07-10-2015, 20:13
Mhm, choć przypomina to trochę sytuację ze zdrętwiałą nogą, nie chcę by drgnęła - bo nerwy nieprzyjemnie zabolą, ale trudno się opanować i powstrzymać od reakcji.
Sugerujesz ćwiczyć obserwację samą uwagę. Jak mam rozumieć -świadomość upada? To jest stan oczekiwany, przechodzenie do świata płytkiego snu?
Taka sytuacja tłumaczyłaby ten drugi fenomen, który tak nieumiejętnie próbowałem opisać.
Sugerujesz ćwiczyć obserwację samą uwagę. Jak mam rozumieć -świadomość upada? To jest stan oczekiwany, przechodzenie do świata płytkiego snu?
Taka sytuacja tłumaczyłaby ten drugi fenomen, który tak nieumiejętnie próbowałem opisać.
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.





