22-03-2012, 21:47
W końcu jest co opowiadać! Po kilku miesiącach starań w końcu miałem LD trwające dłużej niż te kilka sekund i jest się czym podzielić ;]
A więc tak.. Wczoraj po 20 strasznie mnie zmuliło i zasnąłem gdzieś do 23.. Potem o 0.30 normalnie położyłem się spać. Stwierdziłem że nie za bardzo jestem śpiący ani nigdzie spieszyć się nie muszę bo mam jutro na 10 więc się wyśpię i tak... tamte 3 godziny snu działały jak wbtb więc pomyślałem że sobie się położę i spróbuję WILDa porządnie.. Puściłem sobie na słuchawki ''lucid dreaming with wolves" tak poleżałem godzinkę potem jak się skończyło dalej leżałem w bezruchu i nic.. wkurzyłem się zdjąłem słuchawki przekręciłem się na bok ale nie zaniechałem próby. Więc tak leżąc poczułem jak bym zasnął na chwilę i się zaczęło.
Na początek sobie zacząłem wyobrażać dotyk swetra na twarzy. Byłem ciekaw czy dam radę.. Wszystko pięknie, kłuje jak to wełna. Potem znalazłem się w dużej kolejce, która wjeżdżała na lodowiec. Na początku była na linie a po chwili już jechała po torach, więc sobie przyspieszałem i zwalniałem nią.. na górze założyłem snowboard i zacząłem zjeżdżać po różnych głazach, robiłem salta i tak się bawiłem ogólnie. Na samym dole byli jacyś ludzie widziałem psa. Wróciło mnie jak by do łóżka znowu chwilkę odczekałem i zrobiłem TR.Pozytywny.
Zacząłem sobie wyobrażać niebo nocą.. Najpierw było takie trochę za mgłą a w następnym widoku już było w HD wszystko super wyraźnie, ostro i chmury były podświetlane przez księżyc od góry, robiąc taką poświatę. Znowu mnie cofnęło do łóżka, ale słyszałem jak przychodzi moja siostra z dziećmi więc o 2 w nocy na pewno by się po dworzu nie szwędały.. Zrobiłem TR i znowu pozytyw. Wstałem z łóżka, nadziałem się na coś najpierw, podszedłem do drzwi i je otworzyłem po ciemku, chcąc żeby po drugiej stronie było jasno ale się nie udało niestety. Zacząłem słyszeć jak moja mama z drugiego pokoju jakoś chrząka i mnie obudziła
Zasnąłem jakoś koło 2.05 a obudziłem pół godziny później..
Większość snów jakie mam ostatnio to są w ciemności i rzadko kiedy jest dzień w jakimś. To był jedyny problem z tym LD, ale i tak jestem bardzo dumny z siebie
Powoli krok po kroku ;]
A więc tak.. Wczoraj po 20 strasznie mnie zmuliło i zasnąłem gdzieś do 23.. Potem o 0.30 normalnie położyłem się spać. Stwierdziłem że nie za bardzo jestem śpiący ani nigdzie spieszyć się nie muszę bo mam jutro na 10 więc się wyśpię i tak... tamte 3 godziny snu działały jak wbtb więc pomyślałem że sobie się położę i spróbuję WILDa porządnie.. Puściłem sobie na słuchawki ''lucid dreaming with wolves" tak poleżałem godzinkę potem jak się skończyło dalej leżałem w bezruchu i nic.. wkurzyłem się zdjąłem słuchawki przekręciłem się na bok ale nie zaniechałem próby. Więc tak leżąc poczułem jak bym zasnął na chwilę i się zaczęło.
Na początek sobie zacząłem wyobrażać dotyk swetra na twarzy. Byłem ciekaw czy dam radę.. Wszystko pięknie, kłuje jak to wełna. Potem znalazłem się w dużej kolejce, która wjeżdżała na lodowiec. Na początku była na linie a po chwili już jechała po torach, więc sobie przyspieszałem i zwalniałem nią.. na górze założyłem snowboard i zacząłem zjeżdżać po różnych głazach, robiłem salta i tak się bawiłem ogólnie. Na samym dole byli jacyś ludzie widziałem psa. Wróciło mnie jak by do łóżka znowu chwilkę odczekałem i zrobiłem TR.Pozytywny.
Zacząłem sobie wyobrażać niebo nocą.. Najpierw było takie trochę za mgłą a w następnym widoku już było w HD wszystko super wyraźnie, ostro i chmury były podświetlane przez księżyc od góry, robiąc taką poświatę. Znowu mnie cofnęło do łóżka, ale słyszałem jak przychodzi moja siostra z dziećmi więc o 2 w nocy na pewno by się po dworzu nie szwędały.. Zrobiłem TR i znowu pozytyw. Wstałem z łóżka, nadziałem się na coś najpierw, podszedłem do drzwi i je otworzyłem po ciemku, chcąc żeby po drugiej stronie było jasno ale się nie udało niestety. Zacząłem słyszeć jak moja mama z drugiego pokoju jakoś chrząka i mnie obudziła

Zasnąłem jakoś koło 2.05 a obudziłem pół godziny później..
Większość snów jakie mam ostatnio to są w ciemności i rzadko kiedy jest dzień w jakimś. To był jedyny problem z tym LD, ale i tak jestem bardzo dumny z siebie
Powoli krok po kroku ;]






Ja tez wiekszosc snow mam w ciemnosci, ale da sie ja rozjasnic na zasadzie swiatla w nocy, nigdy za to nie udalo mi sie zamienic takiego snu w dzienne swiatlo
.