18-01-2012, 13:07
Czy fałszywe przebudzenie można traktować jako element pamięci snów ??
Położyłem się spać dosyć pózno (22:45) wstałem o godzinie (5:00) z pomocą budzika, miałem płytki sen, ponieważ wybudziłem się bez problemu i od razu wiedziałem gdzie jestem itp. Po ok. 1,5 h próby zaśnięcia (WBTB + FILD) postanowiłem odpuścić troszkę za bardzo się napaliłem na wykonanie tych technik i oczekiwałem rezultatów. Postanowiłem popie*****ć wszystko i pójść spać i tutaj rozpoczęły się dziwne rzeczy.
Położyłem się tak jak mi jest najwygodniej i jak najczęściej zasypiam. Za pierwszym razem miałem wrażenie że ktoś mi łazi po pokoju, otwiera szafki w pokoju i wychodzi. Ocknąłem się i nikogo nie było w pokoju. Zrobiłem TR i poszedłem spać. Kładąc się spać, popatrzyłem w stronę okna, była godzina może (6:30) więc ciemno (czasami zdarza mi się biegać o tej porze,więc wiem jak jest. Zauważyłem białe światło lub coś w rodzaju błysku, połozyłem głowę na poduszce i tutaj największy hardcor ku**a, zacząłem słyszeć jakiś głos (diabelny,demoniczny) ogólnie mówiąc sraka w gaciach, ale wiedziałem że nie ma nikogo w pokoju nic mi nie grozi, więc wyje***e. Wiedziałem że może to być sygnał nadejścia lub rozpoczęcia paraliżu sennego. Po chwili słyszałem znowu jakiś głos,tym razem bardziej przyjazny, towarzyszyło mu uczucie spadania w głebie mojego łóżka. Przy tych dwóch zjawiskach miałem świadomość że może to być początek wejścia w sen, może dlatego to mnie zblokowało. Pózniej miałem Fałszywe przebudzenie lub sen o nim. Wydawało mi się że wstałem z łóżka, ponieważ rano przyszedł mój brat do domu ,zapalił duże światło w pokoju, czym mnie lekko zdenerwował. W realnym świecie miało to miejsce, bo miałem raczej płytki sen. Zacząłem gasić wszystkie światła w domu, nie mogłem chodzić na nogach tylko na kolanach xD położyłem się spać. Po chwili się obudziłem i uświadomiłem że śniłem lub było to fałszywe przebudzenie.
Położyłem się spać dosyć pózno (22:45) wstałem o godzinie (5:00) z pomocą budzika, miałem płytki sen, ponieważ wybudziłem się bez problemu i od razu wiedziałem gdzie jestem itp. Po ok. 1,5 h próby zaśnięcia (WBTB + FILD) postanowiłem odpuścić troszkę za bardzo się napaliłem na wykonanie tych technik i oczekiwałem rezultatów. Postanowiłem popie*****ć wszystko i pójść spać i tutaj rozpoczęły się dziwne rzeczy.
Położyłem się tak jak mi jest najwygodniej i jak najczęściej zasypiam. Za pierwszym razem miałem wrażenie że ktoś mi łazi po pokoju, otwiera szafki w pokoju i wychodzi. Ocknąłem się i nikogo nie było w pokoju. Zrobiłem TR i poszedłem spać. Kładąc się spać, popatrzyłem w stronę okna, była godzina może (6:30) więc ciemno (czasami zdarza mi się biegać o tej porze,więc wiem jak jest. Zauważyłem białe światło lub coś w rodzaju błysku, połozyłem głowę na poduszce i tutaj największy hardcor ku**a, zacząłem słyszeć jakiś głos (diabelny,demoniczny) ogólnie mówiąc sraka w gaciach, ale wiedziałem że nie ma nikogo w pokoju nic mi nie grozi, więc wyje***e. Wiedziałem że może to być sygnał nadejścia lub rozpoczęcia paraliżu sennego. Po chwili słyszałem znowu jakiś głos,tym razem bardziej przyjazny, towarzyszyło mu uczucie spadania w głebie mojego łóżka. Przy tych dwóch zjawiskach miałem świadomość że może to być początek wejścia w sen, może dlatego to mnie zblokowało. Pózniej miałem Fałszywe przebudzenie lub sen o nim. Wydawało mi się że wstałem z łóżka, ponieważ rano przyszedł mój brat do domu ,zapalił duże światło w pokoju, czym mnie lekko zdenerwował. W realnym świecie miało to miejsce, bo miałem raczej płytki sen. Zacząłem gasić wszystkie światła w domu, nie mogłem chodzić na nogach tylko na kolanach xD położyłem się spać. Po chwili się obudziłem i uświadomiłem że śniłem lub było to fałszywe przebudzenie.





