27-11-2014, 21:33
Dzięki Twojemu lenistwu mogłem dogonić dziennik, hehe
let's worship cats
|
Dziennik Snów Enda
|
Wyszedłem na podwórko i postanowiłem że wejdę w jakieś drzwi których nie znam. Szedłem w kierunku domów moich sąsiadów. Szedłem piechotą po chodniku. W moją stronę szła pielgrzymka. Nie byłą to jakaś zwykła pielgrzymka. Wyglądała na pielgrzymkę chuliganów , palili Papierosy szli i krzyczeli coś
no Nic obrałem sobie na cel jakieś drzwi ale idąc przez wioskę wybrzydzałem że tu nie wejdę bo ten taki , albo że mnie ochrzanią że po co wchodzę do ich domu. Poszedłem w stronę publicznego ośrodka sportu i rekreacji i postanowiłem że wejdę przez drzwi kotłowni od bocznej strony. Lecz gdy przechodziłem przez ulicę obudziłem się
. Pamiętam że w tym śnie miałem obawy żeby nie doprowadzić do wybudzenia i gdy byłem już blisko kolejnej próby teleportacji obudziłem się.
po ok 3 h snu przebudziłem się i ok 20 min rozbudzenia. I podejście do SSild lecz po ok 3 cyklach przerzuciłem się do Wild.
trzeba praktyki. Sen był bardzo krótki myślę że ok 2 min mógł trwać, więcej opisywania niż spania. Był bardzo niestabilny oprócz pijaczego chodu traciłem obraz i powracałem z świata snu do paraliżu , było to na tyle komfortowe że mogłem ponownie wchodzić w sen za każdym razem. Powracałem ok 4 razy po utracie obrazu.
Postanowiłem piechotą iść do domu sąsiadki aby przejść przez nieznane mi drzwi aby się teleportować gdzieś.Mój chód wyglądał jak w filmie incepcja gdy jeden z bohaterów w hotelu musiał przetransportować ciała kolegów do windy. Poszedłem 2 domy dalej lecz mówię sobie że nie ma sensu iść dalej bo to tylko sen nie ważne u którego sąsiada wejdę przez drzwi więc wróciłem się do tego bliższego. Muszę dodać że po drodze próbowałem uzyskać stabilność poprzez spojrzenie w dal lecz obraz był bardzo nie wyraźny. Na Horyzoncie widziałem tym razem bezchmurne gwieździste niebo. Oglądałem jakiś przydrożny fioletowy kwiat lecz miało to taki efekt jak Tr z rękoma, gdy tylko próbowałem złapać ostrość na tym kwiatku rozmywał się obraz i podwajał się. Nie był to chyba najlepszy pomysł bynajmniej nie w tym ld. Szedłem do tego sąsiada po płotach trzymając się prętów w panelu płotu by się nie przewrócić. Jak po konkretnej balandze. Ledwo dałem rade ale znalazłem się na jego podwórku. Dla pewności że aby na pewno nie chodzę po nocy po jego podwórku zrobiłem tr z nosem , pozytywny. Niestety długo nie pochodziłem bo straciłem kontrolę nad snem zanim zdążyłem przejść przez jakie kolwiek drzwi
Ten LD też nie był najdłuższym jednak dłuższy niż poprzedni. Mógłbym opisać to jako jeden LD gdyż następował w tym samu ciągu przebudzeń i powrotów do snu ponieważ nie została przerwana faza paraliżu. Mimo utrudnionej kontroli i pijaczego chodu i tak uważam że zrobiłem co mogłem.
, ale uświadomiłem sobie że po to chodzą na siłkę aby przypakować i iść z taką pompą na imprezę. W tym czasie trenowałem jakiegoś chłopaka , chodził przy mnie na bieżni. Po jakimś czasie mówił że bieżnia się chyba zepsuła bo nie działa. Wywaliło w niej bezpieczniki. Załączyłem ją i wszystko grało dalej. Po tym czynie myślałem oo tym że muszę jechać do pracy autem i po drodze z uczelni odbiorę swoją panią bo strasznie zimno było na dworze.
