27-11-2014, 12:05
Od Kilku dni ustawowe Lenistwo , Nie zapisywałem nic w swoim notesiku lecz dziś aby przerwać ten stan lenistwa , dopiszę kilka wpisów dla samej zasady
mimo iż dużo nie pamiętam zapiszę to co nie umknęło w głębinie podświadomości.
1 Bez tytułu (sen zwykły)
Rozmawiałem z kumplem lecz nie pamiętam o czym , znajdowaliśmy się w obcym dla mnie miejscu i domu. Leżałem sobie w jakimś łóżku i chciałem iśc spać. Podczas zasypiania pomyślałem o wild lecz gdy nadeszły wibracje postanowiłem przerwać ponieważ nie byłem w swoim pokoju i chciałem wrócić do domu i dopiero spróbować.
2 Powrót na rowerze samochodem jak Lech Roch Skorpion Pawlak (sen zwykły)
Wracałem z dużej galerii meblowej daleko za moim miastem. Nie pamiętam czy byłem w środku lecz wiem że z parkingu wyjeżdżałem samochodem kierując jedną ręką a w drugiej coś trzymałem do picia. Gdy wyjechałem na skrzyżowanie jadąc w kierunku domu jechałem już na rowerze z moją podręczną mapką terenową doczepioną do kierownika. Widzę na horyzoncie burzowe chmury , które nie zachęcają do wycieczki. Otocznie zmieniło się na polne i leśne dukty. Nie wiedzieć czemu z asfaltu znalazłem się w lesie. Chciałem sprawdzić mapę jak dojechać i jak się nawigować w tym terenie. Nie mogłem się połapać za cholerę na mapie. Odwracałem ją na wszystkie strony nie byłem w stanie nic z niej odczytać. Widziałem jakieś wyspy nad morzem ale wiedziałem że żadnych wysp w tej okolicy nie ma. Zgłupiałem na dobre.
3. Akrobacje na linie. (sen zwykł)
Chodziłem po drewnianej konstrukcji przypominającej szkielet domu, Skakałem po krokwiach i pomiędzy nimi tak jakbym się z kimś ścigał. Po jakimś czasie w tym pomieszczeniu znajdowało się kilka osób, które przyglądały się moim wybrykom na wysokościach. Zeskakiwałem z jednego końca konstrukcji łapiąc się czegoś w powietrzu ,bujałem się na linie jak spiderman z jednego końca na drugi. Jakaś starsza pani chciała mnie złapać z dołu lecz skutecznie jej uciekałem. W późniejszym etapie snu w tym pomieszczeniu znajdowały się stoły z cała zastawą , jedzenia w brud jakby jakieś wesele. A ja dalej się bujałem na linach nad głowami ludźmi i nad stołami. Gdy zszedłem na ziemię , starsza pani rzuciła się na mnie nie wiedząc po co. Wystraszyłem się bardzo i nie chcąc dowiedzieć po co się na mnie rzuciła na całe szczęście się obudziłem.
mimo iż dużo nie pamiętam zapiszę to co nie umknęło w głębinie podświadomości. 1 Bez tytułu (sen zwykły)
Rozmawiałem z kumplem lecz nie pamiętam o czym , znajdowaliśmy się w obcym dla mnie miejscu i domu. Leżałem sobie w jakimś łóżku i chciałem iśc spać. Podczas zasypiania pomyślałem o wild lecz gdy nadeszły wibracje postanowiłem przerwać ponieważ nie byłem w swoim pokoju i chciałem wrócić do domu i dopiero spróbować.
2 Powrót na rowerze samochodem jak Lech Roch Skorpion Pawlak (sen zwykły)
Wracałem z dużej galerii meblowej daleko za moim miastem. Nie pamiętam czy byłem w środku lecz wiem że z parkingu wyjeżdżałem samochodem kierując jedną ręką a w drugiej coś trzymałem do picia. Gdy wyjechałem na skrzyżowanie jadąc w kierunku domu jechałem już na rowerze z moją podręczną mapką terenową doczepioną do kierownika. Widzę na horyzoncie burzowe chmury , które nie zachęcają do wycieczki. Otocznie zmieniło się na polne i leśne dukty. Nie wiedzieć czemu z asfaltu znalazłem się w lesie. Chciałem sprawdzić mapę jak dojechać i jak się nawigować w tym terenie. Nie mogłem się połapać za cholerę na mapie. Odwracałem ją na wszystkie strony nie byłem w stanie nic z niej odczytać. Widziałem jakieś wyspy nad morzem ale wiedziałem że żadnych wysp w tej okolicy nie ma. Zgłupiałem na dobre.
3. Akrobacje na linie. (sen zwykł)
Chodziłem po drewnianej konstrukcji przypominającej szkielet domu, Skakałem po krokwiach i pomiędzy nimi tak jakbym się z kimś ścigał. Po jakimś czasie w tym pomieszczeniu znajdowało się kilka osób, które przyglądały się moim wybrykom na wysokościach. Zeskakiwałem z jednego końca konstrukcji łapiąc się czegoś w powietrzu ,bujałem się na linie jak spiderman z jednego końca na drugi. Jakaś starsza pani chciała mnie złapać z dołu lecz skutecznie jej uciekałem. W późniejszym etapie snu w tym pomieszczeniu znajdowały się stoły z cała zastawą , jedzenia w brud jakby jakieś wesele. A ja dalej się bujałem na linach nad głowami ludźmi i nad stołami. Gdy zszedłem na ziemię , starsza pani rzuciła się na mnie nie wiedząc po co. Wystraszyłem się bardzo i nie chcąc dowiedzieć po co się na mnie rzuciła na całe szczęście się obudziłem.





