![]() |
|
Fallen Dreams - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600) |
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 01-04-2015 <<================== 31 Marzec - Wieczór ==================>>
(Relacja z nocy stronę wcześniej)Drzemka mająca trwać 3h przedłużyła się do 5h. Ale była namiastka derealizacji a na końcu krótkie LD. Co do pierwszego. Byłem w mieszkaniu, myślałem nad czymś co trochę powtarzając w myśli, że to może być sen. Ale było tak jak na jawie, ciężko mi pokryć te pytania wzrostem uważności. Myśl była konkretna. Próbowałem wypowiedzieć myśl, o tym, że pewien człowiek znów zajmuje się hipnozą w odniesieniu do LD, ale co trochę coś mi przerywało np. teleport, odgłos dziecka. Chciałem powiedzieć to komuś z mojej sennej rodziny kogo nie kojarzę. Zaczynam więc, ten mi przerywa. Ja ze złością mówię, żeby dał mi mówić bo coś mnie zaraz może przerwać. Powiedziałem pół zdania, do czego dał entuzjastyczny komentarz "o, już pół zdania". Udało mi się wypowiedzieć całą myśl. Co trochę szwendała się myśl, że to może być sen, nawet przy rozmowie. De facto miałem dzisiaj rozkminę, że potrafię pamiętać o derealizacji jedynie gdy jestem sam. Przy rozmowie jakakolwiek uważność znika. W każdym razie fajnie, że taki epizod wystąpił we śnie ![]() Siedziałem przed kompem z pokłóconym kolegą, w nieznanym mi domu, ale nie u siebie. Wiedzieliśmy, że się nie lubimy, ale nie było to tak zarysowane. Robiliśmy jakiś projekt czy coś, a później zaproponowałem grę w dzieło twórców LittleFighter. Chciałem maksymalnie wyciągnąć klawiaturę. Przy wyciąganiu strąciłem kablem głośnik. Gdy go podniosłem okazało się, że go rozbiłem, a nie byliśmy u siebie, więc nie byłem "pocieszony". Ale dostałem przebłysku. Momentalnie skojarzyłem, poprzedni sen, prawdopodobnie teraz to był FA. Uznałem, że to musi być sen. Nie wiem czy zrobiłem TR. Wybiegłem w kierunku balkonu (to już nawyk : /) Przed zamiarem skoku złapałem wątpliwości. Przypomniałem sobie gdzie zasnąłem, tam nie ma balkonu, więc to sen. No i percepcja mnie jeszcze upewniła. Skoczyłem i poszybowałem w kierunku ziemi. Było ciemno a w zasięgu mojego wzroku było bardzo mało elementów, pusta droga.Zamyśliłem się i zaraz naparzałem się z projekcją ławkami, które leżały obok. Trwało to chwilę po czym projekcja znikła a ja pomyślałem o świadomości. Uznałem, że to zajście było automatyczne i bez sensu. Ogarnąłem się, skupiłem na obiekcie obok. Była to metalowa skrzynka z kilkoma półkami, gdzie na każdej był umieszczonego starego modelu telefon. Próbowałem też polepszyć percepcję na tejże skrzynce, ale nie udało się. Pobudka była ciekawa. Bowiem okazało się, że moje LD było elementem reklamy plastrów na LD jak na opryszczkę, o nazwie C++. Przedstawiona została pobudka kobiety we śnie (pojedyncza pobudka) i obudzona budzikiem (podwójna pobudka) ![]() <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - wampia - 01-04-2015 Przypomnieć sobie we śnie poprzedni sen? ;o O kurcze, nie wiedziałam, że tak można. Właśnie się zdołowałam, jak bardzo ja jestem nieświadoma w swoich snach. U Ciebie cały czas sie przebija LD a u mnie... szkoda gadać
RE: Fallen Dreams - Avallac'h - 01-04-2015 Ja raz jak miałem fałszywe przebudzenie to chodziłem po swoim osiedlu i próbowałem sobie przypomnieć stare sny... Przypomniałem sobie aż 2, całkiem dokładnie
