09-10-2015, 15:53
Cytat:Wcześniej czy później (20-30 min powinno wystarczyć) coś się zacznie pokazywać.No niekoniecznie. To nie tylko kwestia podejścia. Rodzaj hipnagogów jest zależny od osoby. Osobiście ze wzrokowych, typowo fizycznych, doświadczam tylko błysków (zwykle jednokrotnie) i może co najwyżej fioletowy zarys jakby wieżowców

Przy takiej medytacji można dobrze zauważyć, jak skupienie (w sumie dopiero przy tym skupieniu będzie to medytacja
) przyśpiesza relaks i pojawianie się ewentualnych hipnagogów.EDIT:
Tak w temacie. Dzisiaj przed zaśnięciem, od razu po prysznicu próbowałem relaksu na plecach (Bardzo polecam relaks od razu po prysznicu/kąpieli, szczególnie przy otwartym oknie, jak jest w miarę ciepło
). Relaks szybko postępował i doznawałem standardowych odczuć. Ale w pewnym momencie, czerń przed oczami zaczęła się pogłębiać. Myślę sobie "standard", ale ta czerń pogłębiała się coraz bardziej. Po chwili była taka głęboka i wszechogarniająca, że aż mnie przerażała. Nigdy nie doświadczyłem takiej głębi. Z tego strachu, aż otwierałem oczy, ale po ponownym zamknięciu znowu lądowałem w tej czerni. Co ciekawe, jak próbowałem wtedy przywołać sobie w wyobraźni jakaś sytuację to narzucało mi obraz mini albo makro karykatury siebie, albo całego świata (Czyli tak jak się czułem przy tej czerni). Niezłe przeżycie... Głębi pod powiekami doświadczałem nie raz, ale to było nie do porównania
let's worship cats





