29-04-2015, 14:53
------------------------Noc 27/28 kwietnia 2015r-----------------------
Ostatnimi czasy w dni "robocze" sypiam po 7h, bo uznałem, że sen to strata czasu xD (sypiałem po 8-10h). Dzisiaj nie starałem się zapamiętać dużo, pamiętam tylko urywek jednego snu. Rano było więcej ale ich nie rozpamiętywałem ;d.
Z klasą siedzieliśmy pod salą. Dowiedzieliśmy się, że mamy zastępstwo. Mieliśmy gdzieś pójść, a dokładniej przyszła po nas pani od angielskiego. Zaprowadziła nas kawałek i zobaczyłem Izę z klasą. Ucieszyłem się, że możemy mieć z nimi lekcję. Staliśmy obok nich i pani poprosiła kolegę, aby poszedł poprosić nas o zwolnienie do domu (później nie mieliśmy lekcji). Wtedy pomyślałem, że to będzie głupie, bo nie będe miał z nią lekcji :C. Przyglądałem się jej, a ona mi.
Następnie wstałem do szkoły, już w realu ;d.
Chce, żeby mi się śniła, ale to się nie dzieje. Daje sobie spokój, ona mi się śni. Chociaż taki głupi sen, że się sobe przyglądaliśmy to zawsze coś.
Ostatnimi czasy w dni "robocze" sypiam po 7h, bo uznałem, że sen to strata czasu xD (sypiałem po 8-10h). Dzisiaj nie starałem się zapamiętać dużo, pamiętam tylko urywek jednego snu. Rano było więcej ale ich nie rozpamiętywałem ;d.
Z klasą siedzieliśmy pod salą. Dowiedzieliśmy się, że mamy zastępstwo. Mieliśmy gdzieś pójść, a dokładniej przyszła po nas pani od angielskiego. Zaprowadziła nas kawałek i zobaczyłem Izę z klasą. Ucieszyłem się, że możemy mieć z nimi lekcję. Staliśmy obok nich i pani poprosiła kolegę, aby poszedł poprosić nas o zwolnienie do domu (później nie mieliśmy lekcji). Wtedy pomyślałem, że to będzie głupie, bo nie będe miał z nią lekcji :C. Przyglądałem się jej, a ona mi.
Następnie wstałem do szkoły, już w realu ;d.
Chce, żeby mi się śniła, ale to się nie dzieje. Daje sobie spokój, ona mi się śni. Chociaż taki głupi sen, że się sobe przyglądaliśmy to zawsze coś.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





