08-06-2026, 10:07
Witajcie, niestety PC ma awarię i nie działa i nie wiem czy wogle odzyskam hasła.
Także narazie bedę używał tego konta.
Na postawie snow wytworzyłem pewien mechanizm zilustrowania jak to wszystko działa do pewnego poziomu.
W snach mam tak.
Mogę śnić ciałem;
Przyczynowym- jestem świadkiem wydarzeń, moge odwiedzać piekło niebo i pośrednie stany.
Moja świadomość jest wolna od persony osobistej.
Ale ta osobowość jest obecna w pobliżu czasem próbuje przejąc władze nad świadkiem, przez emocje albo myśli wyuczone na dane wydarzenia.
W tym sanie, nic mnie nie rusza, porostu obserwuje co tu sie dzieje.
Mozna powiedzieć gola świadomość rejestrująca i świadoma bez atrybutów umysłowych a jak ma to bardzo subtelne.
Cialo mentalne w tym stanie moje sny są ciemne i wygladaja jak twory myślowe.
W tym stanie moje sny przybierają takie obrazy myślowe.
Mam sen ale nie ma obrazu jak w astralnym.
To przypomina jakbyśmy za pomocą mysli mogli na monitorze cos tworzyć.
Czujemy jakieś powiązanie z tym co stworzyliśmy ale jakbyśmy chcieli dotknąć ręką astralną obrazu nie poczujemy realności.
Cialo astralne dostarcza mi obraz bardzo konkretny.
Mogę, dotykać, czuć swoje emocje oraz innych.
Swiat astralny jest ogolnie bardzo czytelny.
Percepcja postrzegania jest taka sama jak w realu , choc nie mam oczu to widzę tak samo.
Czy to nie jest fascynujące?
Nie mamy oczu a widzimy tak samo!
Ale kto widzi to wszystko?
Kto jest ponad tym wszystkim?
Kto widzi, że ciało astralne widzi bez oczu?
Cialo eteryczne, pomijając jego funkcje zarządzania energią i utrzymywania procesów życiowych jest dla mnie tworem ktory robi iluzję bycia jednostką osobową i posiada warstwy ktore w jakiś sposób są dołączane do ciał wyższych powodując, że wierzymy, że reka boli, odczuwamy glod, reki nie mozna wsadzić w scianę, to jest materia fizyczna.
Tylno jeszcze nie rozgryzłem, czy poczucie ja osobowe w czasie snu przyciąga, czy one w subetlnych formach otaczają ciala powyższe. Działając jak podświadomy program.
Tak jak w swiecie fizycznym wiekszośc ludzi wierzy że jest ciałem fizycznym i niczym wiecej.
Zimo, ciepło glod, emocje, mysli, doznania percepcja mają gleboko zakodowane, że to ciało jest generatorem.
To samo robimy w czasie snu, dotykamy czegoś albo biegniemy to wierzymy że cialo fizyczne biegnie bo doznania są zakodowane w eterycznym i pszenoszone do podswiadomosci poczucia ja. Przyczyna i skutek. Odpala nam uwarunkowanie myślowe na jawie jak i we snie.
Bo jakby czlowiek od malego był uczony, że to tylko powłoka fizyczna w której są inne ciała. Ktore odpowiadają że mysli, emocje, oraz za twardosć i stałość niektórych rzeczywistości przedmiotow oraz istot oraz poczujcie.
Napewno niebyłby taki tępy jak my jesteśmy w snach.
A do tego stosunki miedzy ludzkie, ze światem i wyższymi poziomami były inny.
Wyborazmy sobie, schodzi twz promien jak to potocznie mowi.
Dusza oddziela od źródła i zaczyna zyć.
Otacza się cialami i eksploruje zycie. Na początku jest nakrecona i pełna energii.
Mam cialo, spełnia swoje pragnienia i marzenia.
Ale z upływem setek ecielen odkrywa, że zaczyna ją to nudzić z czasem.
Nie cieszy tym jak kiedys na początku.
Anologia do nas ludzi.
Wierzymy, że jak bedziemy mieć rodzine, pieniądze, pasje i realizować marzenia to osiągniemy spełnienie.