) Uciekałem przed nią po różnych poziomach pięter. Wszedłem do pokoju córki (tak mi się wydawało) na szczęście jej tam nie było. Było tylko zdjęcie jakiejś jej koleżanki , podniosłem z komody obejrzałem i chciałem odłożyć. Przewróciłem stojak, który trzymał te zdjęcia. Nie chciało mi się poprawiać mówię sobie że nic tu po mnie lecę zwiedzać świat. Wyleciałem za okno i Podaję Imię i nazwisko kolegi do którego chcę się udać. Szybsza forma transportu a podświadomość sama mnie tam zanosi w jedną chwilę. Gdy znajduję się na jego podwórku widzę jego , tatę i jego brata. Wołali mnie do siebie lecz ja miałem plan. Skoro sam nie mogę się teleportować na tą plaże z widokami stworzę ją na jego polu za domem. Przywitałem się tylko z tymi projekcjami z względu na moją kulturę osobistą <wink> i poszedłem na pole, kumpel szedł za mną. Ale kurde pomyślałem sobie że to zły pomysł z tego względu że znam to miejsce od dziecka i podświadomość ma w murowane że tutaj jest pole , Pomyślałem aby to stworzyć w miejscu gdzie nie wiem co jest. Wzbiłem się w powietrze aby przelecieć nad bałaganem na podwórku, kumpel patrzy co ja wyrabiam. Widzę jak kogut sąsiada kumpla nastroszył się na jego psy. udałem się w bezpieczną odległości , na drogę z której tu przyleciałem. Stoję na chodniku i myślę gdzie jest tutaj miejsce w pobliżu , którego nie znam. Ale zrezygnowany pomyślałem że prawie wszystko znam w swojej okolicy. Udałem się do sklepu na przeciwko zobaczyć jak wygląda we śnie. W sklepie latałem między półkami na jakiejś latającej desce , którą ciężko się kontrolowało. Przy kasie widziałem znajomą , która chciała kupić papierosy. Pani Sprzedawczyni odpowiedziała że nie sprzeda bo ma 15 lat tylko ( w realu ma juz ponad 20 ) Ona ze stoickim spokojem odpowiedziała ,,No dobrze
'' Wyszedłem przed sklep, Robiła się już wieczór. Nie wiem co dalej robić a jeszcze w śnie jestem , przypomniałem sobie że kiedyś chciałem spróbować się wzbić w górę, tak jak najwyżej się da. uniosłem się , nie powiem dość wysoko lecz ziemia się zakrzywiała i przekłamywane dane miałem przed oczami. Byłem na tyle wysoko że widziałem Szczyt Jasnej Góry . Tyle że widziałem ją przed sobą , po lewej i po prawej stronie. W realu miałbym ją tylko po prawej stronie z tego położenia z ,którego wystrzeliłem się w górę. Wróciłem na niziny , leciałem wzdłuż asfaltu za jakimś rowerzystą. Gdy znalazłem się koło domu mojego innego kumpla , przypomniało mi się że nie znam terenu i zagospodarowania przez jego dziadka. Momentalnie skręciłem na jego posesje, Wiedziałem że tam stworzę błękitną lagunę
W tym momencie pomyślałem że stworzę senna mapę abym wiedział gdzie co tworzę abym mógł w kolejnych LD wracać do stworzonych miejsc lecz nie wiem czy to się uda. i Czy te miejsca się zakotwiczą. Po drodze do miejsca tworzenia spotkałem projekcję kolejnego kumpla z szkoły podstawowej, który mnie zagadał lecz przysłuchałem się jego rozmowie do mnie. :
mówił że tam nic nie ma żebym nie szedł nawet. Mówię że ja tam zrobię plażę. On na to że tam tylko kilka badylów i rzeczka płynie, ucieszyłem się że z tego badyla zrobię palmy a z śmierdzącej rzeki błękitny ocean. znaleźliśmy się tam. Leciałem nad rzeką a kumpel szedł brzegiem rzeki , mówiłem do niego. ,, Czy widzisz te wszystkie palmy dookoła? ten błękit oceanu , tą piękną plaże ? '' (oszukiwałem sam siebie bo wiedziałem że tak nie jest ale uważałem że muszę oszukać swoją podświadomość. ) On na to że nie
że dalej te same badyle i brudna rzeka. Wyszliśmy z tej scenerii. Byliśmy koło jakiś domków , pytałem go dalej czy widzi te wszystkie kurorty nadmorskie, do ,których przyjeżdżają turyści aby obejrzeć moją plaże. No tu nie mógł zaprzeczyć bo domy faktycznie były, kto wie może nawet to już te kurorty nadmorskie
, Postanowiliśmy wrócić sprawdzić czy już zmieniło się to wszystko w to co sobie założyłem. Lekko Czułem strach że jednak nie, zabrakło mi wiary i pewności w siebie. Lecz nie ujrzałem czy się udało bo nagle się przebudziłem.
