10-01-2023, 17:05
@Sewek2115
Tak od innej strony. Ciekawi mnie skąd u Ciebie taki upór w udowadnianiu naukowej podstawy nadnaturalnych zjawisk i zdolności? Jeśli jest tak jak piszesz i doświadczasz często i z łatwością tego w swoim życiu, co jest dla Ciebie z tego co rozumiem niepodważalnym dowodem, to czemu próbujesz przekonać do tego osoby sceptyczne. Czy chciałbyś opierać swoje przekonania na czymś więcej niż doświadczeniu czy po prostu chcesz, żeby Ci inni uwierzyli?
Mi też nierzadko doświadczenie sugeruje, że jest coś na rzeczy, ale m.in. dlatego, że mam na uwadze, że to temat ciężki do obiektywnej oceny, to nie mam potrzeby domknięcia tematu. Tj. bycia pewnym, że coś jest możliwe, albo nie. Ciężko tą pewność uzyskać, ale też nie widzę za bardzo potrzeby. Jak dzieje się coś "ciekawego" to to zauważam i zostawiam. Nie zaczynam rozkminiać tematu albo ekscytować się. Też z tego powodu, bo wtedy jest większe ryzyko myślenia życzeniowego i widzenia "ciekawych" sytuacji co chwilę. Łatwo się w ten sposób "odkleić" od rzeczywistości, popadać w idealizacje i dziwne idee. Generalnie im bardziej żyje się tym tematem tym mniej nasze doświadczenie jest wiarygodne, choć dla nas samych może być coraz bardziej przekonujące.
Tak od innej strony. Ciekawi mnie skąd u Ciebie taki upór w udowadnianiu naukowej podstawy nadnaturalnych zjawisk i zdolności? Jeśli jest tak jak piszesz i doświadczasz często i z łatwością tego w swoim życiu, co jest dla Ciebie z tego co rozumiem niepodważalnym dowodem, to czemu próbujesz przekonać do tego osoby sceptyczne. Czy chciałbyś opierać swoje przekonania na czymś więcej niż doświadczeniu czy po prostu chcesz, żeby Ci inni uwierzyli?
Mi też nierzadko doświadczenie sugeruje, że jest coś na rzeczy, ale m.in. dlatego, że mam na uwadze, że to temat ciężki do obiektywnej oceny, to nie mam potrzeby domknięcia tematu. Tj. bycia pewnym, że coś jest możliwe, albo nie. Ciężko tą pewność uzyskać, ale też nie widzę za bardzo potrzeby. Jak dzieje się coś "ciekawego" to to zauważam i zostawiam. Nie zaczynam rozkminiać tematu albo ekscytować się. Też z tego powodu, bo wtedy jest większe ryzyko myślenia życzeniowego i widzenia "ciekawych" sytuacji co chwilę. Łatwo się w ten sposób "odkleić" od rzeczywistości, popadać w idealizacje i dziwne idee. Generalnie im bardziej żyje się tym tematem tym mniej nasze doświadczenie jest wiarygodne, choć dla nas samych może być coraz bardziej przekonujące.
let's worship cats







)