Jak długo, odczuwamy radość z tych rzeczy?
Jedni dłużej inni krócej. A niektórzy do końca życia bedą tkwić w iluzji spełnienia.
Dlaczego tak się dzieje? Z upływem czasu traci blask i radość.
Powodem jest niewiedzenie kim jesteśmy naprawdę.
Do poki nie rozpoznamy swojej natury nigdy nie pozbedziemy się wewnętrznej pustki.
Strach, smierć i choroba będą nas napędzać do życia w niskich poziomach świadomości.
Jest cialo przycznowe.
Otaczamy go 4 lustrami.
Każde lustro to jedna powłoka.
Mentalne, astralne, eteryczne, fizyczne.
Kiedy cialo przycznowe tylko patrzy na odbicie w ktorym kolwiek lustrze juz zaczyna wierzyc, że nimi jest ale nie dokonca. Dopiero kiedy dotknie i skupi wystarczająco uwagę.
Nawet nie wie kiedy juz nim jest.
Dotykając jednego lustra powoduje aktywacje innych.
Tak ciało przycznowe dotykając lustra ciala fizycznego wierzy że nim jest.
Wierzy, że jego swiadomośc powstaje w odbiciu i zyje nim. Nie widząc przestrzeni znajdujących się miedzy lustrami.
Ktoś przeczytał, obe i zaczał probować wychodzić z ciała. I udało się mu.
Ciało przyczynowe, zwiększyło swoją świadomość.
Teraz wie, że cialo fizyczne to tylko lustro.
Teraz identyfikuje się z duszą.
Niektorzy zatrzymuja się na tym etapie.
Wierzą, że są istotą duchową, myslaca i odczuwającą emocje.
Ale to tylko dzieki lustrom mentalnym i astralnym to doswiadcza.
Nawet stan świadka jaki mamy jest produktem tych luster.
Lustra mają coś interesującego w sobie.
Mają warstwy w sobie bardziej subtelne i bardziej grubaśne.
Cialo przyczynowe, zależności w jakie rzeczywistości zostanie inkarnowana rozwija takie jakie dana spoleczność posiada i reprezentuje. Ale to nie skazuje,ze kazda dusza bedzie jak papauga.
To bedzie zależyć od rozwoju ciala przyczynowego. Im głupsze tym mniejsza wola przeciw stawienia się.
Kiedy pojawia mi się jakby przestrzenna swiadomośc.
Polegająca na patrzeniu roznymi ciałami na raz.
I zadaje pytanie kto jest świadomy tego wszystkiego?
Że nie ma tak naprawde nikogo, wszystko jest grą.
Ktora pojawia się w czymś co nie istnieje ale istnieje.
1.Sen przyczyna i skutek
Sen był ok tygodnia temu. Ale siedzi tak w pamięci, że muszę go opisać.
Jest wieczór moje cialo astralne szykuje sie spać.
Wykonuje czynności oraz zachowuje bardzo podobnie jak w Ekranie 1
Czynności jakie wykonuje były takie same ale sceneria masakra. Zero stabilności.
Tak był- osoba sniaca nie przytomny swiadomosciowo tak odklejony w tym co robi, ale kumaty w czynnościach(wie, że trzeba umyć zęby, rozberać, polozyć do łozka. Jakby sceneria odbyła z burdelu to by nawet nie zauważyłby roznicy.
Nagle dzwoni telefon na lozku.
Swiadomosć auto pilota zastała przerwana.
Trochę to przypomina jakby ktos nas przestraszył podczas głębokiego rozmyślania na temat czy jakbło to warzywo czy owoc.
Zapominam, o czynnosciach i uwaga kieruje sie na telefon. Patrzę dzwoni koleżanka wideorozmowa.
Jestem nagi. Mowię, że musze odłożyć tlefon i za chwilę przyjdę.
Jak poszłem, to wciagneło mni etroche w takie automatyzowane myslenie i śnienie.
Przypomniałem sobie, że zaraz miałem wrócić. A raczej ktoś wyżej postawiony ode mnie ingerował.
Odklejam się od jakiegoś snu i wracam świadomością do miejsca gdzie byłem.
