Światy Avallac'ha
#71
Panie, za duży poziom kortyzolu we krwi. Opanuj swoje napięcie związane z maturami, tym bardziej, że ich poziom był żenujący :P Zmień podejście, egzamin jak każdy inny. Życie jest śmiesznie łatwe. :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#72
(08-05-2015, 08:03 )Pozmieniacz napisał(a): Panie, za duży poziom kortyzolu we krwi. Opanuj swoje napięcie związane z maturami, tym bardziej, że ich poziom był żenujący :P Zmień podejście, egzamin jak każdy inny. Życie jest śmiesznie łatwe. :D

Tja, napisał ktoś, kto pisze matury za rok. Skisłbyś gdybyś podszedł do dzisiejszej rozszerzonej matmy. Koszmar. Nawet Lancma by nie napisała na 90-100 % -,-


08.05.2015


Dzisiaj kolejna dawka chorych hisoryjek. Nie wiem nawet, jak je nazwać, więc po prostu ponumeruję.

1. Jest głęboka noc, razem z kolegą mamy iść do teatru. Jadę do centrum miasta, i wchodzę do budynku, którego wnętrze przypomina gigantyczną jaskinię. Kolega stoi przy jakichś drzwiach, informuje mnie, że to stara kopalnia soli (!). Przy okazji zauważa, że mam taką samą koszulkę jak on. Twierdzi jednak, że jego jest lepsza, a ja przyznaję mu rację (?!)
Czekamy pod drzwiami, aż wreszcie otwiera jakaś gruba kobieta i oznajmia, że możemy wejść na salę. Kolega wchodzi, ja jednak zostaję zatrzymany. W teatrze obowiązuje elegancki strój, a ja mam niby koszulę... ale również spodnie od pidżamy! :D Zostaję wywalony za drzwi na ulicę, wcześniej gruba kobieta dzwoni do mojej szkolnej wychowawczyni, by powiadomić ją o moim karygodnym zachowaniu :P

2. Znów jest noc, i znowu jestem przed jakimś muzeum. Jest to muzeum dawnego szkolnictwa, i większość eksponatów wystawiono na ulicę. Dowiaduję się, że kiedyś w szkołach torturowano uczniów. Widzę (jako jeden z "eksponatów) okrwawiony ludzki szkielet, pod którym rozpięto ludzką skórę oraz futro jelenia. Są to niby szczątki jakiejś dziewczynki z podstawówki, którą obdarto ze skóry i torturowano, umarła dopiero gdy straciła 90% ciała (!!!!!)
Heh. Masakra.

3. Noc po raz trzeci. Jestem dzieckiem, mam o wiele mniej lat niż w rzeczywistości. W okolicy mojego domu wznosi się pasmo ośnieżonych gór. Bawię się, podbiegając wielokrotnie pod ten sam szczyt, z którego następnie się ześlizguję. Od strony domu zbocze góry jest dość łagodne, ale od drugiej zieje przepaść. Mama jest tam razem ze mną i strasznie się boi, że pobiegnę na szczyt za szybko i spadnę z drugiej strony. Za którymś z kolei podejściem na górę stwierdzam, że byłoby cudownie, gdyby na szczycie płynął strumyk. I nagle... Siedzę na górskiej grani, którą płynie wzburzona rzeczka o krystalicznie czystej wodzie. Zbocze z drugiej strony okazuje się również łagodne. Siedzę tak w nocy na szczycie góry, w totalnie bajkowej atmosferze, wokół panuje niesamowity spokój. Myślę sobie, że to idealne miejsce na spotkanie z ukochaną, i natychmiast czuję obok siebie przytuloną do mnie dziewczynę. Siedzimy tak dość długi czas, aż sen się kończy.
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#73
[/quote]

Tja, napisał ktoś, kto pisze matury za rok. Skisłbyś gdybyś podszedł do dzisiejszej rozszerzonej matmy. Koszmar. Nawet Lancma by nie napisała na 90-100 % -,-

Sugerujesz, że widzę przyszłość? Taki drobny szczegół spójrz na date i godzine mojego posta :P

I nie próbuj mi tu cisnąć bo i tak nie ściśniesz, jakkolwiek bardzo byś się starał. Może być tylko lepiej :P Humoru mi waćpan nie dojedziesz...