, Dziś LD zaliczam do najdłuższego i najdalszego w swojej podróży
Wiem że to dziwne ale wszystkie lD jakie miałem z wilda odbywały się w pobliżu mojego domu ,w dzisiejszym LD oddaliłem się o 1km od Domu (nie Liczę spontanicznych uświadomień w różnych miejscach gdzie nawet nigdy nie byłem.) Takie moje małe wtrącenie.
Zaczęli mnie wyzywać że zrobię przypał bo nie ma takiej oceny , Ja im na to że to mój sen i wpiszę co będę chciał. Chodziłem po klasie, Nauczycielki już nie widziałem w tym momencie. Jeden z kolegów zapytał mnie jak to robię że kontroluje swoje sny. dałem mu kilka wskazówek gdzie można się tego nauczyć (zastanawiam się tylko po co ja dyskutuje z projekcjami<ke>) Ogłosiłem klasie że wychodzę z lekcji
piękne uczucie odzyskać świadomość podczas sprawdzianu i wyjść z klasy jakby nigdy nic
Szedłem korytarzem , zauważyłem biegnącego kolegę w stronę klasy , ominął mnie a ja poszedłem dalej. Była to szkoła średnia lecz rozmieszczenie klas i pokoju nauczycielskiego miała z szkoły podstawowej tak pól na pół. Wchodzę do pokoju nauczycielskiego i pytam gdzie mój wychowawca. Jeden z nauczycieli pokazuje palcem że tamm -----> Podchodzę do niego , widzę że siedzi z tą kosą od maty i gadają o czymś. Gratuluję mu że został dyrektorem szkoły , On mi na to że już nie. I że niedługo odchodzi ze szkoły , domyśliłem się że na emeryturę pogratulowałem jeszcze raz i wyszedłem i się obudziłem.

. Szukałem jakiegoś przedmiotu bo akurat był mi potrzebny. Nie pamiętam sam dokładnie co to było lecz szukałem. Przypadkowo znalazłem mały portfelik i skrytkę gdzie trzymała oszczędności moja siostra. Zajrzałem tam
było sporo kaski , lecz nie jestem cham i złodziej odłożyłem cała zawartość na miejsce. Zauważyłem że na szafie są jakieś przybory do ćwiczeń
zajrzałem tam , były piłki , hantle od 1.5 do 5 kg , i wałki do robienia brzuszków. Obejrzałem i odłożyłem na miejsce. Szukałem tego czegoś w szufladkach. Nagle zauważyłem że jej laptop jest otworzony i kamerka na mnie jest nacelowana, myślę sobie , ładny przypał zrobiłem , dałem się nagrać i Siostra wszystko zobaczy jak szperam jej po kątach. Postanowiłem że odnajdę plik z filmem i go usunę , widziałem informację że akcja filmu toczy się 7 minut , więc domyślam się że tyle spędziłem na fedrowaniu. Otworzyłem plik jakimś programem nie pamiętam nawet jakim ,lecz wiem że takowy istnieje. Przewinąłem film aby sprawdzić jak wyszedłem na filmie i co robiłem i co zobaczy siostra. na tym filmie zachowywałem się jak małpa (nie obrażając małp <wink>) Skakałem , jak szalony , jakieś głupie miny i podejrzane zachowanie, myślę sobie że przecież tak nie robiłem hello
ale i tak muszę usunąć film. Niestety już nie było takie proste ponieważ plik gdzieś zaginął , nie było go już otwartego w Windowsie. Próbowałem go odnaleźć wyszukiwarką plików. Nie dawało rady, Zauważyłem że to był jakiś windows 95, w najlepszym wypadku 98 , foldery starego typu , obsługa tego laptopa była straszna. Nie mogłem myszka najechać na pola które chciałem otworzyć. Mówię no nic. najwyżej siostra obejrzy i będzie draka. Zastanawiałem się tylko po co ona robi nagrania swojego pokoju??? Okradł ją ktoś czy co?? i się przebudziłem lub przeniosłem do innego snu bo nie pamiętam nic dalej.
