Ytong
#11
Ale bakterie wysyłają sygnał biochemiczne przecież a nie fizyczne w postaci odpowiednich białek. Dostawanie się z jelit do mózgu by było energetycznie nieopłacalne. To tak jakby księgowa przyjeżdżała z Warszawki specjalnie do Gdańska by wyjaśnić czemu buba źle wystawiła rachunek. Lepiej jest wysłać maila przez internet (białko przez krwiobieg). Jeżeli czegoś bakteriom brakuje to się o to doproszą. Jeżeli nie dostaną tego z zewnątrz to zaczną gospodarza zjadać.

Komórki człowieka nie mają zbytnio jak mówić czego im brakuje, czuć możemy w żołądku, że czegoś nie ma. Bakterie w naszej florze patrzą co dostają i mówią "o tak tak, dawaj mnie tego mleczka więcej" albo "za dużo tego mięska, daj panie tym bakteriom więcej warzywek". Żyjemy w jednej symbiozie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Dziwactwa opowiadasz :)
Krew zawiera stałą liczbę zasobów, którą cały czas transportuje do komórek i przepływając przez mózg odbierane są z niej informacje o ewentualnym niedoborze tych zasobów. Podstawą jest więc zawartość krwi a nie przewodu pokarmowego. Mowa tu oczywiście przede wszystkim o glukozie. 
Nie wiem też w jaki sposób bakterie miały by uzyskiwać szczególną korzyść z innych substancji poza cukrami, więc nie wydaje mi się, żeby miały wpływ na kierunkowanie naszego apetytu.
( najwyżej przeniosę offtop potem :):)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Mówię prawdę ale o tym się jeszcze nie mówi, krew nie przewodzi tych informacji, elo koniec rozmowy bo widać przedpotopowa wiedza tutaj
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1