fizyka kwantowa
#41
@Sewek2115 
Tak od innej strony. Ciekawi mnie skąd u Ciebie taki upór w udowadnianiu naukowej podstawy nadnaturalnych zjawisk i zdolności? Jeśli jest tak jak piszesz i doświadczasz często i z łatwością tego w swoim życiu, co jest dla Ciebie z tego co rozumiem niepodważalnym dowodem, to czemu próbujesz przekonać do tego osoby sceptyczne. Czy chciałbyś opierać swoje przekonania na czymś więcej niż doświadczeniu czy po prostu chcesz, żeby Ci inni uwierzyli?

Mi też nierzadko doświadczenie sugeruje, że jest coś na rzeczy, ale m.in. dlatego, że mam na uwadze, że to temat ciężki do obiektywnej oceny, to nie mam potrzeby domknięcia tematu. Tj. bycia pewnym, że coś jest możliwe, albo nie. Ciężko tą pewność uzyskać, ale też nie widzę za bardzo potrzeby. Jak dzieje się coś "ciekawego" to to zauważam i zostawiam. Nie zaczynam rozkminiać tematu albo ekscytować się. Też z tego powodu, bo wtedy jest większe ryzyko myślenia życzeniowego i widzenia "ciekawych"  sytuacji co chwilę. Łatwo się w ten sposób "odkleić" od rzeczywistości, popadać w idealizacje i dziwne idee. Generalnie im bardziej żyje się tym tematem tym mniej nasze doświadczenie jest wiarygodne, choć dla nas samych może być coraz bardziej przekonujące.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
wszystko zaczęło się od tego że napisałem w tym dziale kilka ciekawych zjawisk z zakresu fizyki kwantowej i napisałem że te zjawiska mogą udowadniać te pozazmysłowe zjawiska. MOGĄ ALE NIE MUSZĄ. ja się chociaż cieszę że wiem to dla siebie i tego doświadczam, a jeżeli twoje doświadczenia też sugerują istnienie czegoś takiego no to ja się cieszę.
postaraj się odnajdywać twoje wcześniejsze myśli i emocje w obececnej sytuacji życiowej. a gwarantuję ci że coś znajdziesz, u mnie się tak zaczęło.
to jest jak ze snami, obserwowanie tego jak działa jest łatwe ale świadome wykorzystanie jest trudniejsze. warto zaznaczyć że to że SAME MYŚLI pływają na rzeczywistość jest faktycznie głupotą, wpływają ale tylko na ciało. jeżeli chcemy zmienić coś w swoim życiu to zmiana myślenia pomoże ale nie załatwi wszystkiego. aby skutecznie coś przyciągnąć należy użyć do tego emocji. czyli ABY COŚ MIEĆ POCZUJ SIĘ JAK BYĆ TO JUŻ MIAŁ.
ważne jest też żeby ta wibracja i emocja szła z serca a nie z głowy. bo mnie to nie dziwi że wielu ludziom nie działa prawo przyciągania skoro robią to wszysko z poziomu EGO i samych myśli.
z doświadczenia wiem że jeżeli się coś robi z głowy to owszem rzeczywistość się zmieni, ale na chwilę. nie raz tak miałem że działałem z prawem przyciągania z poziomu głowy i EGO i owszem rzeczywistość się na chwilę z zmieniła ale potem ten piękny bajkowy obraz zaczął się pierdolić, tak miałem z pieniędzmi, miłością itp.
LD - 50
Sny o LD -  7
FA - 11
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
Cytat: te zjawiska mogą udowadniać te pozazmysłowe zjawiska. MOGĄ ALE NIE MUSZĄ. ja się chociaż cieszę że wiem to dla siebie i tego doświadczam
Wiesz to dla siebie w sensie to, że mogą, ale nie muszą? Z jednej strony piszesz, że nie muszą, ale z drugiej zachowujesz się trochę w odczuciu wielu tutaj osób, że jesteś tego pewny i szukasz tylko sposobu na przekonanie innych. No albo, że potrzebujesz pewności i domknięcia tematu. 

