20-08-2015, 09:57
Noc 19/20 sierpnia 2015r.
No nieeeeee, jestem zawiedziony...
Znów sny o CS:GO, tym razem z dwa xd.
WBTB gdzieś po 5h snu, rozbudzałem się 25 minut + 5 minut afirmacja. Szybko zasypiałem
Byłem bardzo rozluźniony, strasznie dużo myśli mi chodziło po głowie i nie mogłem się skupić. Próbowałem się skoncentrować na oddechu, ale ciągle przychodziła jakaś inna myśl. Gdy utrzymałem koncentrację dłużej niż 5 sekund, zaczynało piszczeć mi w uszach i dostawałem paraliżu. Dwa razy stchórzyłem, trzeci raz był najdłuższy i najciekawszy, jednak nie zakończył się LDkiem.
Utrzymywałem koncentrację i próbowałem wejść już do snu. Hipnagogi były bardzo intensywne, czułem jak obraca mnie na łóżku i tracę czucie, coś mnie dotykało po całym ciele, nie było to przyjemne i trochę mnie łaskotało. Próbowałem zmysłem dotyku wyobrazić sobie, że dotykam parapetu w szkole (haha, tak jakoś przyszło mi to do głowy), czułem go już dosyć wyraźnie, paraliż powoli ustał, nic mnie nie blokowało i chciałem już wstać (nie wiedziałem gdzie jestem, dom czy szkoła). Już jedną stopą byłem we śnie i nagle się obudziłem
.
Spróbowałbym 4 raz ale tata mnie obudził :/.
Dzisiaj to się nie wyspałem, tzn. nie chce mi się spać ale jestem trochę rozbity (spałem z 5,6h).
No nieeeeee, jestem zawiedziony...
Znów sny o CS:GO, tym razem z dwa xd.
WBTB gdzieś po 5h snu, rozbudzałem się 25 minut + 5 minut afirmacja. Szybko zasypiałem
Byłem bardzo rozluźniony, strasznie dużo myśli mi chodziło po głowie i nie mogłem się skupić. Próbowałem się skoncentrować na oddechu, ale ciągle przychodziła jakaś inna myśl. Gdy utrzymałem koncentrację dłużej niż 5 sekund, zaczynało piszczeć mi w uszach i dostawałem paraliżu. Dwa razy stchórzyłem, trzeci raz był najdłuższy i najciekawszy, jednak nie zakończył się LDkiem.
Utrzymywałem koncentrację i próbowałem wejść już do snu. Hipnagogi były bardzo intensywne, czułem jak obraca mnie na łóżku i tracę czucie, coś mnie dotykało po całym ciele, nie było to przyjemne i trochę mnie łaskotało. Próbowałem zmysłem dotyku wyobrazić sobie, że dotykam parapetu w szkole (haha, tak jakoś przyszło mi to do głowy), czułem go już dosyć wyraźnie, paraliż powoli ustał, nic mnie nie blokowało i chciałem już wstać (nie wiedziałem gdzie jestem, dom czy szkoła). Już jedną stopą byłem we śnie i nagle się obudziłem
.Spróbowałbym 4 raz ale tata mnie obudził :/.
Dzisiaj to się nie wyspałem, tzn. nie chce mi się spać ale jestem trochę rozbity (spałem z 5,6h).
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





