17-09-2014, 13:48
------------------------Noc 16/17 września 2014r-----------------------
Dzisiaj rano pamiętałem takie świetne sny... Cieszyłem się, że będe miał co opisać na forum. Z tego co pamiętam to nawet jakieś 2 sny o LD miałem ale po ciężkim dniu w szkole prawie wszystko zapomniałem
. Takie fantastyczne przygody...1 sen był w moim domu. Była jakaś burza śnieżna i za oknem fale WODY uderzały o szybe. Był fantastyczny klimat. Na niebie było widać pioruny. Fascynowałem się tym zjawiskiem i biegałem od okna do okna, żeby nic mi nie umkneło.
Kolejny sen jakiś taki dziwny i mam wrażenie, że już kiedyś taki mi się śnił. Wraz ze znajomymi weszliśmy do jaskini "poszukiwaczny przygód" i prowadził nas archeolog. Zaprowadził nas do tajemniczej windy i zjechaliśmy nią. Obserwowałem z 3 osoby całą akcję. Winda zjerzdżałam pomiędzy fodospadami, jeziorami magmy, kopalniami diamentów. Winda wyglądała jak wielki Sejf i zatrzymała się obok półki skalnej w lawie. Archeolog: Oj, winda znowu się popsuła. Dziwiło mnie to, że się nie nagrzewała pod wpływem lawy. Wszedłem po kostki do magmy i mnie nie poparzyła. Po tym wyszliśmy na powierzchnie idąc wielkimi schodami.
Byłem na rynku i coś tam robiłem. Pamiętam tylko tyle, bo sekundę po tym jak sen się zaczął obudziła mnie siostra: Tymek nie idziesz do szkoły?
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





