Wiara
Dobra, nie wiem po co zadawałem to pytanie, wiedziałem że tak właśnie odpowiesz ;). Jednak zanim zmienię zdanie na pewno muszę więcej na ten temat pomyśleć i przeanalizować to lepiej. Z tej perspektywy oczywistym jest, że zasady które znajdujemy w przykazaniach nie pochodzą bezpośrednio od Boga i on nie powiedział sobie tak ma być, bo ja tak chcę. Rozumiem to podejście do pochodzenia moralności i jest ono bardzo kuszące. Nie można było tak od razu pisać? :P

Tu mam już całkowitego mindfucka, nie potrafię tego ogarnąć po prostu. Sama perspektywa bycia poza czasem jest dla mnie niepojęta :/.
"Dziś zrobię rzeczy, których innym się nie chce...
Jutro zrobię coś, czego inni nie będą w stanie!"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Doszukujecie się logiczności w Bogu, ale jej nie znajdziecie. Bóg nie jest logiczny. Jak pisał incestus, jako ludzie jesteśmy ograniczeni przez własną percepcję. Boga nie jesteśmy w stanie pojąć. Jest poza granicą naszej percepcji. Religie... Która jest bardziej słuszna ? Żadna, rodzaj religii nie ma znaczenia. To co naprawdę jest ważne to wiara. Nie ważne jest w co wierzysz, tylko jak bardzo. To wiara przenosi góry. Modlitwę traktujemy jak wierszyk, który trzeba odbębnić. A tak naprawdę jest to sugestia, która powinna pogłębiać wiarę. To powinna być medytacja, w której nie zastanawiamy się nad sensem czegoś, tylko wierzymy i wiara daje nam wszystkie odpowiedzi. I teraz dochodzimy do ciekawej sprawy. Skoro siła wiary jest najważniejsza, to nie liczy się czy jest ona dobra czy zła, tylko jak daleko jest nas w stanie popchnąć. Czyli np. takiego Hitlera, który mocno wierzył w słuszność swoich działań, można uznać za głęboko wierzącego. To człowiek stworzył Boga. Bóg jest osobowy, bo takiego wyobraził go sobie człowiek. Stworzył go, bo wierzył, że odpowiedzą na nurtujące pytania jest istota wyższa. Teraz nauka daje nam odpowiedzi, ale nauka też jest ograniczona. Ograniczona przez naszą... percepcję.
Ding, dong, ding, dong,
And everything did go wrong
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wychodzi na to że samo pisanie o Bogu, co zrobił, kazał, co planuje itd. jest z deczka bez sensu :) Chyba że ludzie już po prostu muszą mieć to przerobiony na zrozumiały dla siebie język

Wasp napisał(a):Tu mam już całkowitego mindfucka, nie potrafię tego ogarnąć po prostu. Sama perspektywa bycia poza czasem jest dla mnie niepojęta :/.

To teraz spróbuj sobie wyobrazić koniec świata, a raczej wszechświata :) Gdyby nie było niczego. Ani światła, ani ciemności, żadnej materii, myśli... Ani przestrzeni którą mogłyby zajmować. Pewnie pierwsze co przychodzi na myśl człowiekowi to nieograniczona czarna pustka, ale tej czarnej pustki też nie ma :P

