekstra prędkość, robiłem salta, różne dziwactwa i widziałem całą okolicę z lotu ptaka. Najciekawiej było gdy zauważyłem trzepak, bo mogłem się na nim obrócić. Gdy tak latałem i nabrałem ekstra prędkości doleciałem do jakiegoś dziwnego miasta. Na ulicy stał spodek kosmiczny. Gdy odwrócił moją uwagę, uderzyłem w magiczną barierę. Za nią było morze, jednak gdy w nią uderzyłem, ogarnąłem, że to tylko jakiś gameplay gry, który oglądam.
Fajnie się czułem w tym śnie, taki wolny xD.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





