W pierwszym dniu praktykowania zapamiętywania snów nie udało mi się to. Wstałem -nie zdarza mi się to- o godzinie 5 nad ranem. Zaczełem się odruchowo ruszać, ale jak się uświadomiłem szybko zajęłem pozycję w jakiej wstałem, to nie pomogło. Leżałem jeszcze przez około 30 minut, żeby przypomnieć sobie sen. Około godziny 5:30 poszlem znowu spać i obudziłem się o 7. Nic nie pamiętam że snu. Przed zaśnięciem powtarzałem regułkę "Pamiętam swoje sny, z każdym dniem coraz lepiej". Nie poddaje się będę próbował tyle razy aż mi się uda. Może nie jest to sen, ale chciałem się podzielić tym, może mi ktoś doradzić?
Nie zawsze udaje się zapamiętać sny. Ja też nie zawsze pamiętam sny ale od pewnego czasu jest poprawa. Na początku ubiegłego roku pamiętałem tylko ostatnie sceny ze snów i nic więcej .Całkowita magnezja jak mówi Kelly Bundy ze świata według Bundych . Przeczytałem w internecie informacje na ten temat co można zrobić aby poprawić pamięć snów Zrezygnowałem np z mycia zębów pasta z fluorem .Kupiłem pastę do zębów bez fluoru .
W internecie jest nawet test takich past.
Dlaczego? o tym informacje w linkach
Dobrym pomysłem przed snem jest słuchanie przez jakiś czas relaksującej muzyki. Ćwiczenie pamięci wstecznej , przypominanie sobie całego dnia od tyłu tzn co robiłeś przed położeniem się do łóżka aż do rana.Jeśli nie ma poprawy można skorzystać z witaminy B6.Jeśli przypomnimy sobie sen lub fragment snu trzeba go zapisać to podstawa.
Komórki szyszynki – pinealocyty – produkują tzw. hormon snu, czyli melatoninę. Melatonina i jej pochodne metabolity są wydzielane do płynu mózgowo-rdzeniowego i do krwi. Jego wydzielanie jest ściśle związane z bodźcami świetlnymi - ich obecność hamuje produkcję tego hormonu.
O szyszynce jest dużo informacji w internecie i na youtube. Przykłady w linkach
Spokojnie, to pierwszy dzień. Nie da się nic powiedzieć na ten moment, ale takie niepowodzenia są częste i zawsze przejściowe. Obstawiam, że jutro będzie już zupełnie inaczej.
Mi też dziś nie udało się zapamiętać snów.Nie brałem dziś gotu -kola.Nie daje jednak za wygraną bo chciałem zapisać nawet krotką scenę ze snu w moim dzienniku.Jest godzina 7 rano. Pomyślałem że może się uda. Coś podpowiada mi chwyć kamień. Chwyciłem do ręki kamień sodalit i staram się zasnąć.
Koncentruje się tylko na kamieniu i szybko zasypiam.Po pewnym czasie mam dwa krótkie sny .Przed drzwiami do mieszkania spotykam trzy osoby.Dwóch mężczyzn i kobiete.Wchodzimy do środka mieszkania. Mówię do mężczyzny który stoi najbliżej..poproszę o dokumenty. Odpowiada ..mój bilet jest na ścianie.Wiem ze to już sen LD .Chce połączyć przyjemne z pożytecznym i mowie do kobiety, proszę przynieść na kartce zapisane numery liczb wylosowanych dziś w Euro Jeckpot. Kobieta wychodzi z pokoju . Niestety po chwili sen się urywa . Pomyślałem ze nie będę otwierał oczu, nie będę się poruszał i może powrócę do tego snu. Po chwili jestem we śnie ale miejsce jest inne, widzę przed sobą snajpera w stroju maskującym. Obok mnie dwóch snajperów ,celują do snajpera który jest przede mną. Snajper celuje do mnie i budzę się.Trzeci raz nie udało się powrócić do snu.
Sposób podobny do Finger Induced Lucid Dream . Pomysł z kamieniem w ręku jest mój Może komuś spodoba się .Kamień może być taki który nam się spodoba.
Na czym polega Finger Induced Lucid Dream .Najlepiej zastosować po przebudzeniu, zamykamy oczy , relaksujemy się i poruszamy jakąś częścią ciała czyli np dwoma palcami. Ruch spokojny, powtarzający się, na przemian góra-dół.
Może komuś ten sposób spodoba się i będzie skuteczny w uzyskaniu świadomego snu.