Ja kiedyś przez wiekszy okres czasu miałem non stop Fałuszywe Przebudzenie.Jedno po drugim tzn.obudziłem się myślałem że to jawa ale zaraz zrozumiałem że to sen i się obudziłem ale nie naprawde tylko znów we śnie i tak w kółko kilka razy w ciągu jednej nocy.Sny nawet po takich snach pamietam zawsze dobże może to zależy od każdego z nas.Niewiem ja zazwyczaj pamiętam każdy sen z danej nocy a np.nigdy nie używałem dziennika snów.
No widać mamy podobny przykład na to że nie potrzeba dziennika snów na to by je pamiętać.A co do Faluszywgo Przebudzenia to jest to najlepsza okazja aby zanużyć się w świat snu z pełną świadomością.
miska1 napisał(a):No widać mamy podobny przykład na to że nie potrzeba dziennika snów na to by je pamiętać
To mi opowiedz dokładnie swoje sny z dzisiaj bez dziennika.
Warto podkreślić, iż większość w ogóle nie pamięta snów bez wcześniejszego przynajmniej chwilowego korzystania z dziennika. Dziennik zwiększa pamięć snów do maximum (6 na noc) i mamy je wszystkie szczegółowo opisane w jednym miejscu. Status dziennika w Oneironautyce: wymagany.
Może i jest wymagany.Ale na moim przykładzie moge ci powiedzieć ze budze się każdego dni i pamiętam wszystko bez najmniejszych problemów.Nie powiem bo na początku prowadziłem dziennik ale pózniej z niego zrezygnowałem.Nie wiem samo przyszło,zacząłem po prostu zapamiętywać(wszystkie),(a może się myle)sny.
Ważne jest nie tylko pamiętanie po przebudzeniu, ale i pamiętanie w ogóle. Bez dziennika sny Ci się nie utrwalą w pamięci i z czasem będziesz zapamiętywał sny coraz gorzej. W dodatku szansa na LD się zmniejszy bo przestaniesz kojarzyć znaki snów i tak dalej.
Zawsze miałem problemy z pisownią.Ale moge ci powidziedz że pamiętam każdy sen i to bardzo dokładnie.I nawet nie musze go sobie przypominać rano moge go oddtwożyć nawt popołudniu bez najmniejszego problemu i nie jestem szczególny tylko tak już się tego nauczyłem.Zauwarzyłem że sny nie zwracają na nas uwagi ,biegną sobie swoim ciągiem,i odkąd ja zaczołem nie zwracać na nie uwagi tak mi to wszystko poszło łatwiej a dlaczego niewiem.
Witam wszystkich... Mam pytanie takie do was... bo dziś udał mi się świadomy sen, i to całkowicie przypadkowo, ale był mało realistyczny, i nie miałem kontroli nad "Prawie niczym". Co do realizmu... Sen był strasznie taki zamglony, bez kształtów, chaotyczny, i taki niewyraźny. I tu nasuwa się moje pytanie, co mam zrobić z tym realizmem i z tym władaniem snem.
I jeszcze jedno pytanie, dziś gdy chciałem wyjść ze snu prawie nie mogłem, i na początku czułem ze się obudziłem ale miałem strasznie ciężkie powieki, nie mogłem prawie wstać... i poszedłem spać dalej, tak jak by pod przymusem... i miałem potem 2 fałszywe przebudzenia. Troszeczkę mnie to zaniepokoiło, pomóżcie.