21-10-2014, 16:16
------------------------Noc 20/21 październik 2014r-----------------------
Dwa pierwsze sny nie pamiętam za rewelacyjnie ale miały podobną treść.
Jakiś bezsensowny sen. Mama kupiła mi zwierzątko. Uwaga: latającego szczura z twarzą kolibera. Był słodki
. Mam kota. Wtrącił się w sytuację. (Podejrzewam, że to sen podświadomie z prowokowany, wczoraj mój kot ukradł kawałek kurczaka i jadł go na ziemi, przypominało to mysz, mój kot już pare myszy zabił :s). Kolibero-szczur dobrze się zaklimatyzował. Latał po domu, a kota musiałem trzymać na smyczy. Pare razy uciekł z domu. Goniłem za nim po wielkim polu siana, bardzo ładny krajobraz. O dziwo mój kochany kot też tam był. Pomagał mi w łapaniu <con>.Drugi sen chyba był kontynuacją? Tak mi się wydaje, w każdym razie bez sensu były :p.
Po tym śnie przypomniałem sobie akcje, kiedy mały wróbelek wleciał nam do domu. Całą rodziną go łapaliśmy. Kkota musieliśmy zamknąć w pokoju xD. Akcja zakończyła się powodzeniem po jakiś 20 minutach, a wróbelek nie ucierpiał
.Po tych snach obudziłem się o 1:57. Byłem szczęśliwy, że mogę spać jeszcze 5 godzin
.Najciekawszy sen, który pamiętam rewelacyjnie. Zaczyna się w moim domu. Wybuchła wojna. (Podejrzewam temat na lekcji języka polskiego, jako przyczyne takiego snu
). Byłem z grupą przyjaciół. Siedzieliśmy przy komputerze. Usłyszeliśmy HUK. Okazało się, że była to bomba. Rozejrzeliśmy się przez okno. Nacierali zaborcy? Chyba niemcy. Weszli nam do klatki. Słyszeliśmy ich kroki. Otworzyłem okno z drugiej strony. Podwórko wyglądało inaczej ale nie dało mi to nic do zrozumienia. Postanowiliśmy uciec przez okno. Było ciężko iż mieszkam na 2 piętrze. Złapałem się parapetu i gładko zszedłem, mocna siła mięśni we śnie albo brak wagi
. Wylądowałem. Zobaczyłem jakiegoś człowieka. Myślałem, że zaborca ale odwrócił się i okazał się to być mój kolega z klasy. Usłyszałem krzyki i wystrzały broni. Na tyle się przestraszyłem, że zacząłem biec. Koledzy zostali w tyle po zejściu. Nie wiem co się z nimi stało. Biegłem i zobaczyłem barierke metalową. Przeskoczyłem ją w zwinny sposób. Potem następna. Czułem się świetnie mimo tych wystrzałów i otarciu się o senną śmierć. Przeskoczyłem 2 metrową barierkę i następną, i następną. Było ich dużo. Wróg pozostał w tyle. Biegłem dalej, nie zwracałem uwagi na tony ludzi opłakujących i widoki strzelb. Pobiegłem podwórkiem, który wyglądał tak samo jak na jawie. Tamten "nie realny" pozostawiłem w tyle. Pobiegłem w stronę szkoły (podstawówka). Dotarłem na miejsce i zaborcy też tam wchodzili. Nikogo nie znałem. Zamkneli nas w szatniach. Dostałem jakiś pistolet w kształcie zapalniczki. Kiedy się naciskało płomień (guzik odpowiadający za płomień, czy co to tam jest) to broń wystrzeliwała. Wyszliśmy jakimś cudem i się schowaliśmy. Na niemca rzuciliśmy się wszyscy, a ja nie trafiłem ani razu ale mimo to leżał. Rozbiliśmy okno. Wyjrzałem przez nie, wyobraziłem sobię scenke jak zza pleców mnie zastrzeliwują w oknie... Krążyli wokół płotów szkoły. (tutaj już wiedziałem że śnie ale nie miałem świadomości? Sen o LD.). Podążyłem za fabułą. Poszedłem na górę z disrespectem. Na schodach siedziała pani od angielskiego z karabinem maszynowym
. Coś tam do mnie mówiła "czemu się nie uczysz?". Nacisnąłem escape. Wyświetliło mi się menu CSa i mogłem w każdej chwili "opuścić sen?". Czekałem aż coś się stanie. Zobaczyłem drugą nauczycielkę, która też coś mówiła. Przypomniałem sobie starą szkołę O_o. W końcu "opuściłem sen".W tym nowym śnie byłem w szkole. Uświadomiłem się. Była przerwa, a do okoła dużo ludzi. Szukałem osoby do "bora bora" i przy okazji wołałem tą wymarzoną. Znalazłem taką sobie i zmarnowałem LD na seks... Kurde :S. Mam poczucie takiej niskiej kontroli, że marnuje LDki na tą czynność. Muszę się wziąć w garść! W czasie stosunku zwracałem uwagę na klarowność. Nie przyszła mi do głowy myśl "zaraz cię wywali" co mnie cieszy. Podczas orgazmu przeszedłęm w sen nieświadomy.Byłem pod sekretariatem. Siedziałem z kolegami. Mówie do nich: "no to moje LD się skończyło". Oni się zaśmiali. Zrobiłem TR ale wynik był negatywny i podczas wykonywania TR obudziła mnie mamusia :|.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





