06-10-2019, 15:53
Ale bakterie wysyłają sygnał biochemiczne przecież a nie fizyczne w postaci odpowiednich białek. Dostawanie się z jelit do mózgu by było energetycznie nieopłacalne. To tak jakby księgowa przyjeżdżała z Warszawki specjalnie do Gdańska by wyjaśnić czemu buba źle wystawiła rachunek. Lepiej jest wysłać maila przez internet (białko przez krwiobieg). Jeżeli czegoś bakteriom brakuje to się o to doproszą. Jeżeli nie dostaną tego z zewnątrz to zaczną gospodarza zjadać.
Komórki człowieka nie mają zbytnio jak mówić czego im brakuje, czuć możemy w żołądku, że czegoś nie ma. Bakterie w naszej florze patrzą co dostają i mówią "o tak tak, dawaj mnie tego mleczka więcej" albo "za dużo tego mięska, daj panie tym bakteriom więcej warzywek". Żyjemy w jednej symbiozie.
Komórki człowieka nie mają zbytnio jak mówić czego im brakuje, czuć możemy w żołądku, że czegoś nie ma. Bakterie w naszej florze patrzą co dostają i mówią "o tak tak, dawaj mnie tego mleczka więcej" albo "za dużo tego mięska, daj panie tym bakteriom więcej warzywek". Żyjemy w jednej symbiozie.