Podnoszę telefon myśląc, że pewnie juz sie rozłaczyła bo tyle czasu mnie nie było.
Ku mojemu zdziwieniu jednak czekała dla mnie.
Ekran telefonu nie byl plaski a stał sie oknem przez ktore mogłem zagladać do jej warstwy.
Pozostawiałem ciała i samą świadomością zaczałem doswiadczać.
Co jakis czas, ciala subtelne włączały ale nie osiagnały pelnej kontroli nad swiadkiem.
Raczej miały przyzwolenie na wiekszą aktywacje, aby potem po przebudzeniu mieć nie tylo wspomnienia z poziomu swiadka ale oraz emocjonalny zapis i ktory ulatwia i pogłębia refleksje.
Bo co innego uczyc sie tylko mentalnie a co innego emocjonalnie.
Najlepsze jest uzywać wszystkiego po trochu wtedy ma sie wiekszy obraz do badan i wniosków.
Rozmawiamy. Cos mnie tknęło, że nie jest sama. Zgladam w ekran? I wdzę to co nie było mozliwe do zobaczenia z ograniczen telefonu i też sposobu jej pokazywania.
Myslała, że jak mi nie pokaże wiecej przestrzeni to nie dowiem sie co jest w okół niej.
Obraz jakby porzerzył i zobaczyłem, że nie jest sama jest przy niej nowa kolezanka.
Ukrywała to przede mną.
Nie podobnała mi się jej koleznka.
Ale nie wtracałem sie zbytnio. Jest szczesliwa tak chce niech realizuje sie z nią.
Poznali się jakby w busie?
Była jakby piosenkarką. Ogolnie stosunki były bardzo dobre dogadywały się.
Ta zaproponowała jej dołączenie do zsepolu IHNER LUB INHER.
Ta przyjęła propozycję, ale mnie dalej to nie podobąło się, ale nie mogłem nic zrobić to jej życie.
Pojawia sie obraz jak jest jakby była z kolezanką u jej rodzicow?
Moja swiadomośc patrzać na nich tak chłodnym okiem aktywowało się ciało astralne czujać jakis wstręt niecheć do nich wszystkich. Po chwili uciekało to uczucie. Pojawiało się co jakis czas bez kontroli. glownie wtedy kiedy uwaga tylko obserwowała to wszystko.
Moje aspekty metalno astralne ktore martwią się o nia towarzyszą jej w astralnym planie.
Jest teraz w Anglii i będzie występować oraz wygłaszać jakaś wymowę.
Moj rdzen swiadomosci i doświadczający znajduje się głębiej poza sferą astralną w polu przycznynowym.
Dziwne to, tam jest zycie normalne a ja jestem w przestrzeni pustej i ciemnej i mam polaczenie z cialami ktore mi dostarczaja wrazenie z innych poziomów rzeczywistosci.
Ale kto jest obserwatorem tego wszystkiego. Kto jest widzem tym prawdziwym?
Jest ciemno, slysze jak glosy komentują jej wypowiedz. Po prawej stronie ekranu snienia są.
Wyglosiła taka wznisoła bardzo wzruszającą mowę o tym dlaczego to robi, że to jest wyraz ekspresji.
Z poziomu swiadmosci dziennej to jest piekne i warte uwagi i zaszczepiana innym ludziom. Coś nawiązała do matki ale nie pamiętam co.
Te glosy wogle nie krytykuja ani piętnują kolezanki.
Po prostu mówią prawdę jak jest.
Mowią, że nie jest szczera w tym co mowi.
Pojawia mi się zdziwienie duże- jak to?
Mowią dalej- Jest nie spojna w tym co mówi.
Na warstwie umysłowej ktorą zna jest szczera ale w warstwie glebszej jest rozłam.
Podświadomość kontra świadomy umysł.
To co robi nie robi z serca tak naprawde tylko z barku czegos.
Pokazują anologię
Metal prostokątny a pod spodem drut wygiety w ucho.
Nie ma miedzy połączenia, to symbolizuje rozłam.
Te uczucia i mysli są tylko do pewnego poziomu prawdą.