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 01-04-2015 No to był najpewniej FA, więc dlatego pamiętałem poprzedni Ale ogółem w snach jest lepsza pamięć snu. Kilka razy miałem po LD FA, w którym wspominałem wyśnione LD, wszystko świetnie pamiętałem. Po obudzeniu, momentalnie połowa wyparowała ![]() Z tym przebijaniem się LD cały czas to trochę przesadzasz, szczególnie teraz Choć przejrzałem sobie kilka starych stron z tego dziennika, to generalnie ciekawie było ![]() No ale mam nadzieję, że teraz będzie jeszcze ciekawiej. Postaram się też kłaść nacisk na większą świadomość podczas LD. No i ich czas by się dłuższy przydał, to zawsze było problemem ![]() Dzięki za zaglądanie do tego dziennika, to motywuje
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 05-04-2015 <<================== 5 Kwietnia ==================>>
Byłem u babci. Była noc a ja byłem w pokoju, w którym spało trochę osób, w tym mój brat. Ja właściwie nie wiedzieć czemu, już wstałem, albo.. jeszcze nie poszedłem spać Zacząłem myśleć o derealizacji, TR, ale nie wiem czego te myśli konkretnie dotyczyły. Po tym wykonałem szybki TR i na dodatek w stresie bo bałem się, że brat się obudzi i mnie zobaczy. Nic z tego nie wyszło. Brat był obrócony w moją stronę, przyjrzałem się, miał otwarte oczy, nie spał. Wyszliśmy na zewnątrz. Pamiętam z tego jedynie, że kręciły się jakieś dzieci, które chciały mnie oblać dużą ilością wody a ja zasłaniałem się stołem...A potem rozpoczął się wątek z pewną usługą telefoniczna. Był już dzień. Tata chciał, żebym uruchom na telefonie usługę, która rzekomo dawała mi jakieś awaryjne środki. Zadzwoniłem, rozmawiałem z jakimś facetem. Później zadzwonił jeszcze 2 razy. Za drugim razem powiadomił, że konsultant się zmienia i od tej pory będę rozmawiać z jakąś kobietą (podał jej imię), ale gadałem dalej z facetem. Za 3 razem spytał mnie czy zapoznałem się z regulaminem, odpowiedziałem przecząco. Bałem się, że nie zrozumiałem dokładnie usługi i policzą mi jakieś koszta. Dostałem od konsultanta sms'a z linkiem. Otworzyłem. Moim oczom ukazała się strona serwisu zapytaj (omg) z chaotycznie ułożonymi hasłami. Generalnie chodziło o ostrzeżenie, żebym przez tą usługę nie ściągał na lekcji. Jakby tego miała dotyczyć. Pomyślałem, że to śmieszne, że profesjonalna sieć telefoniczna czerpie wiedzę z takich źródeł >_< Obudziłem się po 4h. Zrobiłem WBTB, ale za bardzo się rozbudziłem. Zresztą pora nie sprzyjała (po 11). Na końcu robiłem sobie drzemki 5 minutowe, gdzie w każdej miałem jakiś sen. Możliwe też, że niektóre budziki przespałem i było to więcej niż 5 min ![]() Lekcja polskiego. Ku zdziwieniu wszystkich mamy lekcje z naszą polonistką. Myśleliśmy, że jej nie będzie. Sprawdzała pracę domową, nikt nie miał ![]() Później szedłem chodnikiem ze znajomym, opowiadałem, że coś mi się śniło i miało to powiązanie z tamtą lekcją, nie wiem czy po prostu nie uznałem tamtego za sen. Wyprzedziłem go i złapałem wątpliwości co do realności otoczenia. Spojrzałem na lewo. Nie pokwitowałem TR'em. Nie uświadomiłem się. Byłem obserwatorem. Jakbym oglądał jakiś film w stylu bajki (nie pamiętam kolorystyki. Taka pół-bajka pół-film, coś jak to ). Obserwowałem pewną postać, akurat sobie przysypiała. Zaraz pewnie dadzą rozmycie i pokażą co mu się śni - Pomyślałem. No i mam Rozmycie i ukazuje mi się akcja utrzymana w tym samym stylu.Myślę sobie - Ciekawe ile wiedzą o śnie. Postać po prostu wybudziła się w innym otoczeniu, z lekkim shokiem. O, mamy FA ![]() A chwilę po tym ktoś otworzył drzwi za postacią, prawie ją uderzając. Dalsza akcja to senno-bajkowy dialog. Było tu kilka postaci, którym bliżej do zwierząt niż do ludzi.. Na co zwróciłem szczególną uwagę to to, że serialowy sen dawał po sobie znać, że jest snem. Zegary analogowe w tle chodziły nienaturalnie szybko, wskazówki kruszyły się albo wychodziły poza obręb zegara. Ja śmiałem się z głównego bohatera, że tego nie zauważa ![]() <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 06-04-2015 <<================== 6 Kwietnia ==================>>
