30-07-2014, 10:37
------------------------Noc 29/30 czerwca 2014r-----------------------
Przed snem byłem psychicznie zmęczony, jednak fizycznie miałem dużo siły. Bolała mnie głowa. Z ciekawości spróbowałem FILDa i juz po 10 sekundach czułem jak mój mózg usypia tzn. Zamykałem oczy, grałem delikatnie na pianinie i piszczało mi w uszach, miałem ciemność przed oczami no i ogólnie inne dziwne uczucie, nie do opisania. Przerwałem własnie po tych 10 sekundach.
Zasnąłem gdzieś koło 2 albo 3. Przed snem poprosiłem pastę do zębów o świadomy sen
. Przyśniły mi się 2 sny nieświadome, które pamiętałem, jednak potem podczas próby FILDa poszły w niepamięć. No więc zrelaksowałem się i zacząłem grać na pianinie, tak delikatnie, żeby czuć tylko moje "mentalne" palce. Po pewnym czasie, czułem jak moje palce przechodzą przez ciało. Zrobiłem TR i był negatywny, po 2 minutach relaksu kolejna próba, także nieudana. Potem 3, jednak spróbowałem z 5 minutami gry na pianinie ( na oko ). Dostawałem skurczy mioklonicznych i czułem lekkie mrowienie. Kiedy zrobiłem TR, był negatywny, a zegar mówił, że minęło pół godziny. Zdziwiłem się i położyłem się spać.Sporo myślałem co mnie nie usypiało. Dostawałem skurczy mioklonicznych ale czułem się zrelaksowany. Miałem silne hipnagogi słuchowe w postaci krzyków dzieci, pukania, stukania. W głowie miałem jedną myśl "może mi się uda?". Miałem płytkie sny. Chwilami się w nich pojawiałem i kiedy robiłem TR wywalało mnie z powrotem. Po pewnym śnie dostałem paraliżu. Silne mrowienie na całym ciele, niemoc i lekki strach. Poczułem jak mnie wsysa do snu, kręciło mi się w głowie. Spróbowałem podnieść rękę, była leciutka, tylko że nadal miałem paraliż. Było mi zimno w głowe i naprawdę, myslałem, że umieram
. Otworzyłem oczy, widziałem 2 światy, tak jakby z 4 oczu. Nie do opisania. Zamknąłem je. Kiedy mnie już wessało do snu, leżałem na łóżku i stopniowo paraliż zaczął znikać. Kiedy już była końcówka i podniosłem rękę, obudził mnie WIERT... Byłem zły... Ale co zrobie?Potem położyłem się do łóżka no i szybko zasnąłem.
Szedłem jakimś parkiem w poszukiwaniu pewnej osoby. Spotkałem koleżanki z klasy, jedna do mnie powiedziała, żebym jej nic z włosami nie robił <ke>. Wszedłem na klatke schodową, schody były drewniane. Usiadłem i zacząłem coś robić, zastanawiać się nad czymś. Czekałem na jakąś osobę. Nie przyszła to postanowiłem sobie pójść. Idąc parkiem rozglądałem się nad drogą powrotną. Na nosie miałem okulary, których nigdy nie nosze w realu ( mam drobną wadę ). Byłem lekko ze stresowany, nie byłem przyzwyczajony do okularów. Byłem niedaleko osiedla Piastów, kiedyś z kolegami się tam wybrałem. Dobrze wszystko kojarzyłem, lepiej niż na jawie. Przeniosło mnie do domu. W ręce małem żywe miniaturki postaci z Lola, które ze sobą walczyły. Próbowałem je pogodzić i mi się nie udało więc je wyrzuciłem z ręki. [/color]Zrobiłem TR z dłońmi, tyle że negatywny ale i tak się uświadomiłem. Kiedy odsunąłem ręce od twarzy obraz zniknął i wrzuciło mnie do kolejnego snu. Jechałem autobusem. Wyjrzałem przez okno na przystanek i zobaczyłem koleżanki. Wyszedłem z autobusu i podszedłem do nich. Wiedziałem, że jestem we śnie od samego początku tylko, że bałem się że mnie wyrzuci jak poprzednim razem. Stanąłem na przeciwko najładniejszej z koleżanek i ją pocałowałem. Wtedy się obudziłem z kciukiem na ustach, którego pocałowałem xDDDDDD. Szybko zasnąłem i zaczął się kolejny sen. Przeglądałem forum Lola i znalazłem posta, w którym jedna dziewczyna opisywała swoje życie. Wciągnęło mnie tam i oglądałem historyjke z 3 osoby. Mieszkała na cmentarzu. Groby świeciły, jakby jakiś duch na nich siedział. Atmosfera była straszna. Bawiła się z 4 koleżankami. Ona miała gdzieś koło 15 lat. W pewnym momencie oderwałem się od filmu i dołączyłem do grupki ludzi obok sklepu. Dawali zadanie takiej dziewczynie aby pożyczyła pieniądze od sprzedawcy. Na początku jej się nie udało. Potem chwile pomyślała i wpadła na pomysł. Podeszła do niego i powiedziała, że świadomość jej mówi aby pożyczyć pieniądze, wszystko było słychać. Sprzedawca na to "a to trzeba było tak odrazu". Zaśmialiśmy się, że jej się udało. Wróciłem do historyjki i widziałem jak dziewczyny przed czymś uciekają.Wraz z kolegą szliśmy przed siebie ciemną i mroczną uliczką i rozmawialiśmy. Zrobiłem TR z dłońmi i znowu mnie wyrzuciło.
Oglądałem filmik PewDiePie jak gra w lola. Ktoś mnie obserwował. Też grałem w Lola i zepsułem jedną akcje, z której popłakałem się ze śmiechu. Sojusznicy mnie obwiniali, a ja wyłączyłem kompa i padałem ze śmiechu. Obudziłem się i wstałem od łóżka. Poszedłem do łazienki. Zobaczyłem swoje zęby, były krzywe i niektóre czarne. Przestraszyłem się. Potem zobaczyłem, że mam czerwoną twarz. Zacząłem krzyczeć: Nie, to nie możliwe to jest sen! Nie,nie,nie! Nieźle się przestraszyłem. Idąc przed pokojem zrobiłem TR z dłońmi. Za dużo mi nie pokazał, bo znowu był negatywny, jednak wiedziałem, że to sen.
W trakcie wcześniejszego paraliżu, miałem sny, które były świadome. Tzn w jednym stałem na przedpokoju i powiedziałem: Jest! W końcu jestem we śnie. Po czym zrobiłem TR i mnie wrzuciło do paraliżu. Niektóre sny były tak płytkie, że czułem podwójny oddech kiedy robiłem TR z nosem we śnie.
Mam pytanie, jeśli znajde się w takim płytkim śnie podczas próby WILDa to co mam robić? Albo co mam zrobić aby mnie nie wyrzucało jak podczas tych głebszych snów, które miałem spontanicznie?
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





