04-12-2015, 17:12
Witam,
Tematyką snu zainteresowałam się jakieś 3 miesiące temu. Moim celem nie było uzyskanie LD, a zwykła poprawa pamięci snów. Oczywiście pamięć snów się poprawiła, a ja zaczęłam nabierać ochoty na LD. I tu zaczyna się problem.
Odkąd zaczęłam ćwiczyć pamięć snów, zaczęły się pobudki koło 4 i 6 w nocy (albo nad ranem, jak kto woli XD). Nie sprawiało mi to większych problemów, jako że akurat wtedy zapisywałam sobie sny i próbowałam stosować WBTB. Niestety, od pierwszej próby WBTB (poprzedzonej długim siedzeniem na tym forum i na psajko, zaczęłam mieć dziwne uczucia/sny.
Kiedy zasypiam po obudzeniu się (w środku nocy, nad ranem, albo jak zasypiam pod wieczór po drzemce w ciągu dnia) nagle zaczyna mi piszczeć w uszach. Dźwięk staję się coraz wyższy i głośniejszy. Dochodzi do tego uczucie zawrotów głowy, zapadania się w poduszkę. Czuję całe swoje ciało, ale nie mogę nic z nim zrobić. Czas jest spowolniony. Zdaje sobie sprawę, że zasypiam i i tłumaczę to sobie paraliżem albo, bardziej prawdopodobne, snem o paraliżu. Jednak mimo świadomości jest niemoc.
Próbuję podnieść rękę, przewrócić się na drugi bok, ale to nie pomaga. Skupiam się bardziej na dłoni i próbuję ją podnieść do twarzy, ale tempo jest 300% wolniejsze niż normalnie.
Co o tym sądzicie? Nie chcę tego uczucia. Szczególnie jak dopada mnie w środku nocy XD
Aha, zapomniałam dodać, że tak trochę to sama "wywołuje" te piszczenie. Wszystko się zaczyna jak ni stąd ni z owąd dopada mnie myśl "zasypiam już oda jakiegoś czasu, może niedługo zacznę wchodzić w paraliż/ lub / może zacznę mieć hipnagogi". I buum, reszta leci jak na zawołanie, to samo co opisałam wyżej.
EDIT:
/// daje w tym dziale, ale w sumie to nie wiem czy dobrze
Tematyką snu zainteresowałam się jakieś 3 miesiące temu. Moim celem nie było uzyskanie LD, a zwykła poprawa pamięci snów. Oczywiście pamięć snów się poprawiła, a ja zaczęłam nabierać ochoty na LD. I tu zaczyna się problem.
Odkąd zaczęłam ćwiczyć pamięć snów, zaczęły się pobudki koło 4 i 6 w nocy (albo nad ranem, jak kto woli XD). Nie sprawiało mi to większych problemów, jako że akurat wtedy zapisywałam sobie sny i próbowałam stosować WBTB. Niestety, od pierwszej próby WBTB (poprzedzonej długim siedzeniem na tym forum i na psajko, zaczęłam mieć dziwne uczucia/sny.
Kiedy zasypiam po obudzeniu się (w środku nocy, nad ranem, albo jak zasypiam pod wieczór po drzemce w ciągu dnia) nagle zaczyna mi piszczeć w uszach. Dźwięk staję się coraz wyższy i głośniejszy. Dochodzi do tego uczucie zawrotów głowy, zapadania się w poduszkę. Czuję całe swoje ciało, ale nie mogę nic z nim zrobić. Czas jest spowolniony. Zdaje sobie sprawę, że zasypiam i i tłumaczę to sobie paraliżem albo, bardziej prawdopodobne, snem o paraliżu. Jednak mimo świadomości jest niemoc.
Próbuję podnieść rękę, przewrócić się na drugi bok, ale to nie pomaga. Skupiam się bardziej na dłoni i próbuję ją podnieść do twarzy, ale tempo jest 300% wolniejsze niż normalnie.
Co o tym sądzicie? Nie chcę tego uczucia. Szczególnie jak dopada mnie w środku nocy XD
Aha, zapomniałam dodać, że tak trochę to sama "wywołuje" te piszczenie. Wszystko się zaczyna jak ni stąd ni z owąd dopada mnie myśl "zasypiam już oda jakiegoś czasu, może niedługo zacznę wchodzić w paraliż/ lub / może zacznę mieć hipnagogi". I buum, reszta leci jak na zawołanie, to samo co opisałam wyżej.
EDIT:
/// daje w tym dziale, ale w sumie to nie wiem czy dobrze







