22-04-2015, 09:25
------------------------Noc 21/22 kwietnia 2015r-----------------------
Ustawiłem budzik na WBTB o 5, jednak mnie nie obudził O_o.
Sen w jakimś kraju w Afryce. Pustynne krajobrazy, domy z cegły, budynki z piasku. Na ziemi również był piasek. Zorganiozwano jakieś porwanie. Byłem świadkiem. Osoby, które porwano były zamknięte w jakiejś opuszczonej fabryce, osłanianą przez muzułmanów z karabinami. Widziałem przez okno twarz dziecka patrzącego na mnie i błagającego o pomoc. Sam wróciłem do domu i zacząłem się zastanawiać na temat zielonej szkoły w tym roku.
W następnym śnie oglądałem moje rośliny... Na południu było spoko, ale słabo pamiętam co tam było. Poszedłem do kuchni, okno północne, gdzie w rzeczywistości trzymam mało interesujące mnie kwiaty. W doniczce jednego wyrosły 3 pestkowce cytrusów. Rosły ładnie jak na północne warunki. Jeden miał z metr wysokości, kiedy chciałem mu się przyjrzeć i powąchać zapach listków (pierwszego powąchałem, cytryna) to moją uwagę przykuł różowy kwiat, bardzo dziwny. Przyłożyłem do niego twarz i po chwili wybuchł na czarno mi przed twarzą O_o. Myślałem, że coś z niego wystrzeliło, ogromny owad, bo dotknął mojej twarzy. Kiedy to się stało, we śnie prawie dostałem zawału serca i byłem przymulony, przez co moje ruchy były mało płynne i prawie nikłe.
Kolejny sen słabo pamiętam. Brałem udział w jakiejś akcji wyścigowej. Jechałem autem. Obok mnie był Dominic Torreto z filmu szybcy i wściekli xd. Gdzieś mnie prowadził, ja zacząłem uciekać. Jak mu się wypsnąłem to zaczął mnie gonić z pistoletem. Zatrzymałem się, złapałem jego pistolet i teraz on zaczął uciekać przede mną. Jednak zamienił się w kolegę z klasy, który nie umie biegać O_o. Zacząłem do niego strzelać, a potem go złapałem.
Kurcze no, słabo pamiętam dzisiejsze sny
.
Ustawiłem budzik na WBTB o 5, jednak mnie nie obudził O_o.
Sen w jakimś kraju w Afryce. Pustynne krajobrazy, domy z cegły, budynki z piasku. Na ziemi również był piasek. Zorganiozwano jakieś porwanie. Byłem świadkiem. Osoby, które porwano były zamknięte w jakiejś opuszczonej fabryce, osłanianą przez muzułmanów z karabinami. Widziałem przez okno twarz dziecka patrzącego na mnie i błagającego o pomoc. Sam wróciłem do domu i zacząłem się zastanawiać na temat zielonej szkoły w tym roku.
W następnym śnie oglądałem moje rośliny... Na południu było spoko, ale słabo pamiętam co tam było. Poszedłem do kuchni, okno północne, gdzie w rzeczywistości trzymam mało interesujące mnie kwiaty. W doniczce jednego wyrosły 3 pestkowce cytrusów. Rosły ładnie jak na północne warunki. Jeden miał z metr wysokości, kiedy chciałem mu się przyjrzeć i powąchać zapach listków (pierwszego powąchałem, cytryna) to moją uwagę przykuł różowy kwiat, bardzo dziwny. Przyłożyłem do niego twarz i po chwili wybuchł na czarno mi przed twarzą O_o. Myślałem, że coś z niego wystrzeliło, ogromny owad, bo dotknął mojej twarzy. Kiedy to się stało, we śnie prawie dostałem zawału serca i byłem przymulony, przez co moje ruchy były mało płynne i prawie nikłe.
Kolejny sen słabo pamiętam. Brałem udział w jakiejś akcji wyścigowej. Jechałem autem. Obok mnie był Dominic Torreto z filmu szybcy i wściekli xd. Gdzieś mnie prowadził, ja zacząłem uciekać. Jak mu się wypsnąłem to zaczął mnie gonić z pistoletem. Zatrzymałem się, złapałem jego pistolet i teraz on zaczął uciekać przede mną. Jednak zamienił się w kolegę z klasy, który nie umie biegać O_o. Zacząłem do niego strzelać, a potem go złapałem.
Kurcze no, słabo pamiętam dzisiejsze sny
.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