w następnej scenie widziałem tą parę Dymka I Merry razem , jak za starych dobrych lat , byliśmy u niej w domu. Merry spała jak zabita a Dymek chciał ją obudzić, mówiłem mu żeby jej nie budził bo w końcu ma okazję odpocząć a nie całymi dniami w pracy i na Zajęciach sportowych.
Dalej nie pamiętam ani grama co się działo .
Wchodzę po cichu do pomieszczenia gdzie się schowali. Widzę jednego za skrzynką , pruje w jego stronę a ci nic. Następni tak samo. Usiedli sobie tylko i nic nie robili. Przerwała się wizja gry , akcja już działa się w realu. Robię im zdjęcia poprzez stworzenie kwadratowego obiektywu z palców
Kolego z Siłowni pyta się mnie czy te zdjęcia wyjdą. Mówię że tak tylko program dobry trzeba mieć. Powiedział abyśmy olali te zdjęcia tylko poszli na siłkę , bo akurat mamy 40 minut do zamknięcia. Pomyślałem że nie głupie lecz co można zrobić w 40 min. Postanowiłem że zrobię sobie kilka serii Martwego ciągu a reszta poszła pompować klatkę. Potem znajomy opowiadał mi o jakiś specyfikach z pod lady nie wykrywalnych przez żadne komisje lecz nie słuchałem bo nie interesują mnie takie rzeczy. Następnie akcja przeniosła się do recepcji tej siłowni. Przeglądałem suplementy jakie są w ofercie, w tle widziałem szefa jak rozmawiał z jednym z trenerów nie wiem dokładnie o czym. Oglądałem cały obiekt z monitoringu jakby już był zamknięty i tak jakbym sprawdzał czy wszystko jest ok czy ktoś nie próbuje się włamać. Wyszedłem na autobus czekałem na swoje poczciwe Busiksko. Spojrzałem na zegarek była 13.30 a według rozkładu bus miał być 2 minuty temu a następny za 10 ale te 10 minut wydawały mi się jak cała wieczność. W tym czasie podjechały autobus najpierw nr 12 a zaraz po nim 29 lecz spoglądałem na trasę jaką jadą, żaden z nich mi nie pasował a na swój się nie doczekałem.
(.)
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Kys - Dziennik snów | Kys | 56 | 22,221 |
04-09-2026, 21:13 Ostatni post: Kys |
|
| dziennik snów doysoyk | Doysoyk | 35 | 7,353 |
20-01-2026, 21:30 Ostatni post: Doysoyk |
|
| Dziennik snów Sennego Spacerowicza | Dream Walker | 323 | 182,479 |
18-01-2026, 22:35 Ostatni post: Dream Walker |
|
| Dziennik snów Kilera | Jestem Kiler | 476 | 103,267 |
27-07-2025, 21:33 Ostatni post: Jestem Kiler |
|
| Dziennik snów Zupyztrupa | Zupaztrupa | 16 | 2,582 |
14-08-2024, 10:03 Ostatni post: Zupaztrupa |
|