30-07-2014, 16:12
Ja zawsze odczekuję chwilę w bezruchu po udanym WILDzie, czekam aż dokładnie poczuję senne ciało, do tego czasu staram się ruszać " umysłem ", komendami typu " idź do przodu, obróć się ", dzięki temu nie angażuję wrażenia poruszania kończynami, które organizm może odebrać i przerwać paraliż. Kiedy zaczyna wywalać najlepszym sposobem jest szybkie zmienianie celu uwagi, czyli podążanie wzrokiem nagle z jednego na drugi przedmiot w sennym otoczeniu, tak żeby nie zdążyć niczego pomyśleć. Takie spłycenia trwają kilkanaście sekund i przerywają sen świadomy co mniej więcej 5 minut, w optymalnie płytkim śnie.
Jesteś pewny że scena w której całujesz swój kciuk nie była we śnie? Ciało nie ma prawa się poruszać podczas gdy sen trwa. Tak więc albo położyłeś się wcześniej w takiej pozycji, albo ruszyłeś kciukiem w momencie pobudki, albo co dość prawdopodobne - FA.
Jesteś pewny że scena w której całujesz swój kciuk nie była we śnie? Ciało nie ma prawa się poruszać podczas gdy sen trwa. Tak więc albo położyłeś się wcześniej w takiej pozycji, albo ruszyłeś kciukiem w momencie pobudki, albo co dość prawdopodobne - FA.





