(24-02-2021, 19:50 )Slavia napisał(a): Ze względu na charakter tych zjazdów preferujemy osoby pełnoletnie
Wystarczy, że reszta weźmie po stilnoxie i zrównacie się wiekiem mentalnie.
Wydajesz się gościem zazdrosnym, który zawsze chciał przyjechać ale nie miał jaj dlatego robi debilne uwagi pod czyjąś organizacją wyjazdu.
@Slavia osobiście wolałbym już ten barak na Helu niż Wisłę, tymbardziej, że już tam byliście. Skoro można jeździć w nowe miejsca to jaki ma sens wracać w stare chyba, że inces obieca swoją obecność to ewentualnie... Ciężki temat ogólnie, dużo ludzi, a mało domków, które mogą nas pomieścić.
Nie jest sztuką wpływać na bieg wydarzeń, manipulować sennym światem, a nawet tworzyć własne rzeczywistości.
Świętym graalem LD jest trafić do świata, którego nie chcesz zmienić, pragniesz jedynie napawać się jego pięknem.
Kiedy czujesz sen całym sobą, każdym pojedyńczym neuronem.
Traveler to od zawsze taki forumowy ekspert od zjazdów, który nigdy na zjeździe nie był No bo wiecie, stilnox i taterka
(25-02-2021, 21:33 )sz4m4n napisał(a): osobiście wolałbym już ten barak na Helu niż Wisłę, tymbardziej, że już tam byliście. Skoro można jeździć w nowe miejsca to jaki ma sens wracać w stare
Hel jest spoko tylko dojazd okazuje się irytujący Dlatego jeszcze sprawdzamy inne miejsca z innymi terminami. Stare ma taką zaletę że jest sprawdzone i jak wspominałem wielu rzeczy zrobić / zobaczyć tam nie zdążyliśmy
Szaman, położenie tego domku Ci się nie spodoba Ale warto tam pojechać, bo to najładniejsze jezioro jakie widziałem i jest gdzie chodzić. Wypożyczenie tam sprzętu wodnego na cały dzień to must-have.
Wygląda na to że domek tutaj jest dużo tańszy niż gdzie indziej (260 zł na głowę vs 350+zł w innych ofertach)
Podbijam. Jak się uda z tym domkiem, to bym preferował w porównaniu do helu. A miejsce akurat takie, że trzeba będzie koniecznie się gdzieś ruszyć i poodkrywać.
Bliżej mam do Holandii...
Jeżeli wejdziecie ze mną na Tarnice to im in. Najdalej położona góra, którą mam w koronie do zdobycia Choć ilość przejechanych kilometrów nie wygląda zachęcająco to mogę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady.
Zaklepuj termin i mamy z głowy.
Nie jest sztuką wpływać na bieg wydarzeń, manipulować sennym światem, a nawet tworzyć własne rzeczywistości.
Świętym graalem LD jest trafić do świata, którego nie chcesz zmienić, pragniesz jedynie napawać się jego pięknem.
Kiedy czujesz sen całym sobą, każdym pojedyńczym neuronem.
Koszty jak koszty, bardziej mnie martwi tutaj fakt prowadzenia samochodu przez 10 godzin... Kierunek do celu jest spoko, ale powrót to będzie tragedia. Zmęczony po tygodniu przygód i na bank na kacu będę musiał wrócić do domu. W zeszłym roku było ciężko, a dystans był mniejszy :c 800km będę musiał przejechać czując się jak wysrany ryż. Ale czego się nie robi dla pięknych widoków jak zasnę za kółkiem i zginę na autostradzie to pamiętajcie, że umarłem robiąc to co kocham xDD
Nie jest sztuką wpływać na bieg wydarzeń, manipulować sennym światem, a nawet tworzyć własne rzeczywistości.
Świętym graalem LD jest trafić do świata, którego nie chcesz zmienić, pragniesz jedynie napawać się jego pięknem.
Kiedy czujesz sen całym sobą, każdym pojedyńczym neuronem.
To ostatni dzień spędzimy tak żeby się wyspać i nie czuć się jak gówno Tym razem wyjazd i tak dłuższy bo 7 dni. Choć wiadomo jak mimo planów często wychodzi
Dobra, wygląda na to że musimy szukać dalej. Tamte domki nad Soliną są tylko na max 6 osób dorosłych.
Mam tu jeszcze inną ofertę z Soliny, wygląda na to że domek jest dostępny i jest bliżej wody. W lipcu i sierpniu jest bardzo drogi, ale we wrześniu cena mocno spada i płacilibyśmy 360 zł na głowę za cały pobyt. W takim wypadku proponowałbym termin 5-12 września.