Ucho jest tym co pierwotnie powoduje, że podąża ta drogą.
Ale w płytszych poziomach zmienia swoje zabarwienie i formę, że nawet nie zdaje osobie sprawy z tego.
Laczę się z cialami osobowosci pokazuje mi sie obraz.
Moje aspekty poszukuja kolezanki w grupie innych osob na scenie.
Powoli stan swiadka zostaje wyłączany na tryb śniącego angażującego w treśc snu.
Ale zanim to sie stało jeszcze dostałem informacje z ekranu.
Ekran pokazuje, na podstawie sceny co ja czeka.
Pomysleć że w tym samym czasie moje aspekty wogle nie bły zainteresowane tym co ma do przekazania, tylko były zajete troska i przejmowaniem sie koleżanką.
A jeszcze ciekawsze jest kto jest swiadomy tych wszystkich procesów.
Kto jest swiadmy procesów psychicznych i swiadka???
Obraz daje mi do zrozumienia, że zapłaci duzą cenę choc jej intencje sa dobre ale z podświadomością nie wygra.
nie wibruje na całęj linii tak samo.
Muzyka i zespoł z czasem przyniesie obsesyjnych fanow, stres, duzo obowiązków, pojawią uzywki i antydepresanty aby poradzić z emocjami i myslami.. Te radości za ktorymi podążyła z czasem zamienią się w koszmar. Nawet nie zdaje sobie sprawy jaka cena przyjdzie jej zapłacić.
Dostrajam sie mocno do ciał osobowych ktore pobuzają cialo eteryczne a te pobudza za pomoca odpowiednich polaczen energetycznych odpowiednie neurony w mózgu wyniku czego jestem przytomny w cile fizycznym.
Mam ciała;
Fizyczne, erotetyczne, astralne, mentalne, przycznowe itd.
Ale kto je ma?
Czy ten co jest swiadomy ich?
A moze nimi jestem tak naprawdę?
Ale kto jest świadomy obu teorii?
Kto jest swiadomy umysłu na jawie i w świecie astralnym?
Kim jest ten co próbuje to wszystko zrozumieć?
I
Także narazie bedę używał tego konta.
Na postawie snow wytworzyłem pewien mechanizm zilustrowania jak to wszystko działa do pewnego poziomu.
W snach mam tak.
Mogę śnić ciałem;
Przyczynowym- jestem świadkiem wydarzeń, moge odwiedzać piekło niebo i pośrednie stany.
Moja świadomość jest wolna od persony osobistej.
Ale ta osobowość jest obecna w pobliżu czasem próbuje przejąc władze nad świadkiem, przez emocje albo myśli wyuczone na dane wydarzenia.
W tym sanie, nic mnie nie rusza, porostu obserwuje co tu sie dzieje.
Mozna powiedzieć gola świadomość rejestrująca i świadoma bez atrybutów umysłowych a jak ma to bardzo subtelne.
Cialo mentalne w tym stanie moje sny są ciemne i wygladaja jak twory myślowe.
W tym stanie moje sny przybierają takie obrazy myślowe.
Mam sen ale nie ma obrazu jak w astralnym.
To przypomina jakbyśmy za pomocą mysli mogli na monitorze cos tworzyć.
Czujemy jakieś powiązanie z tym co stworzyliśmy ale jakbyśmy chcieli dotknąć ręką astralną obrazu nie poczujemy realności.
Cialo astralne dostarcza mi obraz bardzo konkretny.
Mogę, dotykać, czuć swoje emocje oraz innych.
Swiat astralny jest ogolnie bardzo czytelny.
Percepcja postrzegania jest taka sama jak w realu , choc nie mam oczu to widzę tak samo.
Czy to nie jest fascynujące?
Nie mamy oczu a widzimy tak samo!
Ale kto widzi to wszystko?
Kto jest ponad tym wszystkim?
Kto widzi, że ciało astralne widzi bez oczu?
Cialo eteryczne, pomijając jego funkcje zarządzania energią i utrzymywania procesów życiowych jest dla mnie tworem ktory robi iluzję bycia jednostką osobową i posiada warstwy ktore w jakiś sposób są dołączane do ciał wyższych powodując, że wierzymy, że reka boli, odczuwamy glod, reki nie mozna wsadzić w scianę, to jest materia fizyczna.
