Kiedyś miałem dobrą pamięć, ale teraz nieszczególnie - jestem często rozkojarzony i zapominam co robiłem przed chwilą

Niedawno robiono mi badania jakimś dziwnym urządzeniem i wyszło mi, że o ile normalny człowiek ma pamięć 400pkt to ja mam 100
Z moich obserwacji wynika, że pamięć ściśle związana jest z percepcją im więcej energii wkładamy w percepcję czegoś tym lepiej to pamiętamy stąd kiedy pod wpływem metody Chodkiewicza wzrasta moja percepcja we śnie wzrasta również pamiętanie snów.
Ogólnie pamiętanie snów wzrasta proporcjonalnie do tego jak duże znaczenie przywiązujemy do snów. Np. kiedy ktoś lubi interpretować sny i uważa to za ważne automatycznie pamięta je znacznie lepiej od kogoś kto traktuje sny instrumentalnie czy też nie przywiązuje do nich specjalnej wagi.
Ja nauczyłem się trochę rozumieć swoje sny poprzez odpowiedni trening dlatego przywiązuję do nich wagę i lepiej je pamiętam. Jak zaczynałem przygodę z ld to interesowało mnie tylko ld i aż tak dobrze nie pamiętałem snów. Kiedy jednak odkryłem jak ważne są sny i nauczyłem się je rozumieć ld przestało mieć znaczenie, ale za to sny jako takie stały się ważne i zacząłem je lepiej pamiętać.
Myślę, ze podobnie jest ze wszystkim, jak coś nas fascynuje i pociąga to pamiętamy o tym a jak tylko tak sobie to słabiej pamiętamy.