TRy robię około 20-60 razy dziennie, od 4 dni, już tak się nauczyłem, że np. idę drogą i automatycznie łapie się za nos, i dopiero po chwili zastanawiam się, że robię TR, a na początku musiałem pamiętać o tym.
Wpadłem na taki pomysł, że na lewej dłoni na wewnętrznej i zewnętrznej stronie dłoni napisałem dosyć duże litery TR. Za każdym razem kiedy się spojrze na te litery robie TR. Dzięki temu częstotliwość testów rzeczywistości zwiększyła się do około 30 a nawet ponad 30 na godzine. Takie coś ma 3 pozytywne rzeczy:
1. Częstrze TR na jawie, większa szansa na TR w śnie.
2. Kiedy w śnie będe miał te litery na ręku jest duża szansa, że przypomne sobie o TR.
3. Natomiast kiedy nie zobacze tych liter, jest szansa, że coś nie będzie mi pasowało i zrobie TR :d
Rzeby nie zmylić podświadomości, na noc nie będę zmywał tych liter, tak aby zasypiając wiedzieć, że mam je na ręku
Dziś można powiedzieć że miałem 4 sny. W jednym 2 razy budziłem się, jednak nie pamiętam w który momęcie. Wszyskie 3 sny były z sobą powiązane więc opisze je jako jeden.
1. Nic nie widziałem. Przypomniało mi się, że ktoś na forum (chyba incestus), pisał że podczas WILDa w śnie na początku czasami nic nie widzi, a że wieczorem robiłem WILDa to myślałem że mam to samo. Robię TR, pozytywny, coś zaczęło się pojawiać, nagle wszystko zacząłem bardzo wyraźnie widzieć, coś mi nie pasowało, TR okazało się, że się obudziłem.
2. Było nie mal czarno. Widziałem jakieś kolory. Złapałem się za nos, wdech, wydech to sen. Obudziłem się.
3. Jak wyżej, tylko zamiast kolorów widziałem zarys jakiejś drogi i drzew. Obudziłem się, w momęcie podnoszenia ręki do nosa, TR był dokończony "automatycznie" na jawie.
3. Ten sen(właściwie to 3 sny) miał związek ze szkołą. Pamiętam z niego tylko kilka scen(nawet nie znam kolejności):
1. Bójka kolegów
2. Koledzy którzy bili się jechali ze mną autobusem.
3. Z kumplami z gimnazjum byliśmy w mojej podstawówce. Nauczycielka siedziała na ławce, kumple z nią gadają. W pewnym momęcie jeden zawołał mnie na fajke. Poszliśmy, zapalił fajke, ściągnął 3 buchy i poszedł w strone nauczycielki. Ona do niego z tekstami typu "olek nie wolno palić" w tym momęcie obudziłem się.
Teraz mi się coś przypomniało, że w jednym śnie byłem na naszym forum(widziałem tylko monitor i nie używałem myszki tylko myśli), ktoś pytał się czy można mieć 10 snów jednej nocy, ktoś odpowiedział, że tak. Tyle tego snu pamiętam.
Dziś miałem chyba 5 snów, było to spowodowane moim przeziębieniem. Przez wysoką gorączke i ból gardła bardzo często budziłem się w nocy. Nie wiem jakie były sny, 4 ostatnie pomieszały mi się.
W tym pierwszym śnie byłem nie wiadomo kim. Wychodziłem ze swojego ciała i atakowałem dusze innych osób. Tych dusz broniły jakieś potwory, również smoki. Po pokonaniu tych wszystkich potworów wchłaniałem dusze danej osoby.
Dzisiaj niestety brak snów.
Mam jeszcze pytanie. Zdarza się wam, że mimo, że spicie to wiecie co się dzieje? Ja mam tak często kiedy robie WILDa po połódniu, lub zasne w pokoju którym np. Głośno gra telewizor. Często się zdarza, że sny dopasowywują się do tego co słysze. Np. Mama rozmawia z tatą, a mi śni się że jedziemy samochodem i rodzice rozmawiają. Też tak macie, wie ktoś jak to się nazywa(czy w ogule to ma jakąś nazwę). Wydaje mi się, że jest to poprostu spowodowane płytkim snem, ale wole się kogoś zapytać
Wkońcu zapamiętałem 2 sny
1. Czytałem coś na naszym forum. Pamiętam, że ktoś pisał do mnie że "jak na 11 lat to mam dobre wyniki w LD".
2.wpisywałem różne rzeczy w wyszukiwarke i szukałem informacji. Nie pamiętam czego szukałem.
Tej nocy znow 2 sny
1. Gralem w gta sa przez neta. Ktos mi napisal ze gdzies jest jakis zlodziej. Nagle sie tam znalazlem. Juz nie bylo to gta tylko skyrim. Zobaczylem tego "zlodzieja". Stal z lukiem. Wyjelem topor i go zabilem.
2. Mialem jechac z moja mama do kuzyna i zawiezdz mu jakas gre. Nagle znalazlem sie w miejscowosci gdzie mieszka kuzyn. Zobaczylem kolezanke z klasy. Spytala sie co tutaj robie. Powiedzialem, ze przywiozlem gre kuzynowi, ale jej tez moge dac. Ucieszyla, poszedlem za nia do jej domu. Usiadlismy przy komputerze, wrzucilem jej instalke gry z telefonu na pulpit. Podziekowala mi i sie obudzilem.
W innym snie jeszcze raz bylem u tej kolezanki, a w jeszcze innym bylem w miescie i chcyba sie tam zgubilem, jednak ich prawie nie pamietam.