15-08-2015, 14:02
Noc 14/15 sierpnia 2015r.
Dzisiaj miałem jeden taki fajny sen ;o.
Jechałem tramwajem, z przodu zauważyłem jakąś dziewczynę, miała z 16,17 lat. Była dosyć ładna. Postanowiłem, że może ją zaczepię. Wyszedłem na tym samym przystanku co ona. Chwilę ją śledziłem, przechodziliśmy między blokami, uliczkami, była dosyć fajna atmosfera (Noc). Nagle weszła do centrum handlowego, zacząłem rozmowę. Chwilę później coś jej wyznałem i się przytuliliśmy, zaczepiła nas jakaś ochrona ze sklepu. Chwilę potem dowiedziałem się, że ona ma chłopaka, który jest moim kolegą. Jednak dał nam spokój.
Potem tak jakby przeniosło mnie gdzieś nad jakieś wybrzeże. W ręce miałem telefon (Niestety bez środków na końcie), ona do mnie pisała, a ja nie miałem się jak z nią skontaktować, tym bardziej, że nie wiedziałem gdzie jestem. Wstąpiłem do jakiegoś baru. Spotkałem tak Remigiusza Maciaszka, Rocka z youtube, krzyknąłęm Rock! A wtedy on do mnie, co jaki rock xD. (Zrozumiałem, że nie chce, żeby ktoś go rozpoznał). Tfuu, tzn, Remek, cześć! Chciałem, żeby pożyczył telefon, abym mógł zadzwonić. Niestety, nie mógł tego zrobić ale dał mi pare wskazówek gdzie jestem. Potem jeszcze przerzucało mnie między lokacjami i wciąż szukałem "koleżanki". Cała fabuła opierała się na poszukiwaniach.
Zrobiłem dzisiaj WBTB, jednak chyba za krótko się rozbudzałem, jakieś 20 minut i gładko zasnąłem, a po LDku ni słychu ni hihu.
Jeszcze pamiętałem pare snów ale zapomniałem <haha>.
Dzisiaj miałem jeden taki fajny sen ;o.
Jechałem tramwajem, z przodu zauważyłem jakąś dziewczynę, miała z 16,17 lat. Była dosyć ładna. Postanowiłem, że może ją zaczepię. Wyszedłem na tym samym przystanku co ona. Chwilę ją śledziłem, przechodziliśmy między blokami, uliczkami, była dosyć fajna atmosfera (Noc). Nagle weszła do centrum handlowego, zacząłem rozmowę. Chwilę później coś jej wyznałem i się przytuliliśmy, zaczepiła nas jakaś ochrona ze sklepu. Chwilę potem dowiedziałem się, że ona ma chłopaka, który jest moim kolegą. Jednak dał nam spokój.
Potem tak jakby przeniosło mnie gdzieś nad jakieś wybrzeże. W ręce miałem telefon (Niestety bez środków na końcie), ona do mnie pisała, a ja nie miałem się jak z nią skontaktować, tym bardziej, że nie wiedziałem gdzie jestem. Wstąpiłem do jakiegoś baru. Spotkałem tak Remigiusza Maciaszka, Rocka z youtube, krzyknąłęm Rock! A wtedy on do mnie, co jaki rock xD. (Zrozumiałem, że nie chce, żeby ktoś go rozpoznał). Tfuu, tzn, Remek, cześć! Chciałem, żeby pożyczył telefon, abym mógł zadzwonić. Niestety, nie mógł tego zrobić ale dał mi pare wskazówek gdzie jestem. Potem jeszcze przerzucało mnie między lokacjami i wciąż szukałem "koleżanki". Cała fabuła opierała się na poszukiwaniach.
Zrobiłem dzisiaj WBTB, jednak chyba za krótko się rozbudzałem, jakieś 20 minut i gładko zasnąłem, a po LDku ni słychu ni hihu.
Jeszcze pamiętałem pare snów ale zapomniałem <haha>.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