Tylno jeszcze nie rozgryzłem, czy poczucie ja osobowe w czasie snu przyciąga, czy one w subetlnych formach otaczają ciala powyższe. Działając jak podświadomy program.
Tak jak w swiecie fizycznym wiekszośc ludzi wierzy że jest ciałem fizycznym i niczym wiecej.
Zimo, ciepło glod, emocje, mysli, doznania percepcja mają gleboko zakodowane, że to ciało jest generatorem.
To samo robimy w czasie snu, dotykamy czegoś albo biegniemy to wierzymy że cialo fizyczne biegnie bo doznania są zakodowane w eterycznym i pszenoszone do podswiadomosci poczucia ja. Przyczyna i skutek. Odpala nam uwarunkowanie myślowe na jawie jak i we snie.
Bo jakby czlowiek od malego był uczony, że to tylko powłoka fizyczna w której są inne ciała. Ktore odpowiadają że mysli, emocje, oraz za twardosć i stałość niektórych rzeczywistości przedmiotow oraz istot oraz poczujcie.
Napewno niebyłby taki tępy jak my jesteśmy w snach.
A do tego stosunki miedzy ludzkie, ze światem i wyższymi poziomami były inny.
Wyborazmy sobie, schodzi twz promien jak to potocznie mowi.
Dusza oddziela od źródła i zaczyna zyć.
Otacza się cialami i eksploruje zycie. Na początku jest nakrecona i pełna energii.
Mam cialo, spełnia swoje pragnienia i marzenia.
Ale z upływem setek ecielen odkrywa, że zaczyna ją to nudzić z czasem.
Nie cieszy tym jak kiedys na początku.
Anologia do nas ludzi.
Wierzymy, że jak bedziemy mieć rodzine, pieniądze, pasje i realizować marzenia to osiągniemy spełnienie.
Jak długo, odczuwamy radość z tych rzeczy?
Jedni dłużej inni krócej. A niektórzy do końca życia bedą tkwić w iluzji spełnienia.
Dlaczego tak się dzieje? Z upływem czasu traci blask i radość.
Powodem jest niewiedzenie kim jesteśmy naprawdę.
Do poki nie rozpoznamy swojej natury nigdy nie pozbedziemy się wewnętrznej pustki.
Strach, smierć i choroba będą nas napędzać do życia w niskich poziomach świadomości.
Jest cialo przycznowe.
Otaczamy go 4 lustrami.
Każde lustro to jedna powłoka.
Mentalne, astralne, eteryczne, fizyczne.
Kiedy cialo przycznowe tylko patrzy na odbicie w ktorym kolwiek lustrze juz zaczyna wierzyc, że nimi jest ale nie dokonca. Dopiero kiedy dotknie i skupi wystarczająco uwagę.
Nawet nie wie kiedy juz nim jest.
Dotykając jednego lustra powoduje aktywacje innych.
Tak ciało przycznowe dotykając lustra ciala fizycznego wierzy że nim jest.
Wierzy, że jego swiadomośc powstaje w odbiciu i zyje nim. Nie widząc przestrzeni znajdujących się miedzy lustrami.
Ktoś przeczytał, obe i zaczał probować wychodzić z ciała. I udało się mu.
Ciało przyczynowe, zwiększyło swoją świadomość.
Teraz wie, że cialo fizyczne to tylko lustro.
Teraz identyfikuje się z duszą.
Niektorzy zatrzymuja się na tym etapie.
Wierzą, że są istotą duchową, myslaca i odczuwającą emocje.
Ale to tylko dzieki lustrom mentalnym i astralnym to doswiadcza.
Nawet stan świadka jaki mamy jest produktem tych luster.
Lustra mają coś interesującego w sobie.
Mają warstwy w sobie bardziej subtelne i bardziej grubaśne.
Cialo przyczynowe, zależności w jakie rzeczywistości zostanie inkarnowana rozwija takie jakie dana spoleczność posiada i reprezentuje. Ale to nie skazuje,ze kazda dusza bedzie jak papauga.
