bethka95
#41
High Contrast napisał(a):
Ciota napisał(a):Miałem kiedyś podobny sen, tylko w moim to nie mój Tata mnie gonił tylko Krzysiek Ibisz [ Nie żartuje :D ]
Próbowałem mu uciekać, robiłem dalekie skoki na dziesiątki kilometrów ale on i tak dalej za mną biegł :|
Może próbował Ci tylko powiedzieć, że milion do wygrania w polsacie :D



Albo jak dobrze wyglądać po 40-stce :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
słucham Cię. I mówiłaś, że musiałaś zabić swojego ojca, ale o tym dziecku pierwsze słyszę. więc nie mów że Cię nie słucham :*dla mnie to przerażające.. :P

Jeśli Contrast i Max mają rację, to to była komedia a nie koszmar :lol:
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
no jasne, jasne, śmiej się Asiu...
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
Tak naprawdę (kończąc dygresję o Krzyśku! :) ) tylko Ty sama możesz właściwie zinterpretować swoje sny. Można wskazać Ci drogę poprzez jakiś symbolizm, ale nikt nie zna Cie tak dobrze jak Ty sama. Odrzuć strach i zastanów się nie nad samym faktem zabójstwa, tylko na szczegółach które temu towarzyszyły oraz na szczegółach całego snu. Mógłbym Ci pomóc, ale nie lubię interpretować takich snów (koszmarów), ponieważ łatwo się tu pomylić i wszystko spieprzyć.
Powodzenia ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#45
Szczerze mówiąc nie odebrałam tego jako koszmaru, było mi żal mojego taty i td. ale tak jak mówisz chyba sama potrafię zinterpretować to... coś, chyba nawet go rozumiem, podejrzewam, że w żadnym senniku nie znajdę symboliki Ojca latającego za córką, chcącego ją zabić :lol: wiem, że to nie jest śmieszne, ale jakoś mnie to nie rusza, ostatnio mam same takie dziwne sny - przywykłam :P hehe, no ale dzięki za szczerość Hris ;)
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#46
no taaak... znowu śnił mi się jakiś durny sen. Od paru lat co jakiś czas śni mi się to miejsce, a tego miejsca nigdy na żywo nie widziałam, to jest jakaś polna droga prowadząca do lasu, czasami umieszczona między dwoma jeziorami, najlepsze jest to, że nie dawno śniło mi się, że jadę z siostrą tą szosą i nagle mówię:,, wow! to miejsce tyle razy mi się śniło!" Masakra nie? Za każdym razem śni mi się w innej sytuacji, albo po prostu sobie spaceruję, zazwyczaj spaceruję nocą, a gdy coś się dzieje to przeważnie w dzień. Myślicie, że tak bardzo częste ukazywanie się danego miejsca we śnie ma znaczenie? :)
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#47
No mogłoby mieć, ale to głównie w momencie, gdy wiesz gdzie to jest. No chyba, że to miejsce kojarzy Ci się i utożsamia z jakimiś konkretnymi uczuciami, wtedy wydarzenia które maja tam miejsce, w porównaniu z uczuciami mogą dawać Ci jakieś sugestie... ale nie wiem czy to trochę nie wygląda jak poszukiwanie sensu "na siłę" :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#48
no prawdopodobnie. Napisałam to, bo po prostu byłam ciekawa czy to ma jakieś znaczenie :)
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1