Głupie wyzwanie, bo przecież nie można sobie wyobrazić nicości :D Ale samo próbowanie to niezły mindfuck, polecam :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
(24-07-2013, 20:53 )Wasp napisał(a): Tu mam już całkowitego mindfucka, nie potrafię tego ogarnąć po prostu. Sama perspektywa bycia poza czasem jest dla mnie niepojęta :/.
Spokojnie, my wszyscy jesteśmy poza czasem. Jest on zwykłą iluzją, wytworzoną przez ludzi dla ich wygody, która wbudowała się w ludzki mózg. Niedługo po tym, jak wpadłem na taką "teorię" po przemyśleniach znalazłem informację, że wielu fizyków podziela tę opinię. Może to być ciężko zauważyć, bo mózg przyjął tą wygodną iluzję żeby mieć punkt odniesienia, ale widać to pod wpływem środków, które zaburzają poczucie czasoprzestrzeni - np. psychodelików.
Jedynie "TERAZ" jest rzeczywistością, nic innego nie istnieje, a więc nikt nie może wiedzieć co się stanie w przyszłości. Podobnie jak podróże w czasie są niemożliwe z tego samego powodu - po prostu go nie ma.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Cytat:Modlitwę traktujemy jak wierszyk, który trzeba odbębnić.
To jest wdg mnie jedna z głupot katolicyzmu . Świadkowie odmawiają modlitwę swoimi słowami . Te modlitwy są bardziej od serca . O ile ten wierszyk katolicki może być od serca . Pewnie tak ,ale większość traktuję to jako regułkę którą trzeba odbębnić , w podobny sposób jak chodzenie do kościoła.
Próba zrozumienia jak Bóg może istnieć poza czasem po głębszym namyśle może spowodować bóle głowy :D Ale próbujcie . Może wyjdziecie z ciała xD (Tak . Były takie przypypadki przy intensywnym myśleniu :> ) . Albo dla nie wierzących w oobe - zmienicie położenie oka percepcji :>
Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
(30-07-2013, 17:46 )Fallen Leaf napisał(a): Albo dla nie wierzących w oobe - zmienicie położenie oka percepcji :>
A dla niewierzących w czas? Takim jak ja dopiero trudno jest wyobrazić sobie znaczenie słowa "poza czasem", jak można być poza czymś, co nie istnieje?:P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Nie rozumiem jak można nie wierzyć w czas . Przykładowo , banalny przykład . Nagrywasz zdarzenie . Po nagraniu oglądasz co nagrałeś . Widzisz to co się działo kilka minut (przyjęta jednostka czasu :P) temu .
Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Czas sam w sobie nie jest ilzują, czas to koncept opisujący RUCH wszechświata. Iluzją jest wyobrażenie, że czas jest wielkością fizyczną, taką jak masa i energia. Jedyną pierwotną wartością jest ruch. Świat może dziać się szybciej lub wolniej, a nie czas może płynąć szybciej i wolniej.
Ludzie stworzyli zegar na podstawie ruchu ziemii wokół słońca a gdy opisali go liczbami stali się jego niewolnikami.
Nie można mówić, że przyszłość i przeszłość są iluzją, bo na tej samej zasadzie można by pwoiedzieć, że iluzją jest wszystko, czego w tym momencie nie obserwujesz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
(30-07-2013, 18:28 )Fallen Leaf napisał(a): Nie rozumiem jak można nie wierzyć w czas . Przykładowo , banalny przykład . Nagrywasz zdarzenie . Po nagraniu oglądasz co nagrałeś . Widzisz to co się działo kilka minut (przyjęta jednostka czasu :P) temu .
O kurde, nareszcie ktoś rozwiązał jedną z bardziej skomplikowanych zagadek z którymi boryka się obecna fizyka i filozofia. I to do tego na tak "banalnym przykładzie". Dam ci namiary do instytutów, które zajmują się czasem i wreszcie rozwiejesz te wątpliwości. Wyobraź sobie, że jest wielu fizyków którzy od dziesięcioleci badają zagadnienie czasu, którzy twierdzą że on nie istnieje a tu przed nosem umykał im taki wspaniały i niepodważalny dowód !
Za udowodnienie istnienia czasu jest prawdopodobnie do zgarnięcia nobel z fizyki - pospiesz się zanim ktoś z tego forum podkradnie twój niesamowity eksperyment i sam zgarnie nagrodę !

(30-07-2013, 19:11 )incestus napisał(a): Nie można mówić, że przyszłość i przeszłość są iluzją, bo na tej samej zasadzie można by pwoiedzieć, że iluzją jest wszystko, czego w tym momencie nie obserwujesz
To nie tak. Tutaj "ty" nie masz żadnego znaczenia, przestrzeń także. Po prostu dla "Tu i Teraz" przestrzeń jest bez znaczenia - jest wszędzie takie samo. Tutaj twoja obserwacja nie ma nic do rzeczy, chodzi o obiektywną teraźniejszość. Czas jest iluzją wytworzoną przez ludzki mózg dla wygody na podstawie np. właśnie obrotów Ziemi, ale nie ma uniwersalnego czasu na którym opierał by się wszechświat. Ruch tu nie ma nic do rzeczy, on zawsze odbywa się w tu i teraz i po prostu zaawansowanie ludzkiego mózgu było w stanie na takich podstawach wykreować czas. Przykładowo bardziej prymitywne plemiona ludzi zdecydowanie częściej przebywają w "Tu i Teraz" nie tworząc iluzji czasu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
To brzmi rozsądniej :)
Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1