10-03-2011, 20:25
Witam.
Od pewnego czasu interesuję się tematem LD i zacząłem trenować jakiś tydzień temu. Przeczytałem opisy różnych metod i wybrałem według mnie najodpowiedniejszą dla mnie - WILD bez budzenia się w środku nocy. Wiem, że ta metoda jest jedną z trudniejszych, ale jestem wytrwały. Na razie próbowałem około 4-5 razy. Mam paraliż senny (nie przeszkadza mi, w sensie: nie boję się, to nawet ciekawe, tylko szkoda, że nie można się podrapać
). Mam też hipnagogia chyba, np. uczucie gwałtownego spadania, kłębiąca się czerń, raz nawet beżowe plamki. Mam też takie coś, że mózg sam przypomina sobie jakieś zdarzenia i postacie, ale nie widzę ich normalnie oczami, tylko w wyobraźni, więc nie wiem czy to hipnagogia. Tylko nie potrafię wejść do snu. Skupiam się całą siłą woli, ale nie idzie, jedynie głowa boli. Czytałem, że trzeba się "wciągnąć" tam, wyobrazić sobie drzwi i siebie wchodzącego przez nie, że trzeba się chwycić elementu... Próbowałem, ale nie wychodzi i pozostaję dalej w paraliżu, ewentualnie dodatkowo z hipnagogiami.
WILD-a w nocy, w ten sposób:
1. Kąpiel, kurczenie i rozkurczanie mięśni, obejrzenie czegoś, wyciszenie się - ogólnie: relaks.
2. Położenie się do łóżka i liczenie od 100 w dół, co 3. 100, 97, 94, 91... Gdy dochodzę do zera, liczę od nowa. Próbowałem też siłowania się z drzwiami i schodów, ale nic z tego.
3. Paraliż senny - czekam, nadal licząc.
4. Hipnagogia - wpatruję się w nie, próbuje coś chwycić, "wciągnąć się" tam, ale nic z tego.
5. Nadal leżę i leżę, aż w końcu mi się odechciewa i pozwalam sobie zasnąć. Całość (pomijając relaksację oczywiście, chodzi o samo leżenie) trwa około 2 godzin. Niestety, nie wychodzi.
Czy robię coś źle? Jeżeli mam kontynuować tę metodę to nie chcę tego robić z błędami. A może polecacie dla mnie inną?
Poza tym nie wiem dwóch rzeczy:
> Mam krzywą przegrodę nosową i jak robię WILD-a to muszę mieć otwartą buzię, bo co jakiś czas muszę wziąć nieco głębszy oddech przez buzię. Czy to może jakoś przeszkadzać w LD?
> W sumie to jeszcze nie opanowałem dobrze umiejętności zapamiętywania snów. Sprzed rozpoczęcia ćwiczeń nad LD pamiętam dokładniej tylko 4 sny, ale kiedyś pamiętałem więcej, bo coś mi świta w głowie, że coś jeszcze było. Gdy zacząłem ćwiczyć LD to zapamiętałem 2 sny, oba niedokładnie... Czy pamiętanie snów jest konieczne do ćwiczenia LD? Jeśli tak, to jak się go nauczyć? Dziennik trudno mi robić, bo już wpisałem sobie to, co pamiętam, więcej snów nie miałem, więc nie mam co pisać.
Co robić? Proszę o pomoc. Bardzo mi zależy na osiągnięciu LD.
Od pewnego czasu interesuję się tematem LD i zacząłem trenować jakiś tydzień temu. Przeczytałem opisy różnych metod i wybrałem według mnie najodpowiedniejszą dla mnie - WILD bez budzenia się w środku nocy. Wiem, że ta metoda jest jedną z trudniejszych, ale jestem wytrwały. Na razie próbowałem około 4-5 razy. Mam paraliż senny (nie przeszkadza mi, w sensie: nie boję się, to nawet ciekawe, tylko szkoda, że nie można się podrapać
). Mam też hipnagogia chyba, np. uczucie gwałtownego spadania, kłębiąca się czerń, raz nawet beżowe plamki. Mam też takie coś, że mózg sam przypomina sobie jakieś zdarzenia i postacie, ale nie widzę ich normalnie oczami, tylko w wyobraźni, więc nie wiem czy to hipnagogia. Tylko nie potrafię wejść do snu. Skupiam się całą siłą woli, ale nie idzie, jedynie głowa boli. Czytałem, że trzeba się "wciągnąć" tam, wyobrazić sobie drzwi i siebie wchodzącego przez nie, że trzeba się chwycić elementu... Próbowałem, ale nie wychodzi i pozostaję dalej w paraliżu, ewentualnie dodatkowo z hipnagogiami. WILD-a w nocy, w ten sposób:
1. Kąpiel, kurczenie i rozkurczanie mięśni, obejrzenie czegoś, wyciszenie się - ogólnie: relaks.
2. Położenie się do łóżka i liczenie od 100 w dół, co 3. 100, 97, 94, 91... Gdy dochodzę do zera, liczę od nowa. Próbowałem też siłowania się z drzwiami i schodów, ale nic z tego.
3. Paraliż senny - czekam, nadal licząc.
4. Hipnagogia - wpatruję się w nie, próbuje coś chwycić, "wciągnąć się" tam, ale nic z tego.
5. Nadal leżę i leżę, aż w końcu mi się odechciewa i pozwalam sobie zasnąć. Całość (pomijając relaksację oczywiście, chodzi o samo leżenie) trwa około 2 godzin. Niestety, nie wychodzi.
Czy robię coś źle? Jeżeli mam kontynuować tę metodę to nie chcę tego robić z błędami. A może polecacie dla mnie inną?
Poza tym nie wiem dwóch rzeczy:
> Mam krzywą przegrodę nosową i jak robię WILD-a to muszę mieć otwartą buzię, bo co jakiś czas muszę wziąć nieco głębszy oddech przez buzię. Czy to może jakoś przeszkadzać w LD?
> W sumie to jeszcze nie opanowałem dobrze umiejętności zapamiętywania snów. Sprzed rozpoczęcia ćwiczeń nad LD pamiętam dokładniej tylko 4 sny, ale kiedyś pamiętałem więcej, bo coś mi świta w głowie, że coś jeszcze było. Gdy zacząłem ćwiczyć LD to zapamiętałem 2 sny, oba niedokładnie... Czy pamiętanie snów jest konieczne do ćwiczenia LD? Jeśli tak, to jak się go nauczyć? Dziennik trudno mi robić, bo już wpisałem sobie to, co pamiętam, więcej snów nie miałem, więc nie mam co pisać.
Co robić? Proszę o pomoc. Bardzo mi zależy na osiągnięciu LD.
Liczba świadomych snów: 6.






Liczysz, obliczasz dane w myślach, ogólnie umysł jest aktywny i w trybie oczekiwania. Tak nie może być.
. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie - argument poproszę