przejście miedzy rzeczywistością a snem
#1
witam wszystkich to mój pierwszy post i jeśli w złym miejscu pisze to przepraszam muszę się tu troszkę udomowić ::)

dziś miałem ld nie pierwsze w moim życiu i chciałem sprawdzić czy jest jakieś forum  o tej tematyce,  odwiedziłem ta stronę żeby się dowiedzieć jak to jest u innych ludzi czy maja tak jak ja obejrzałem kurs 10 filmików o świadomym snie z tej strony i można by chyba powiedzieć ze miałem styczność z każdym z wariantów osiągania świadomego snu przedstawionych w nagraniach  i co najlepsze do dziś nie wiedziałem ze to się tak nazywa ,wszystkiego nauczyłem się sam bez wiedzy zewnętrznej z neta i przyszło mi to bez żadnych technik które tam są przedstawione tz  moje doświadczenia bazują na tym samym co autor przedstawił w tych filmach tyle  ze o nich nie wiedziałem , chyba przypadkowo to odkryłem ale to prawda .

w filmikach kursie ld jest fajnie wszystko po kolei opisane 
Nie jestem jedynym na świecie który tak ma , większość ludzi nie wie o czym tak naprawdę mówię mówiąc o
świadomym śnie 

u mnie to wygląda tak że budzę się w środku nocy  bez żadnego zegarka wstaje z łózka włączam komputer coś sobie tam poczytam i idę dalej spać , kładę się wygodnie zamykam oczy widząc ciemność relaksuję  się totalnie i wtedy się zaczyna w tym ze nie zasypiam w dosłownym tego słowa znaczeniu ja to nazwałem sobie przejściem do przedsionka .  

mamy podwórko z niego wchodzimy do domu a następnie do korytarza czy tam pokoi 
podwórko to u mnie rzeczywistość , przedsionek to coś w rodzaju sfery między rzeczywistością a snem  czasami mam taki jakby podwójny przedsionek ale o tym dalej napiszę a pokoje są snami 

kładę się spać zamykam oczy widzę ciemność i w pewnym momencie zaczynam w tej ciemności widzieć jakieś obrazy twarze , przedmioty  jakieś wizje cały czas będąc świadom tego co się dzieje te obrazy zaczynają się  robić coraz to większe bardziej rozbudowane aż do momentu wejścia w sen ten moment przed snem to przedsionek  i on jest czasami podwójny tz ze już śpię  ,  wiem ze śpię ale jeszcze  nie jestem w żadnym w snie mam wole czy chce wejść w ten sen czy z powrotem się budzić jeśli wybiorę opcję sen widzę jego początek obraz jest czasami zamazany nie wyraźny przez co wiem ze jest słaby i albo go opuszczam albo staram się skoncentrować na nim żeby był wyraźniejszy i zaczynam śnienie  .

2 wersja to jestem w przedsionku jak w jakiejś komnacie to przedsionek 2  czyli już sen ale bez snu i w nim dopiero mam przed sobą jakąś ścianę mgłę czy coś w tym stylu która otwieram dłońmi za która jest mój sen wyraźny albo zamazany i tez w niego wchodzę lub nie  od początku do końca będąc tego świadom czasami mam tak ze rezygnuję z tego wybieram albo wymyślam sobie inny np ze zamiast scenerii miasta chcę być na łące  albo nad rzeka i zaczyna się cos tworzyć i wchodzę .

albo mam tak ze jestem w snie i się rozmazuje wtedy zwalniam aż wszystko się wyklaruje 
też tak macie ??
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Ja też uzyskiwałem LD bez technik, a właściwie mimowolnie wykonując WBTB, nie wiedząc o tym, że zjawisko LD ma swoje rzesze fanów i piśmiennictwo. Też budziłem się samoczynnie nad ranem, nie potrafiłem zasnąć przez godzinę, aż zmorzył mnie sen, ale już świadomy. Nigdy nie miałem jakiegoś pojedynczego powtarzalnego motywu podczas wchodzenia w sen. Albo były to kolory, wizualne zaczątki snu, albo narastająca kakofonia i skokowe wejście w pełni wykształcony sen, a najczęściej to jednak zasypiałem całkowicie na parę sekund i uświadamiałem w trakcie następnego snu, zazwyczaj na podstawie motywu okna, pociągu, ruchu okrężnego lub huśtania.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
próbowałeś kiedyś przechodzić przez scianę  jakie temu towarzyszyło uczucie  jestem ciekw czy bedzie takie jak moje 
w snie czuć wszystko zimno ciepło ból  a nawet stres i euforie adrenalinę nawet ta której na codzień nie odczuwamy  
najpiękniejszy jest pocałunek kogoś w snie cos jak zaplatanie duszy z dusza tego nie da się  opisać  pocałunek wrealu  ma sie niczym do tego w snie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Jak zaczynałem to przechodzenie przez ścianę źle się kończyło, zazwyczaj utykałem w niej, cała wizja była zajęta kolorem ściany, bez możliwości powrotu. Potem nauczyłem się robić to w specyficzny gwałtowny sposób i przechodzenie przez ścianę nie daje już żadnych sensorycznych doznań, teraz to bezbolesne przejście do sennego środowiska za nią.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
u mnie to wygląda tak ze ile mojego ciało wejdzie w ścianę  na tym obszarze czuje  mrowienie i zimno  niby dziwne i straszne ale przyjemne poza ścianą to ustępuje  .