Rozbawił mnie ten motyw W tym śnie wyszło na jaw, że wizje incestus'a to tak naprawdę minigierka logiczna (tudzież senna minigierka), która opiera się na banalnych zasadach. Mapa (średnich rozmiarów senna kraina) obłożona jest polami w kształcie kwadratu na całej powierzchni. Postać mogła poruszać się tylko w 4 kierunkach. Gdy postać stanie na którymś z kwadratów zostawia na niej ślad i dopóki ten ślad tam będzie, nie można przejść tędy drugi raz, bo inaczej ziemia się zapadnie i postać zginie. Ślady po określonej ilości ruchów znikały, choć był to długi czas. Ale ktoś dorwał później bonusa "poduszkę", dzięki której ślady znikały w przeciągu kilku tur. Celem gry było dotarcie do skrzynki, w której przechowywany był prezent. Mapa pozbawiona była wszelkich pułapek czy innych udziwnień, więc nie było to trudne. Nagrodę sen dobrał wręcz idealnie - unikatowa broń do wormsów! ![]() Czytając post Avallac'ha w dzienniku wampii, pomyślałem że mi też się śmierci we śnie rzadko zdarzają. Dzisiaj były aż dwie Oprócz śmierci resztę snu nie bardzo pamiętam, więc opiszę tylko je.Byłem z kompanem w pustynnej krainie, którą uznałem za jedną z ostatnich lokacji w Gothic 3, w której to, z racji krótkiej gry, nigdy nie byłem. Tak właściwie nie powinienem tam być, ale założyłem jakieś wypasione czarne buty, żeby się wpasować pomiędzy tą szlachtę (paladynów? ) i tak się przechadzałem. Blisko bramy wyjściowej zaczepiłem kupca, kompan myślał, że chce coś od niego kupić. Mówił mi tylko, żebym nie kupował za dużo bo nie jestem tu tak mile widziany. Wtedy ja złapałem jego taczkę z towarami obróciłem ją i uruchomiłem kuszę, która była zamocowana w taczce. W ten sposób ugodziłem kupca strzałą (albo bełtem) w brzuch, przebijając go na wylot. Właściwie nie wiem czy zginął, szybko spierdzieliłem z łupem nie oglądając się za siebie ![]() Druga śmierć nastąpiła dużo później. Dział się już trochę inny wątek, ale w podobnych lokacjach. Moi kompani walczyli przy bramie miasta z wrogiem. Ja miałem właśnie dołączyć ze swoją ekipą. Chcieliśmy przebić się przez zamkniętą bramę. Jakimś sposobem zerwaliśmy mocowanie do palu po drugiej stronie. I ten, jak wahadło zegara spadło na dół i uderzyło w mojego kompana w tył głowy, wypełniając jego jamę ustną ![]() Uznałem to za widowiskowe i "przewinąłem" akcje trochę do tyłu. Okazało się, że pal przeciął wojownika od samego dołu, krojąc go na dwie równe części. Jak weszliśmy do miasta to podszedłem z kimś do ofiary wypadku, głupio się uśmiechał i jeszcze cały czas stał na "nogach" O dziwo nie wzruszyło mnie to, odebrałem to bez emocji w stylu "trudno, każdego szkoda" i pobiegłem walczyć <haha>Ten sen odznaczał się dużą realnością. Początkowego wątku już nie pamiętam. Byłem z klasą, w czymś co nie przypomina ani trochę szkoły i przenosiliśmy szafy. No ale później, ciągle w tym samym budynku, mieliśmy iść na niemiecki i mieli odpowiadać ci co nie pisali kartkówki albo coś w tym stylu, w tym ja. Nie wiedzieć czemu, w drodze na lekcję skierowałem się gdzieś indziej i trafiłem do pustej sali. Postanowiłem się tu pouczyć i pójść na drugą połowę lekcji. No więc się uczyłem. Wyjąłem książkę od niemieckiego. Jedyne co było w niej dziwne to, że co kilka stron wyryty był licznik procesorów Intel i AMD w szkole, a jedyne co mnie zdziwiło to, że ćwiczenia były po każdym temacie, a nie, tak jak normalnie, na końcu książki. Wątpię też, że podczas przewracania kartek dużo się zmieniło w zawartości stron. Uczyłem się tylko części słówek z widniejących, a pamiętam jedynie "das Auto". Słyszałem przebieg lekcji, ledwo co, ale słyszałem. Jeden z kolegów właśnie odpowiadał, co trochę pomogło mi w nauce. Jak już coś się pouczyłem, postanowiłem w końcu iść na tą lekcję, choć chyba dobiegała końca. Świetnie odwzorowane były moje reakcje od stresu, w większości snów tego stresu nie ma prawie w ogóle. Przeszedłem przez znany już z poprzedniej części snu korytarz i dotarłem coś co skojarzyłem z korytarzem hotelowym, choć było tu za głośno i za luźno. Na końcu korytarza było wejście do klasy. Wszedłem na lekcję, ale nie zdążyłem odpowiedzieć przed wybudzeniem. Jechałem autem z siostrami. Czarny Van choć nie wiem czy podczas przejażdżki nie byliśmy przez chwilę tirem albo innym autem. Prowadziła jedna z sióstr. Byliśmy wtedy za granicą, w odwiedziny u niej. Podczas jazdy siostrze zaczęło lekko odbijać, bo za nic miała sobie przepisy i jeździła po swojemu, co chwilę narażając nas na śmierć. Którymś z kolei autem, który miała o włos wyminąć, była policja. Gdy ją dostrzegliśmy siostra zaczęła hamować. Przejechaliśmy koło niej i tak za szybko. Siostra nie zamierzała stanąć, uciekała. Gdy myśleliśmy, że uciekliśmy im to wyjechali przed nas od lewej strony. Siostra wiedziała, że im nie ucieknie i stanęła. Zabrali siostrę na komisariat a nas zostawili w aucie. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 08-04-2015 <<================== 8 Kwietnia ==================>>
Pójście spać przed 24 czyni w moim przypadku cuda, nawet przy niedoborze ![]() Kiedy zadzwonił niemiłosierny budzik, stwierdziłem żartobliwie "za dużo ldków, za mało snu". Aż zaspałem, bo nie dałem rady wstać Nie wiem czy to przez stany na pograniczu ld czy przez ok. godzinna bezsenność po drugiej pobudce.Pierwsza pobudka nastąpiła gdzieś po 2.5h snu. Coś tam pamiętałem, ale sen był poryty Zasnąłem szybko z powrotem.Dom z dzieciństwa, noc. Rozmawiałem z siostrą w jej pokoju. Nie wiem czy to przez tematy rozmów czy przez późną porę, ale balem się, że tata dowie się, że tutaj jestem. Może jakiś motyw z dzieciństwa ![]() Po jakimś czasie rozmów, zapowiadało się, że tata nas jednak odwiedzi. Siostra wyszła a ja schowałem się za szafą. Przyszło mi na myśl "może to sen?". W pierwszym momencie szczerze wątpiłem, ale po chwili podejrzewałem, że to jednak sen. TR z nosem. Pozytywny. TR pamiętam dobrze, przynajmniej w tym momencie miałem świadomość, ale później coś sobie zeszła Wpadłem na pomysł - powiem projekcji taty ze idę polatać, będzie beka :|Gdy wszedłem do pokoju obok, zobaczyłem że przy tacie leży kot. A raczej jego wielka głowa. Lekkiego mindfucka dostałem, ale zaraz głowa kota płynnie zamieniła się w głowę ojca i w ten sposób widziałem 2 głowy taty. Stwierdziłem "aha" i kontynuowałem "plan". - Tato, idę polatać. - Ok, cześć. Zamiast skakać w dół z balkonu podleciałem na jakąś platformę przede mną. Po obudzeniu skojarzyłem to z wielkim keyboardem, ale w śnie tego nie zauważyłem bo byłem zajęty przypominaniem sobie planu. Na szybko skojarzyłem ze nic specjalnego nie przygotowałem. Zachwyciłem się za to małymi abstrakcyjnymi drzewkami w polu widzenia, ale ten podziw był jakiś sztuczny. Latałem i powtarzałem "wow,wow" ._. Widziałem wiele drzewek umieszczonych blisko siebie. Padało na nie brązowe światło, a na ich koronie widniał pas kolorowych światełek. Nie trwało to długo i się obudziłem. Wyspany... rozbudzony... Zasnąłem ponownie po ponad półgodzinie. Jakiś sen o czacie i zabawie adminów ikonkami, a po tym, seria FA ... Zaczęło się od tego, że pojawiłem się przy ścianie obok łóżka wypełnionej masą tekstu. Myślałem, że jestem o krok od snu. Próbowałem dojść co to za tekst. Najwięcej