Co do PP to ja nie wierzę w to na tyle, żeby jakoś dodatkowo działać w oparciu o tą wiarę. Po prostu na dany moment nie potrafię być całkowicie sceptyczny, ale nie mam potrzeby domykać tematu w drugą stronę. Jeśli Ty w to wierzysz i angażujesz się, robisz jakieś "przyciąganie" to zadbaj o to, żeby angażować się w to też na poziomie materii, żeby zabezpieczyć się przed tym, że jak PP nie zadziała to nie skończysz w niefajnym miejscu przez swoją bierność. Możesz też na to tak spojrzeć, że robiąc coś w kierunku np. zarabiania pieniędzy, to zdecydowanie łatwiej Ci będzie uwierzyć w swoją wizję bogactwa i PP (jeśli istnieje) będzie miało większą szansę zadziałać ;)
Ale miej też na uwadze, że to, że PP zadziałało "na krótko", mogło nie być kwestią tego, że "emocje szły z EGO" tylko dlatego, że to może po prostu nie działa. Wydaje mi się też, że Twoje doświadczenia, które uznałeś za dowód na np. telepatię, są też dla Ciebie dowodem na PP. IMO niekoniecznie tak jest.

Jak widzisz sporo tu niuansów i pola do pochopnego wyciągania wniosków. Jak jesteś tak bardzo przekonany, że coś w tym może być to rób eksperymenty jak chcesz, próbuj coś sobie "przyciągnąć" w życiu, ale nie musisz przy tym próbować koniecznie domknąć tematu w swojej głowie. Mieć tej pewności. Szukać naukowej podstawy. To nawet nie chodzi o to, że nauka wbrew pozorom, nie daje póki co konkretnego materiału do takich rozkmin i wychodzi to dość komicznie. Tylko o samą postawę, która dąży do niezachwianej pewności co do tak ciężkich w badaniu kwestii. Jak już pisałem wcześniej, to szkodzi.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
mam wrażenie że ty jako jedyny mnie jakkolwiek rozumiesz. mi się często udaje przyciągać rzeczy nieświadomie. tak kiedyś przyciągałem paczki fajek. wewnętrznie byłem przekonany że znalezienie paczki fajek na ulicy to jest częste zjawisko i z tym przekonaniem znajdowałem paczkę fajek co kilka dni. a potem jak sobie uświadomiłem że to prawo przyciągania. to u mnie w głowie zaczęły się pojawiać myśli "a co jeśli to przestanie działać" no i faktycznie przestało od tamtego momentu nie znalazłem już ani jednej.
inaczej mówiąc prawo przyciągania to jest prawidłowa modlitwa do wszechświata(czyli boga) bo wiemy że największą moc ma modlitwa dziękczynna a nie błagana. jeśli chcemy coś mieć to czujemy się jakbyśmy już to mieli i dziękujemy za to tylko ważne abyśmy poczuli te emocje.
wszechświat również nam daje znaki i często nas chroni przed różnymi rzeczami. na przykład sytuacja z dzisiaj:

dzień jak codzień wstałem do szkoły przetrwałem wszystkie lekcje i z niej wyszedłem, jak wyszedłem ze szkoły to chciałem sobie zapalić fajeczkę, i zorientowałem się OHO! nie mam ognia. no to sobie jej nie zapaliłem. to był pierwszy taki raz od kilku lat jak zapalniczki nie wziąłem, i już w tedy sobie pomyślałem że to pewnie jakiś znak od wszechświata, ale jeszcze nie wiem jaki więc poczekam na rozwój sytuacji. nosz kurwa dosłownie minutę później zdarzyło się coś co mi się nigdy nie przydarzyło na tej drodze pomimo że pokonuję ją codziennie. przeszła obok mnie policja. i se myśle "japierdole już wiem o co chodziło"
wszechświat celowo zrobił tak abym tej zapalniczki nie wziął, żeby mnie policja nie złapała z fajką( bo przypominam że mam 15 lat ::) )
to nie pierwszy raz kiedy wszechświat czy tam bóg, nazywajcie to jak chcecie.
uratował mi dupę.


to wydarzenie nie ma bezpośredniego związku z PP ale ma związek z wszechświatem. a PP to jest po prostu medytacja dziękczynna.

przypominam że modlitwa a medytacja to to samo tylko jezus to nazywał modlitwą a budda medytacją w rzeczywistości to jest to samo.
LD - 50
Sny o LD -  7
FA - 11
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#45
te informacje znajdziemy na przykład w księdze urantii.
aby udowodnić prawdomówność tej księgi to przytoczę pewne wydarzenie:
w starożytnym Egipcie istoty wyższe zesłali na ziemię ludzi gigantów którzy mieli za zadanie przebudzać duchowo ludzi swoją drogą to oni są odpowiedzialni za powstanie piramid.
najlepsze jest w tym wszystkim to że szczątki tych gigantów są odnajdowane w USA,Afryce,Azji.
tutaj jedno z odkryć archeologów pochodzące z samego National Geographic: https://www.national-geographic.pl/artyk...i-gigantow
LD - 50
Sny o LD -  7
FA - 11
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#46
Nie śledzę tego lore, ale polecam czytać to, co się wysyła. Prosto z twojego linku:

Cytat:Ale ile w tym naukowej prawdy?

