![]() |
|
Hipnagogi i wizje - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Sen (https://i-sen.pl/Forum-Sen--32) +--- Dział: Pytania i dyskusje (https://i-sen.pl/Forum-Pytania-i-dyskusje--37) +--- Wątek: Hipnagogi i wizje (/Temat-Hipnagogi-i-wizje--3161) |
Hipnagogi i wizje - Timothy - 07-10-2015 Cześć Znany jest fenomen hipnagogów wizualnych. Zamykam oczy, 'wpatruje się' bezwysiłkowo w pustkę. Po dłuższej chwili bezczyny umysł zaczyna chwytać się najdrobniejszy wzorów. A to z bezkształtnych figur lub szumu umysł wychwytuje coś co najbliższe jest kształtem do narożnika budynku. Ułamek sekundy później - na zasadzie skojarzeń - ten narożnik przekształca się w budynek, potem skupienie wędruje do okna, firanki... Opisana wyżej sekwencja to już coś, zwykle takie wizje to urywki. Co więcej - przypomina to wszystko wizje na jawie. Nie raz zamyśliliśmy się i przed oczami pojawia się nam jakiś obraz (czy to osoby, przedmiotu lub miejsca). Ja najczęściej w takiej chwili uświadamiam sobie 'coś widzę'. Takie 'uświadomienie' potrafi przerywać cały proces. Inny taki przerywnik to próbuje zogniskowania wzroku, wyostrzenia tej wizji. Niestety, używam tu odnośników do zmysłu fizycznego, podczas gdy wszystko dzieje się w umyśle. Wracając do hipnagogów. Umysł pozostaje aktywny, ciało w bezruchu ogarnięte uczuciem ciepła i spowite w watę. Obrazy stają się coraz wyraźniejsze, wydarzenia w nich wiążę się w dłuższe sekwencje, wręcz mini fabuły. Problem z próbami wyostrzenia pozostaje. To jakiś inny sposób patrzenia. Czasem obserwując jakąś z takich akcji bezwysiłkowo i bez żadnej świadomej myśli (lub myśli wręcz delikatnych) - staje się ona coraz wyraźniejsza. I tu następuje drugie zjawisko, które chcę tu poruszyć. Uczucie to mogę opisać najlepiej jak: oglądam bezmyślnie film np. robiąc coś, klejąc, prasując (cokolwiek) i nagle zerkam na film. Mimo, że słucham i częściowo uczestniczę w fabule/akcji, dopiero TERAZ w pełni w nią wszedłem. Spoglądam na ekran, widzę to co słyszałem. Takie same uczucie pojawia się tutaj. I podobnie jak z próbą wyostrzenia obrazu, następuje przerwanie akcji, obraz się rozpływa. Podsumowując:
RE: Hipnagogi i wizje - Solnik - 07-10-2015 Incestus pisał, że każde skupienie na hipnagogach powoduje ich rozproszenie, a co do drugiego to nie rozumiem
RE: Hipnagogi i wizje - incestus - 07-10-2015 Hipnagogi to wyłącznie obrazy lub dźwięki. Jeżeli towarzyszy im fabuła, to świadomość upada, taki stan należy uznać za półsen. Ponowne uświadomienie się cofa stan rzeczy do samej hipnagogii. Hipnagogi to obrazy tworzone bezpośrednio w polu percepcji bez pośrednictwa narządu wzroku. Próba wyostrzenia obrazu za pomocą akomodacji widzenia powoduje, że percepcja na powrót zaczyna odbierać informacje z narządu wzroku, który przecież obserwuje ciemność za powiekami, toteż hipnagogi się rozmywają. Żeby obserwować i kontynuować strukturalizację hipnagogów należy posługiwać się wyłącznie uwagą. RE: Hipnagogi i wizje - Timothy - 07-10-2015 Mhm, choć przypomina to trochę sytuację ze zdrętwiałą nogą, nie chcę by drgnęła - bo nerwy nieprzyjemnie zabolą, ale trudno się opanować i powstrzymać od reakcji. Sugerujesz ćwiczyć obserwację samą uwagę. Jak mam rozumieć -świadomość upada? To jest stan oczekiwany, przechodzenie do świata płytkiego snu? Taka sytuacja tłumaczyłaby ten