To bedzie zależyć od rozwoju ciala przyczynowego. Im głupsze tym mniejsza wola przeciw stawienia się.
Kiedy pojawia mi się jakby przestrzenna swiadomośc.
Polegająca na patrzeniu roznymi ciałami na raz.
I zadaje pytanie kto jest świadomy tego wszystkiego?
Że nie ma tak naprawde nikogo, wszystko jest grą.
Ktora pojawia się w czymś co nie istnieje ale istnieje.
1.Sen przyczyna i skutek
Sen był ok tygodnia temu. Ale siedzi tak w pamięci, że muszę go opisać.
Jest wieczór moje cialo astralne szykuje sie spać.
Wykonuje czynności oraz zachowuje bardzo podobnie jak w Ekranie 1
Czynności jakie wykonuje były takie same ale sceneria masakra. Zero stabilności.
Tak był- osoba sniaca nie przytomny swiadomosciowo tak odklejony w tym co robi, ale kumaty w czynnościach(wie, że trzeba umyć zęby, rozberać, polozyć do łozka. Jakby sceneria odbyła z burdelu to by nawet nie zauważyłby roznicy.
Nagle dzwoni telefon na lozku.
Swiadomosć auto pilota zastała przerwana.
Trochę to przypomina jakby ktos nas przestraszył podczas głębokiego rozmyślania na temat czy jakbło to warzywo czy owoc.
Zapominam, o czynnosciach i uwaga kieruje sie na telefon. Patrzę dzwoni koleżanka wideorozmowa.
Jestem nagi. Mowię, że musze odłożyć tlefon i za chwilę przyjdę.
Jak poszłem, to wciagneło mni etroche w takie automatyzowane myslenie i śnienie.
Przypomniałem sobie, że zaraz miałem wrócić. A raczej ktoś wyżej postawiony ode mnie ingerował.
Odklejam się od jakiegoś snu i wracam świadomością do miejsca gdzie byłem.
Podnoszę telefon myśląc, że pewnie juz sie rozłaczyła bo tyle czasu mnie nie było.
Ku mojemu zdziwieniu jednak czekała dla mnie.
Ekran telefonu nie byl plaski a stał sie oknem przez ktore mogłem zagladać do jej warstwy.
Pozostawiałem ciała i samą świadomością zaczałem doswiadczać.
Co jakis czas, ciala subtelne włączały ale nie osiagnały pelnej kontroli nad swiadkiem.
Raczej miały przyzwolenie na wiekszą aktywacje, aby potem po przebudzeniu mieć nie tylo wspomnienia z poziomu swiadka ale oraz emocjonalny zapis i ktory ulatwia i pogłębia refleksje.
Bo co innego uczyc sie tylko mentalnie a co innego emocjonalnie.
Najlepsze jest uzywać wszystkiego po trochu wtedy ma sie wiekszy obraz do badan i wniosków.
Rozmawiamy. Cos mnie tknęło, że nie jest sama. Zgladam w ekran? I wdzę to co nie było mozliwe do zobaczenia z ograniczen telefonu i też sposobu jej pokazywania.
Myslała, że jak mi nie pokaże wiecej przestrzeni to nie dowiem sie co jest w okół niej.
Obraz jakby porzerzył i zobaczyłem, że nie jest sama jest przy niej nowa kolezanka.
Ukrywała to przede mną.
Nie podobnała mi się jej koleznka.
Ale nie wtracałem sie zbytnio. Jest szczesliwa tak chce niech realizuje sie z nią.
Poznali się jakby w busie?
Była jakby piosenkarką. Ogolnie stosunki były bardzo dobre dogadywały się.
Ta zaproponowała jej dołączenie do zsepolu IHNER LUB INHER.
Ta przyjęła propozycję, ale mnie dalej to nie podobąło się, ale nie mogłem nic zrobić to jej życie.
Pojawia sie obraz jak jest jakby była z kolezanką u jej rodzicow?