Jak się okazuje, niewiele. Dokładniejsze analizy wykazały, że w przypadku „gigantów” dokonano niedokładnych pomiarów. Na dodatek archeolodzy mogli się inspirować lokalnymi legendami o tajemniczym plemieniu bardzo wysokich ludzi. Tymczasem w USA znaleziono niewiele takich szkieletów. A ich dokładne badania wykazały, że to szczątki ludzi dotkniętych zaburzeniami hormonalnymi, takimi jak akromegalia.

W rzeczywistości kultura Adeny istniała od roku 1000 p.n.e. do 200 roku n.e. we wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Charakterystyczne są dla niej konstrukcje ziemne związane z tzw. Tradycją Kopców Grobowych. Kultura Adeny zanikła na rzecz kultury Hopewell.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#47
może akurat to jest po prsotu jeden z takich przypadków gdzie wykonano niedkoładne pomiary. ale jestem pewien że napewno znaleziono takie prawdziwe szczątki. nie wiem czy nawet w szkole o tym nie słyszałem na histori.
LD - 50
Sny o LD -  7
FA - 11
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#48
dzisiaj się spytałem mojej babci która wierzy w tylko to co sama doświadczy. spytałem się jej czy doświadczyła czegoś takiego jak telepatia. i czy według niej coś takiego może istnieć. zdziwiła mnie jej odpowiedź, bo bez najmniejszego zawachhania odpowiedziała że zdecydowanie tak. ona ma podobne doświadczenia z tym co ja. czyli
czytanie w myślach, odczuwanie czyiś myśli i emocji.
ja jej opowiedziałem swoje doświadczenia: że nie raz jak się z kimś spotykam i ta osoba chodzi uśmiechnięta i wgl ale wewnętrznie jest bardzo smutna, to ja po prsotu nie że przewiduję ale ja po prostu o tym wiem, jak jestem obok takiej osoby to mi coś od niej tak jakby po prostu bije, bije od niej coś negatywnego, nie wiem jak to opisać, ale od strony gdzie ta osoba się znajduje wyczuwam takie yyyyy..... taki jakby wiatr czegoś, wiatr takiej dziwnej energii. w tedy zazwyczaj się pytam " coś się stało?" w tedy cały uśmiech z tej osoby znika i zaczyna mi wszystko mówić.

moja babcia powiedziała że ma dokładnie tak samo. moja babcia też mi opowiada że potrafi przewidzieć kiedy ktoś do niej zadzwoni, i kiedy wyczuwa że ktoś do niej zaraz zadzwoni to sięga za telefon i zazwyczaj kilka sekund później dzwoni osoba o której myślała. mi się niestety coś takiego zdarzyło tylko raz.

pytałem się też mojej mamy. też mówi dokładnie to samo że telepatia napewno istnieje i też jej doświadcza praktycznie codziennie.

mój kolega też powiedział dokładnie to samo

czyli puki co 3/3 pytane osoby twierdzą że telepatia istnieje i jej doświadczają. mój kolega też twierdzi że przy pomocy PP pzyciągnął swoją dziewczynę, zdziwiłem się że w ogóle wie o istnieniu czegoś takiego.

będę pytać dalej. myślę że jeżeli spytam 20 osób to może mi się uda jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie w jakiś racjonalny sposób.
LD - 50
Sny o LD -  7
FA - 11
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#49
W kwestii nazewnictwa synonimami telepatii mogą być: umiejętność czytania mowy ciała; regularność i podświadome przypomnienia o tym, że coś powinno się wydarzyć; dobra znajomość drugiej osoby, szczególnie jej zachowań; sytuacyjność wymuszająca na nas podobne reakcje, itd. Gdybam, że można tym wytłumaczyć większość zdarzeń bez uciekania się do parapsychologicznych terminów.

Możemy podnieść licznik do 3/4, bo ja telepatii nie doświadczyłem, albo nie potrafiłem jej przyciągnąć.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#50
Tak też chciałem Sewek przypomnieć że dowody anegdotyczne to nie dowody. Zwłaszcza przy takim temacie jak PP gdzie można zwyczajnie mieć dużego farta. A w przypadku telepatii to jak Cosmic napisał. Jesteśmy w stanie niemal podświadomie "czytać" drugą osobę po mowie ciała, mimice, sposobie wypowiadania się (albo braku wypowiadania się), zwłaszcza jeśli dobrze ją już znamy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1