Witam
Od 5 dni próbuje osiągnąć LD. Większość czasu przez te dni czytam o świadomym śnieniu, i myślę że jestem coraz bliżej.
3 dnia miałem sen w stylu , że szukałem na tablecie przewodnika sennego , coś w tym stylu , miałem prawie świadomość ale to nie było chyba to , ponieważ już 3 razy w życiu miałem LD. Ale wczoraj było coś zupełnie innego.
Położyłem się o 23 ( wcześniej chodziłem zawsze o 21 , gdyż nie mogłem się doczekać próbowania LD

) i zacząłem się zastanawiać jaką technikę użyć.
Czytałem że MILD i WBTB to tylko w środku nocy się używa, więc zastosowałem WILD+ autosugestia ( w dzień robię jakieś 100 TR dodatkowo , już mam nawyk

) zasypiałem myślałem o ruchach klatki piersiowej i mówiłem do siebie to sen , rób TR i wyobrażałem sobie białego wilka , bo go chcę mieć jako przewodnika. Czułem jak po kolei jakby swędzą mnie części ciała , pod koniec głowa mnie wkurzała i nos ale bylem już za daleko by się podrapać

I już nie wiem czemu ale pomyślałem że to może być sen. Ugryzłem się w język i nie czułem bólu , tylko jakby impuls w głowie i coraz większe bicie serca próbowałem się uspokoić. Zatkałem nos i nie mogłem oddychać , popatrzyłem na rękę i miałem normalnie 5 palców. Próbowałem się unieść i nic. Próbowałem pomyśleć zamknę i otworze oczy i będę na plaży hawajskiej. Otworzyłem i nic. Pomyślałem to nie sen. Popatrzyłem na godzinę - 24 , czyli 1h zasypiałem albo to po prostu był przypadek i byłem w śnie. Jedyne co to nie bolało mnie ugryzienie w język ale to może był tylko paraliż , zrezygnowałem i poszedłem nadal spać , albo po prostu straciłem świadomość po kilku minutach leżenia. Co o tym sądzicie to była rzeczywistość czy sen? Ugryzienie w język było ciekawe ale byłem pewny że to po paraliżu związanym z Wildem. Co o tym sądzicie?