jak wiadomo w snach tez pojawiają się złe postacie zwierzęta jak wilki tygrysy i inne chcące nas  zaatakować lub bronić 
albo siły wyższe , można by to zaliczyć do koszmarów , jak z nimi walczyć ?

jak napisze ze nawet koszmar może być przyjacielem ktoś uwierzy ?? i ze można z niego uczynić przyjaciela a nawet cos wspaniałego 


miałem kiedyś sen z upiorem nie wiem co to tak właściwie było  lewitowałem w powietrzu nad łóżkiem  a to coś w postaci bez ciała oplatywało się wokół mnie chcąc mnie zgładzić postanowilem ze nie bede z nim walczył i ze sie z nim zaplączę  mze dziwne ale ta siła stała sie przyjemną i dała za wygraną .

2 przypadek to jak atakował mnie jakiś tygrys bardzo wściekły aż mu piana z pyska szła doszło do walki jak moja pięść uderzała w niego, jego ciosy trafiały we mnie dziwne uczucie jakby paraliżujące ciało i wtedy pomyslałem to mój sen wylaczę cię  na przycisku wyłącz mocno wcisnełem w niego palec jak na przycisk i sie wyłaczył zastygł jak figurka  .
|Upiorów nie trzeba się bać .Jak ktoś to zrozumie to najgorszy sen będzie przygodą i kolejne wejscie w sen bedzie coraz ciekawsze

ciekawy tez jest skok w  wielką przepaść z unoszeniem się nad nią  jak lot ptaka nad przepaścia  
pocałunek  osoby we śnie 
i rozmowa z osobami we snie mówiąc im i tlumacząc ze to sen
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Tak, pozbycie się frustracji, strachu i agresji w reakcji na senne oportunistyczne wydarzenia i koszmary to podstawa, dzięki której w ogóle jakkolwiek można eksplorować senny świat. Jednak wrogie koszmarne elementy i agresywne projekcje to nie jedyne przeciwności losu, które mogą popsuć sen. Znacznie trudniej radzić sobie z projekcjami, które są zbyt przyjaźnie nastawione i utrudniają radość ze snu namolnym narzucaniem swojej obecności. Na takich stalkerów akceptacja i przyjacielskie nastawienie nie pomoże :). Najlepszą umiejętnością kontroli snu uniwersalną do wszelkich przeszkód forsowanych przez podświadomość jest sztuka odwracania uwagi w sposób, który usuwa ostatnie informacje z pamięci świeżej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
a czy uwazasz ze podczas śmierci nie umieramy a snimy , czlowiek zanim umrze ma kilka dziesiat minut zanim umrze co wtedy jego mózg robi śni ??? jak mdlejesz czy tez snisz czy nie a jak widzisz białe switlo i piekny siat  którego nie chcersz wyjsc to nie sen ??
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
jak czlowiek umiera odcina wszystkie bodzce nerwowe od pozostalej czesci swojego ciala  jak podczas zasypiania doskonale wiecie o czym mowie  brak czucia w rekach nogach wtedy dziła tylko nasz muzg on dziła kreuje to co chcemy widziec cos pieknego niewyobrazalnie realnego jak przy swiafdomym snie  przy nim tz zeczy wygladaja nadzwyczaj realistycznie nawet bardziej i lepiej jak w zyciu codziennym ci co tego doswiadczyli wiedza o czym pisze . Śmierć jest snem tymi powiedzmy 15 minutami miedzy ustaniem dzilania serca pompujacym krew do muzgu a smiercia muzgu w tym czasie mamy sen w pelni wymiarowym wydaniu dlatego ludzie którzy sie przebudzili ze smierci klinicznej uwazaja ze tam jest pieknie w pełni sie z nimi zgadzam tyle ze to koniec
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
to, co wykreowało muzg i wszystkie inne materialne twory jest  n i e ś m i e r t e l n e

poza czasem , nie ma początku ani końca
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Jak już idziemy w takie metafory, to lepiej powiedzieć, że to życie jest snem o byciu czymś indywidualnym, w świecie, w którym istnieje czas. Śmierć to obudzenie z niego :)
Im bliżej śmierci, im bliżej zaśnięcia NREM, im mniej fizycznej materii mózgu, tym świadomość swojego istnienia i czasu rozmywa się. Stąd rozważam, że po śmierci koncepty "siebie" i "przeżywania" także przestają istnieć, choć samo doświadczenie, także piękne, może w niej istnieć :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Problem ze snem dzień po WILD Doysoyk 2 1,605 20-01-2026, 21:18
Ostatni post: Doysoyk
  Tęsknota za snem? DobryOmen 11 12,018 31-10-2011, 22:42
Ostatni post: incestus

Skocz do:

UA-88656808-1