08-10-2015, 22:04
Półsen nie jest pożądany, mówisz. Zagłębianie się w hipnagogii nie jest pożądane. Same hipnagogi mogą być wskazówką głębokości transu.
Umysł jest pusty, nie analizuje niczego, nie wizualizuje niczego, nie komentuje niczego co widzę, czuję lub słyszę.
Skupiam się na oddechu i biciu sera. Chwytam pewien rytm.
Zwykle w którymś momencie odpływam z utratą świadomości.
Pytania jakie mi się nasuwają to:
Jakie są objawy zaśnięcia ciała?
Kiedyś robiłem podobnie i kończyło się to tym, że byłem zmęczony bo po godzinie, dwóch nic się nie zmianiało, nadal byłem w transie, ciało wyłączone, ale umysł aktywny. Najgorsze, że długo potem nie mogłem usnąć i się zniechęciłem.
Umysł jest pusty, nie analizuje niczego, nie wizualizuje niczego, nie komentuje niczego co widzę, czuję lub słyszę.
Skupiam się na oddechu i biciu sera. Chwytam pewien rytm.
Zwykle w którymś momencie odpływam z utratą świadomości.
Pytania jakie mi się nasuwają to:
Jakie są objawy zaśnięcia ciała?
Kiedyś robiłem podobnie i kończyło się to tym, że byłem zmęczony bo po godzinie, dwóch nic się nie zmianiało, nadal byłem w transie, ciało wyłączone, ale umysł aktywny. Najgorsze, że długo potem nie mogłem usnąć i się zniechęciłem.
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.