drugi fenomen, który tak nieumiejętnie próbowałem opisać. RE: Hipnagogi i wizje - incestus - 07-10-2015 Tak, żeby pozwalać istnieć hipnagogom trzeba ćwiczyć kierowanie uwagi bez odruchowego " wpatrywania się " i kierowania gałek ocznych. Owszem, ze stanu półsnu przechodzimy płynnie w płytki sen i sen głęboki. Zazwyczaj świadomość upada dużo wcześniej niż pojawiają się hipnagogi, co powoduje, że doznajemy samej fabuły, jakby snu myślowego. Półsen jest pożądany żeby zasnąć, ale niekorzystny dla snu świadomego. RE: Hipnagogi i wizje - jokershooter - 07-10-2015 "kierowania gałek ocznych" Czyli że ruszać gałkami czy nie? Kiedyś gdzieś wyczytałem że nie można ruszać gałkami gdy np. próbujemy WILD'a <eh> RE: Hipnagogi i wizje - Timothy - 07-10-2015 @incestus - dziękuje za Twoje wskazówki. Wiem w którą stronę skierować się z ćwiczeniami. Myślę jednak, że przydałoby się ustalenie wspólnego nazewnictwa, słowniczek pojęć. Mówiąc o padaniu świadomości mówisz o wyłączeniu się tej codziennie aktywnej części nas? Pytam bo rodzi się w moim umyśle duży galimatias. To jak to w końcu jest z 'świadomym snem', gdy świadomość pada? Mówimy o tym co autor tego filmiku (https://youtu.be/4_mtx3tWbcI ) nazywa przebłyskiem. RE: Hipnagogi i wizje - incestus - 07-10-2015 Tu używamy słowa świadomość w ujęciu psychiatrycznym. W uproszczeniu kompleks z m.in aparatu uwagi i orientacji czasoprzestrzennej umożliwiający przeżywanie i zapamiętywanie wydarzeń w ciągu. Zakładamy, że na jawie i w LD świadomość jest jasna, w śnie typowym w różnym stopniu zaburzona, natomiast w snach o LD, półsnach i tego typu stanach pogranicza - chwiejna, częściowo zaburzona. Zapobieganie obniżaniu się tej świadomości podczas samego zasypiania lub LD to kluczowa umiejętność onejronauty. Obniżenie się świadomości w LD skutkuje rozkojarzeniem myślenia i zatarciem pamięci przeżywanego snu. RE: Hipnagogi i wizje - Timothy - 07-10-2015 Reasumując. Półsen (z hipnagogami kradnącymi uwagę i świadomość) jest niezbędny by zasnąć, jako element biologicznego procesu zasypiania. Dla uzyskania LD powinienem ćwiczyć pogłębiania półsnu (tak by hipnagogi NIE KRADŁY skupienia i świadomości) tak by przeszedł w pełen sen. To jest sedno techniki WILD? Dla JASNOŚCI - robimy to najlepiej w trakcie drzemek, WBTB lub po samodzielnym przebudzeniu. Nie chcemy sprawić sobie problemów z psyche robiąc to od razu przy zasypianiu na początku. Popraw mnie proszę jeśli gdzieś popełniłem błąd. RE: Hipnagogi i wizje - Fallen Leaf - 07-10-2015 Cytat:Po dłuższej chwili bezczyny umysł zaczyna chwytać się najdrobniejszy wzorów. A to z bezkształtnych figur lub szumu umysł wychwytuje coś co najbliższe jest kształtem do narożnika budynku. Ułamek sekundy później - na zasadzie skojarzeń - ten narożnik przekształca się w budynek, potem skupienie wędruje do okna, firanki...Opisujesz tu hipnagogi "na powiekach" na tle ciemności przed powiekami? Osobiście nie doświadczam takich hipnagogów (jedynie błyski), ale przebłyski (zwane też hipnagogią zaawansowaną) już tak. Według mnie te proste struktury w ciemności a przebłyski to całkiem inny rodzaj hipnagog. Nie jest tak, że te pierwsze rozwijają się do drugich. Poza tym te drugie występują później (zakładając, że mówimy o osobie doświadczającej obu typów) i są bardziej miarodajne w wyznaczaniu postępu zasypiania. |