powiązania miał z historią, ale nie wiem czy ułożony był w sposób logiczny. Wtedy ogarnąłem, że już dawno jestem we śnie i wyleciałem. Generalnie FA następowały po sobie i średnio każdy następny był mniej świadomy. Na początku było coś na pograniczu LD. Zapadły mi w pamięci próby ubicia błyskawicą jakiejś szpetnej kreatury. Na początku nic nie wychodziło, ale w końcu wznieciłem mini piorun. Od tego momentu kontrola wzrosła. Po tym się wkurzyłem i rozrywałem te kreatury jak pioruny nie pomagały :| W jednym z ostatnich FA, kiedy to świadomość była już zniesiona, chodziłem po dworze i zobaczyłem na parapecie małe pieski. Prosiły o kawałek kiełbasy, którą miałem ze sobą. Dałem kawałek jednemu psu, po czym odezwała się jego żona, błagalnym gestem prosząc o kawałek dla siebie. To było takie smutne :| Od teraz będę bardziej dbał o świadomość w LD. Po części żyje w nich starych przekonaniem, jakoby świadomości w LD nie można podwyższyć, a to błąd. Można o nią zadbać. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 14-04-2015 <<================== 14 Kwietnia ==================>>
Wczoraj nie spałem prawie nic w nocy. W dzień spałem 2 h (i jeszcze pół godziny zajęło ogarnięcie, że to co słyszę to budzik a nie dźwięk nawołujący mnie do liczenia granicy funkcji <haha> Wysunąłem jakiś abstrakcyjny wniosek a zaraz do liczenia dołączyli inni w mojej głowie <szczerbol>). Drzemka wystarczyła, żeby wywindować do góry orientację w późniejszym śnie. Ale o dziwo i tak się nie uświadomiłem.Balansowałem na granicy snu o LD. Były momenty słabej DR bez TR (i bez uświadomienia). Incestus miał na moim podwórku "epic" LD z okazji 20-lecia praktyki Zaczęło się bez szału, ale kiedy wyszedł przez okno doznał zachwytu i to nakręciło fabułę. Ale niewiele zostało mi ukazane Pod koniec snu słyszałem jakieś kłótnie.Wrócę wcześniej do domu to może zrobię jeszcze dzisiaj drzemkę. EDIT: Z drzemki: Przez większość drzemek próbowałem włamać się z ekipą do jakiegoś domu. Po obudzeniu wracałem do spania z myślą, że tym razem się uda. Na koniec sen o LD. W szkole trwała jakaś uroczystość a ja latałem pod ścianą ku niezadowoleniu innych. Jeden nauczyciel od wybuchu z ręki poleciał na ścianę. Mimo braku świadomości przy tej próbie pojawiły się wątpliwości czy się uda, ale podparłem się tym, że przed chwilą się udało, więc teraz też powinno i udało. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 15-04-2015 <<================== 15 Kwietnia ==================>>
"Studia? Oh, well..." W tym śnie byłem z kilkoma osobami na studiach, w typowo sennym klimacie. Mieszkaliśmy w piętrowym bloku, otoczonym czymś al'a fosą. Nie pobyliśmy tam długo, to było coś w stylu krótkiego przygotowania. Przez cały ten czas towarzyszył nam ktoś w stylu przewodnika. Uczył nas jak przetrwać na studiach. Cóż, póki co mieliśmy dostatek żywności, ale przewodnik przygotowywał nas już do cięższych warunków, które z pewnością miały nadejść. Przykładowo, nie było dla niego wystarczające, gdy zjedliśmy cały posiłek, kazał nam zjadać też talerze. Ot, co by się nie zmarnowało. Były kruche i smakowały jak zwęglona kiełbasa z grilla. Nie dopuszczalne było dla niego też, żeby ktoś wyrzucił do kosza niedojedzoną mandarynkę. Miał sposób, żeby wyczaić taką sytuację. Po prostu wywalał kosz i chodził po śmieciach. Jak wyczuł stopami mandarynkę to dostawaliśmy ochrzan. W śnie ten sposób wydał mi się nader pomysłowy. Nie pobyliśmy tam nawet jednego dnia bo zaraz przyszła powódź i musieliśmy opuścić domostwa. Tak zakończył się nasz survival. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - incestus - 15-04-2015 Hehehe wyjątkowo wymowny
|