22-01-2012, 23:00
Robię TRy dość często. Dziennik również prowadzę.
Dla Ciebie może i nie być strachu, bo już masz z tym jakieś większe doświadczenie. Ale dla typowego nowicjusza myśl o wejściu w fazę REM przysparza o nie mały zawrót głowy.
Mi to przypomina jazdę rowerem. Osoby którzy już tego doświadczyli, i wiedzą na czym polega, wiedzą że trzeba utrzymywać równowagę by się nie zwalić na asfalt. Osoba która nigdy tego nie robiła będzie odczuwać strach przed upadkiem na asfalt, i obdarcia się ze skóry (;
Jestem świadomy tego, że trzeba samemu spróbować, aby zobaczyć jak to jest. Ale może jest jakiś złoty środek, aby ogarnąć strach przed halucynacjami, lub paraliżem.
Dla Ciebie może i nie być strachu, bo już masz z tym jakieś większe doświadczenie. Ale dla typowego nowicjusza myśl o wejściu w fazę REM przysparza o nie mały zawrót głowy.
Mi to przypomina jazdę rowerem. Osoby którzy już tego doświadczyli, i wiedzą na czym polega, wiedzą że trzeba utrzymywać równowagę by się nie zwalić na asfalt. Osoba która nigdy tego nie robiła będzie odczuwać strach przed upadkiem na asfalt, i obdarcia się ze skóry (;
Jestem świadomy tego, że trzeba samemu spróbować, aby zobaczyć jak to jest. Ale może jest jakiś złoty środek, aby ogarnąć strach przed halucynacjami, lub paraliżem.





