23-12-2010, 23:08
Czy LD może być niebezpieczne? Hmmm, ciężko to określić. Ale moim zdaniem nie. Choć jeśli brakuje nam życia realnego, wtedy może stać się to swojego rodzaju uzależnieniem. "Tylko do snu, tylko do snu". A tak to chyba nie. Możliwość zostania we śnie bez możliwości ucieczki? Cóż, raczej nie. Choć trzeba się zastanowić nad ciekawym zagadnieniem. Co będzie, jeśli ktoś umrze we śnie? Według teorii właśnie wtedy zostanie we śnie bez możliwości ucieczki, a po paru minutach sam umrze w tym śnie. Ale jednak przez te parę minut będzie zamknięty. Czyli może być takie coś, ale nie jestem pewny, bo nie wiem, jak to może wyglądać.
Mi się wydaje, że co do wydłużenia snu, trzeba właśnie spróbować zrobić jak w incepcji, sen we śnie. Ale zastanawia mnie jedno. Załóżmy, że będziemy na 3 lub 4 etapie. Ale i tak w końcu się obudzimy, czas mija, i tego się nie da zatrzymać. I tu problem: Co będzie, jak z tego np. 4 etapu trzeba będzie się wybudzić? Czy może dojść do jakiegoś wstrząsu? Bo to w sumie ostre zejście jest...
Mi się wydaje, że co do wydłużenia snu, trzeba właśnie spróbować zrobić jak w incepcji, sen we śnie. Ale zastanawia mnie jedno. Załóżmy, że będziemy na 3 lub 4 etapie. Ale i tak w końcu się obudzimy, czas mija, i tego się nie da zatrzymać. I tu problem: Co będzie, jak z tego np. 4 etapu trzeba będzie się wybudzić? Czy może dojść do jakiegoś wstrząsu? Bo to w sumie ostre zejście jest...






We śnie nie istnieje zjawisko poziomów głębokości, jeśli zaśniemy we śnie to nie "schodzimy niżej", po prostu zmienia się sceneria, sen płynie dalej na jednej i tej samej płaszczyźnie. Maksymalnie sen może trwać 45 minut czasu rzeczywistego, ale poprzez sztuczki "filmowe" (ucinanie scen i wstawianie w ich miejsce "fałszywych wspomnień") sen może się wydawać trwać nawet tydzień, albo dłużej. Ale to dotyczy już tylko snów zwykłych.