Także Twoje śmiałe próby, zawsze wyjdą Ci tylko na próżno ;)

P.S jutro jakiś rower coś ? :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#74
Fajne sny, zwłaszcza drugi (y)
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#75
10.05.2015


Dzisiaj miałem prawdopodobnie najpiękniejszy sen w życiu. Ale czemu, cholera, się w nim nie uświadomiłem.... Cóż, przynajmniej mam nadzieję, że w kolejnym LD będę potrafił do niego wrócić :P

--- Wzory na niebie ---

Razem z kolegami z czasów gimnazjum gram w piłkę na boisku, niedaleko swojego domu. Zbliża się wieczór, robił się powoli coraz ciemniej. Wreszcie kończymy grać i koledzy idą do domów, ja zaś stwierdzam, że pójdę na całonocny spacer. Kieruję się na ogromne pola za boiskiem, gdzie w rzeczywistości przebiega ruchliwa ulica, a za nią znajdują się nieużytki i faktycznie dość spory dziki teren (w gimnazjum nazywaliśmy go właśnie "Polami").
Podczas gdy robi się coraz ciemniej, słyszę dobiegającą zewsząd cichą muzykę typu ambient, bardzo podobną do tego, co można usłyszeć na poniższym nagraniu:
https://www.youtube.com/watch?v=e3fqE01YYWs

Patrzę w niebo. Na tle szarzejącego błękitu dostrzegam całe mnóstwo drobnych, białych i złotych iskierek, które poruszają się delikatnie i migocą jak tysiące wyrzuconych w powietrze igieł. Zatrzymuję się, zauroczony obrazem, i stoję tak, patrząc cały czas w niebo.
Po jakimś czasie igiełki powoli zaczynają układać się w gwieździste wzory, które z kolei tworzą równe szeregi, ciągnące się przez cały nieboskłon. Następnie "gwiazdy" rozszerzają się, tworząc dziwaczne, symetryczne kształty. Wygląda to tak, jakby niebo pokryło się warstwą dziurawych, szaro-niebieskich chmur.

Sięgam po zawieszony na szyi aparat i robię zdjęcia, jedno za drugim. Cały czas słyszę muzykę, która jeszcze potęguje tajemniczy i niesamowity nastrój.
Widzę, jak spomiędzy chmur wylatuje parę małych, świecących kształtów, jeden po drugim. Lecą w dół, ciągnąc za sobą tęczowe smugi, w locie przypominają rajskie ptaki. Gdy od czasu do czasu zatrzymują się w miejscu, przybierają postać biało-błękitnych motyli o półprzejrzystych ciałach. Potem znów rozwijają swoje tęczowe ogony i latają nad moją głową. Robię im zdjęcia, całkowicie zachwycony. Nigdy w życiu nie widziałem takich kolorów.
Poniżej machnięty na szybko obrazek, kolejne etapy zmian na niebie:



Idę dalej wydeptaną w polu ścieżką, aż docieram do małej, zapadłej wioski. Ot, parę rozpadających się drewnianych chałup, i ani żywego ducha. Jedynie z dwóch czy trzech okien sączy się światło.
W pewnej chwili jedno z tęczowych stworzeń ląduje na dachu chałupy i zmienia się w bazyliszka lub feniksa. Ja zaś... Wyciągam łuk i strzelam do niego. Z nieba zlatuje więcej stworów, atakują mnie, a ja walczę z nimi za pomocą miecza.
Tak sen się kończy.

Gdy się obudziłem, przeżyłem szok. Byłem pewien, że to nie sen, tylko rzeczywistość... Do tego stopnia, że podszedłem do szafki i wyjąłem z niej aparat, by przejrzeć ostatnie zdjęcia. Nie mogłem dopuścić do siebie myśli, że jednak nie utrwaliłem tych przepięknych wzorów na niebie... Do teraz żałuję :D
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#76
Pięknie :) Z pewnością będziesz doznawał w LD oszałamiających wizji. Twój opis przypomniał mi jeden z moich snów, zapisanych w notatniku, gdzie gwiazdopodobne twory gromadnie poruszając się tworzyły na nocnym niebie przedziwne i piękne mozajki.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#77
Piękny sen, nawet może dobrze, że się nie uświadomiłeś, bo czasem byś zaczął odwalać jakąś manianę, a tak mogłeś nacieszyć się pięknymi widokami.

Wgl te dźwięki z linku są niesamowite ;o Nie miałam pojęcia o wibracjach w kosmosie!
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#78
(11-05-2015, 07:50 )wampia napisał(a): Wgl te dźwięki z linku są niesamowite ;o Nie miałam pojęcia o wibracjach w kosmosie!

No widzisz, i-sen bawi i uczy :D
W "Podobnych" znajdziesz jeszcze nagranie z okolic Urana, które brzmią jeszcze bardziej creepy... Ale to co mi się śniło, to na 100% był Jowisz xD

Z tym uświadomieniem... Sam nie wiem, dobrze czy źle. Może masz rację. Ale w kolejnym LD pierwsze co zrobię, to tam wrócę.
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#79
(11-05-2015, 11:57 )Avallach napisał(a): Z tym uświadomieniem... Sam nie wiem, dobrze czy źle. Może masz rację. Ale w kolejnym LD pierwsze co zrobię, to tam wrócę.

Nie chcę Cię martwić ani demotywować, ale może już nie być tak pięknie jak za pierwszym razem ;| "Nic dwa razy się nie zdarza..." ;p
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#80
(11-05-2015, 22:01 )wampia napisał(a): Nie chcę Cię martwić ani demotywować, ale może już nie być tak pięknie jak za pierwszym razem ;|

No jasne że nie. Będzie jeszcze lepiej :P
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1