Moja swiadomośc patrzać na nich tak chłodnym okiem aktywowało się ciało astralne czujać jakis wstręt niecheć do nich wszystkich. Po chwili uciekało to uczucie. Pojawiało się co jakis czas bez kontroli. glownie wtedy kiedy uwaga tylko obserwowała to wszystko.
Moje aspekty metalno astralne ktore martwią się o nia towarzyszą jej w astralnym planie.
Jest teraz w Anglii i będzie występować oraz wygłaszać jakaś wymowę.
Moj rdzen swiadomosci i doświadczający znajduje się głębiej poza sferą astralną w polu przycznynowym.
Dziwne to, tam jest zycie normalne a ja jestem w przestrzeni pustej i ciemnej i mam polaczenie z cialami ktore mi dostarczaja wrazenie z innych poziomów rzeczywistosci.
Ale kto jest obserwatorem tego wszystkiego. Kto jest widzem tym prawdziwym?
Jest ciemno, slysze jak glosy komentują jej wypowiedz. Po prawej stronie ekranu snienia są.
Wyglosiła taka wznisoła bardzo wzruszającą mowę o tym dlaczego to robi, że to jest wyraz ekspresji.
Z poziomu swiadmosci dziennej to jest piekne i warte uwagi i zaszczepiana innym ludziom. Coś nawiązała do matki ale nie pamiętam co.
Te glosy wogle nie krytykuja ani piętnują kolezanki.
Po prostu mówią prawdę jak jest.
Mowią, że nie jest szczera w tym co mowi.
Pojawia mi się zdziwienie duże- jak to?
Mowią dalej- Jest nie spojna w tym co mówi.
Na warstwie umysłowej ktorą zna jest szczera ale w warstwie glebszej jest rozłam.
Podświadomość kontra świadomy umysł.
To co robi nie robi z serca tak naprawde tylko z barku czegos.
Pokazują anologię
Metal prostokątny a pod spodem drut wygiety w ucho.
Nie ma miedzy połączenia, to symbolizuje rozłam.
Te uczucia i mysli są tylko do pewnego poziomu prawdą.
Ucho jest tym co pierwotnie powoduje, że podąża ta drogą.
Ale w płytszych poziomach zmienia swoje zabarwienie i formę, że nawet nie zdaje osobie sprawy z tego.
Laczę się z cialami osobowosci pokazuje mi sie obraz.
Moje aspekty poszukuja kolezanki w grupie innych osob na scenie.
Powoli stan swiadka zostaje wyłączany na tryb śniącego angażującego w treśc snu.
Ale zanim to sie stało jeszcze dostałem informacje z ekranu.
Ekran pokazuje, na podstawie sceny co ja czeka.
Pomysleć że w tym samym czasie moje aspekty wogle nie bły zainteresowane tym co ma do przekazania, tylko były zajete troska i przejmowaniem sie koleżanką.
A jeszcze ciekawsze jest kto jest swiadomy tych wszystkich procesów.
Kto jest swiadmy procesów psychicznych i swiadka???
Obraz daje mi do zrozumienia, że zapłaci duzą cenę choc jej intencje sa dobre ale z podświadomością nie wygra.
nie wibruje na całęj linii tak samo.
Muzyka i zespoł z czasem przyniesie obsesyjnych fanow, stres, duzo obowiązków, pojawią uzywki i antydepresanty aby poradzić z emocjami i myslami.. Te radości za ktorymi podążyła z czasem zamienią się w koszmar. Nawet nie zdaje sobie sprawy jaka cena przyjdzie jej zapłacić.
Dostrajam sie mocno do ciał osobowych ktore pobuzają cialo eteryczne a te pobudza za pomoca odpowiednich polaczen energetycznych odpowiednie neurony w mózgu wyniku czego jestem przytomny w cile fizycznym.
Mam ciała;
Fizyczne, erotetyczne, astralne, mentalne, przycznowe itd.
Ale kto je ma?
Czy ten co jest swiadomy ich?
A moze nimi jestem tak naprawdę?
Ale kto jest świadomy obu teorii?
Kto jest swiadomy umysłu na jawie i w świecie astralnym?
Kim jest ten co próbuje to wszystko zrozumieć?
I





