bethka95
#31
Hris ma rację. Efekt placebo działa w dwie strony ;)

A ludziom się e-booków nie chce czytać. Tak cenne i bogate źródło informacji w jednej książce...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#32
No akurat Kopydłowskiego to jest raptem parę kartek :) reszta do pobrania z internetu za drobną opłata :P
no ale nawet te kilka kartek robi swoje ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#33
Hrislay napisał(a):No akurat Kopydłowskiego to jest raptem parę kartek :) reszta do pobrania z internetu za drobną opłata :P
no ale nawet te kilka kartek robi swoje ;)
Kilka kartek to chyba wersja darmowa... :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#34
No o to mi chodziło :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#35
Taką mam nadzieję Hris, tylko ,, najlepsze" w tym wszystkim jest to, że ja nie naciskałam, a sny po prosty wyparowywały. No zobaczymy, na razie odpuszcvzam, może spróbuję zacząć jeszcze raz w przerwie świątecznej, gdy będę miała czas usiąść i poczytać. Pożyjemy, zobaczymy, jest jeszcze taaaaaaaaka kupa czasu i tyyyyyyyyyle nocy do przespania...dzięki ;)
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#36
Trzeci raz w życiu śnił mi się ten sam sen, a raczej tyle razy pamiętam, że mi się śnił. Masakra, nie mogłam go przetłumaczyć z żadnym sennikiem. Biegnę z małym dzieckiem na rękach po szpitalu, w którym nie ma wyjścia :( znaczy, wiem gdzie jest to wyjście, ale nie mogę go znaleźć, dziwne. Goni mnie facet, a raczej dwóch. NAgle jeden gdzieś znika, a drugi gra na pianinie jakąś chorą melodyjkę, cos w stylu kołysanki rosemarry. Biegam i biegam i biegam i nie mam wyjścia, bo wbiegłam do jakiejś sali no i w akcie desperacji wybijam szybę i wychodzę na daszek, ale to 3 piętro i nie mam jak zejść. Zabierają mi dziecko. A pode mną pojawia się jezioro. Biorę swoje skrzypce i wkręcam się na statek na który weszli no i sen się kończy. To ostatnim razem mi się śniło, a wcześniejsze kończyły się wcześniej, a każdy kolejny trwa dłużej. Szczerze mówiąc boję się takich psycho snów, są głupie, bo wiem , że mi nic nie zrobią, ale zabiorą mi to co w danym momencie dla mnie najcenniejsze.

A jeszce inny sen, który ostatnio mi się przyśnił to po prostu koszmar. Mój tata dostał w nim na głowę i mnie gonił, bo wiedziałam, że chce mnie zabić, ale chodził powoli, nie gwałtownie. Później bił moją mamę, nikt nie reagował. Poszłam do kuchni po nóż, wzięłam ich chyba ze sześć, próbowałam go pociachać, ale się nie dało wię zostawiłam dwa i go na nie... nabiłam. Cięłam, do póki nie byłam pewna, że nie żyje, później go wywlokłam za pomocą tych noży na zewnątrz i jak najdalej się da aby nie wrócił, a i tak byłam pewna, że wróci... nie chcę więcej takich snów! To chore!
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#37
omg... ; o nigdy nie mówiłaś o tych snach.
Z tym ojcem.. jejjj.... nie mam pojęcia co mogą one oznaczać. Ale współczuję Ci. Ja nie mam takich snów, tylko jak byłam mała to mi się zdarzały.. Może coś oznaczają.. nie wiem. 3maj się ;***
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#38
wydaje mi się, że jednak sen Kini był gorszy. Dlatego, że to najbliższa osoba ją goniła. :P
A tak po za tym.. nie chcę Cię dołować Bethka, ale wiesz że w takich koszmarach bardzo łatwo jest się uświadomić? :P
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#39
Ciota napisał(a):Miałem kiedyś podobny sen, tylko w moim to nie mój Tata mnie gonił tylko Krzysiek Ibisz [ Nie żartuje ;D ]
Próbowałem mu uciekać, robiłem dalekie skoki na dziesiątki kilometrów ale on i tak dalej za mną biegł :|
Może próbował Ci tylko powiedzieć, że milion do wygrania w polsacie :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#40
Moja kochana Asiu, nie żebym Ci nie mówiła o tych snach, bo jak byś nie zauważyła to Ci mówię wszystkie porąbane sny :!: Ty tylko nie słuchasz... No ale najlepsze jest to, że nie miałam żadnych skrupułów Go zabić i to mnie przeraziło chyba najbardziej, a tak poza tym to pamiętasz jak Ci mówiłam o tym horrorze z tym takim dziwnym kolesiem? Ten film obejrzałam jakiś tydzień po tym śnie, a najlepsze jest to, że mój Ojciec zachowywal się tak samo :/
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1