(04-03-2016, 15:56 )Milekmag napisał(a): Problem jest w tym, że wydawało mi się to bardzo normalne
No tak to już bywa w snach Ale może następnym razem jak zobaczysz coś tak nieprawdopodobnego to coś Cię tknie i zrobisz TR
Spróbuj robić TRy w realu, kiedy coś Cię zdziwi, pojawi się coś odbiegającego od normalności. Powinieneś w ten sposób wyrobić sobie nawyk kwestionowania rzeczywistości w szczególnych przypadkach. Wtedy szansa na LD, przy zobaczeniu takiej niemożliwej rzeczy jak lodówka zalana mlekiem lub latający słoń, znacznie się zwiększy
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Jedyne co mogę sobie przypomnieć to jakiś zajazd dla autobusów. Jutro będzie lepiej
~05.03.2016r.~ Znów nie pamiętam
Próba wywołania LD: Nieudana
Zaśnięcie: 23:30
Zastosowane techniki: MASS WBTB 4:30 do 5:00
Znów nic nie zapamiętałem. Czuje potrzebę zapamiętania snu. Stała się też dziwna sytuacja, a mianowicie chciałem wziąć udział w MASS WBTB, nastawiłem budzik, obudziłem się, i postanowiłem że dziś jednak nie mogę. Zadziwiam sam siebie . Jutro będzie lepiej
~06.03.2016r.~ Globalny interes
Próba wywołania LD: Nieudana
Zaśnięcie: 00:30
Zastosowane techniki: MASS WBTB 4:30 do 5:00
Po przebudzeniu na MASS WBTB przez chwilę pamiętałem skrawek snu, lecz po chwili już go nie pamiętałem. Jedyne co wiem, że było w tamtym śnie, to moja mama. A teraz przejdźmy do drugiego urywka snu. W pewnym momencie pojawiłem się w jakiejś otchłani. Przede mną stały dwa globusy. Jednym kręciłem ja, drugim jakaś postać mężczyzny (której pamiętam tylko głos). Po chwili głos spytał się mnie: Jak obstawiasz? (wydawało mi się, że krzyczał, ale mimo wszystko słabo go słyszałem). Ja odpowiedziałem: Mam 3000, obstawiam za 500 każdy obrót. Wtedy usłyszałem: A ja mam też 3000 i obstawiam 1000 każdy. W tym momencie sen się zakończył. Podejrzewam, że motywem tego snu była gra internetowa CS:GO roulete, w którą grałem ostatnio z kolegą. Jutro będę pamiętał pełny sen
Sny są dzisiejszymi odpowiedziami na jutrzejsze pytania. ~ Edgar Cayce
Teoretycznie znów nic nie zapamiętałem, bo jedyne co mogę sobie przypomnieć to: Czerwony. Nie wiem co czerwonego, po prostu czerwony, tak jakbym wiedział to słowo. A to wszystko przez ten okropny budzik. No nic. Jutro zapamiętam wszystko
Sny są dzisiejszymi odpowiedziami na jutrzejsze pytania. ~ Edgar Cayce
Ciekawe... Przecież ja nienawidzę Stalina, ZSRR, itp. Po raz kolejny mój mózg mnie zadziwia XD
~08.03.2016r.~ Wielki Bal
Na początek gdy się obudziłem, pamiętałem tylko zamglony głos mojej przyjaciółki, która tak jakby "wygarnęła" mi prosto w twarz: No i widzisz jak to jest! I zadzwonił budzik. Gdy zszedłem na śniadanie, przypomniałem sobie resztę snu. W ciasnym korytarzu, przed zamkniętą salą lekcyjną, stało bardzo dużo uczniów. W pewnym momencie pojawiliśmy się w sali. Ja siedziałem tak jakby na ławce na przodzie, w środkowym rzędzie. Obok mnie siedziała moja przyjaciółka, Basia, która gadała z moją drugą przyjaciółką, Pauliną, o tym, jak wyjść z lekcji. W pewnym momencie jakiś nieznajomy tak po prostu wyszedł z sali. Widziałem po minie nauczyciela lekkie poirytowanie. Po chwili Paulina wyszła z ławki, zamieniła torby z Basią i wyszła. Nagle wszyscy zaczęli wstawać z ławek niepewnie, a moja koleżanka z klasy, Agnieszka, mówiła nauczycielowi, że ma to trzeba się bardzo długo przygotowywać. No i wreszcie puścił wszystkich. Odrazu po tym, pojawiliśmy się ma ogromnej hali sportowej (wielkości stadionu narodowego). Po środku stał Ice-Bar (taki jak na zimowym narodowym). W wielu miejscach w powietrzu były zawieszone korytarze (tak jak na Dworcu Centralnym po remoncie). Wszyscy byli ubrani w piękne kreacje i... Koniec. Fajnie że zapamiętałem tak długi sen, ale jutro będzie jeszcze dłuższy
Sny są dzisiejszymi odpowiedziami na jutrzejsze pytania. ~ Edgar Cayce
W chwili gdy się obudziłem, pamiętałem dokładnie mój sen, lecz trochę zaspałem, więc nie mogłem zapisać snu. Ciągle sobie powtarzałem fabułę snu, i o dziwo, pamiętam go w miarę szczegółowo. Pojawiłem się koło "baseniku" (to takie wgłębienie w podłodze gdzie można sobie usiąść) w moim gimnazjum. Odrobinę dalej od rzeczywistego był bardzo duży i głęboki "basenik", lecz po zejściu do niego nie był on już tak głęboki. Wszędzie stały rozkładane krzesła. Usiadłem w którymś środkowym rzędzie i... dalej już nic nie pamiętam, ale jestem pewien, że z samego rana też już dalej nic nie pamiętałem. Postanowiłem, że postaram się wstawać odrobinę wcześniej. Jutro zapamiętam sen, który będzie zajmował kilka kartek
Sny są dzisiejszymi odpowiedziami na jutrzejsze pytania. ~ Edgar Cayce
Jestem znów na siebie zły. Nastawiłem budzik specjalnie wcześniej, obudziłem się, wyłączyłem go i... z powrotem zasnąłem. Brawo ja. Dobrze, że się dam z siebie obudziłem po 10 minutach, bo bym się spóźnił do szkoły Przez to, że nie zapisałem snu odrazu, straciłem jego połowę, a następnie nie miałem czasu na spisanie tego skrawka, i co z tego wynikło? No właśnie nic. Wszystko zapomniałem. Ale to już się zmieni. Jutro mam na 10, więc na pewno będę miał czas na zapisanie jakiegoś mega snu
Sny są dzisiejszymi odpowiedziami na jutrzejsze pytania. ~ Edgar Cayce
Dzisiaj mogłem wstać bardzo późno, obudziłem się o wiele wcześniej niż musiałem, i nie chciało mi się zapisać snu. Jak ja siebie irytuje... Na szczęście nic mi nie uleciało z pamięci, ale mimo wszystko to tylko krótki urywek... Widziałem moją koleżankę, Basię, na korytarzu w moim gimnazjum, a przed nią leżały dwa koła ratunkowe (obite czymś takim, jak są takie metalowe mocowania na dachu z papy). I koniec. Jutro wstaje wcześniej, i ma pewno zapiszę kilka stron zeszytu
Sny są dzisiejszymi odpowiedziami na jutrzejsze pytania. ~ Edgar Cayce
Jeśli nie chce Ci się zapisywać snów, to może zapisuj chociaż hasła, a później w ciągu dnia staraj się z tych haseł zbudować pełny opis snu. Możesz też nagrywać relację po obudzeniu na dyktafonie w tel
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"