Hej.
Miałem tej nocy swój pierwszy LD, a przynajmniej teoretycznie...
Robiłem TR od jakiś trzech tygodni. Tej nocy zacząłem być senny wcześnie, już o 23 chciałem jak najszybciej się położyć. Pomyślałem sobie - mam jutro na 10, czemu by nie zrobić WILD? Nigdy go nie robiłem, ale czytałem na czym polega. Ogarnąłem się, ustawiłem budzik na szóstą rano i do łóżka. Obudziłem się o wyżej wymienionej godzinie, poszedłem do toalety i w chwilę zrobiłem swoje. Nie wiedziałem co dalej robić, każdy śpi - więc i ja wróciłem do łóżka. Myślałem, że te dwie minutki wystarczą - przeliczyłem się. Zaraz po położeniu się zasnąłem, urywa mi się tu film. Nagle pamiętam, że jestem w swoim domu. Obok rodzice, siostra - wszystko normalnie. Wtedy miałem taki dziwny przebłysk, zrobiłem TR z zatykaniem nosa - mogę oddychać. Chciałem zacząć skakać z radości, ale czytałem że nagłe emocje mogą mi zniszczyć sen, więc po prostu pozostałem spokojny. Ale chwila, przecież to nie wygląda jak sen. Zrobiłem znowu TR z nosem - mogę. Trzeci - mogę. Wtedy już uwierzyłem. Problem w tym, że nie miałem nad niczym kontroli. Chciałem wzbić się w powietrze - nie mogłem. Chciałem sprawić, by rodzina zniknęła z mieszkania - nie mogłem. Chciałem wyczarować w ręce kubek - nie mogłem. W tym momencie urywa mi się film.
Problem w tym, że ciągle mam wrażenie, że to nie był LD. Ciągle mi się wydaje, że to było coś w stylu snu o tym, że miałem świadomy sen. Jak to rozpoznać? Jeśli to był LD - co zrobić by tak nagle nie urywała się historia? Wydaje mi się, że to kwestia zapamiętywania snów - możliwe, że po prostu nie pamiętam co było dalej. Nigdy do tej pory nie trenowałem zapamiętywania, dziennika też nie prowadzę - po prostu robię czasem TR. Jednego dnia przypomni mi się by zrobić co godzinę, raz dwa w ciągu dnia gdy widzę plakat "TR" na drzwiach, ale robię.
A, właśnie - co zrobić by mieć kontrolę, jeśli to był LD? Wyobraźnię mam bardzo dobrą, więc nie wiem w czym problem. W śnie wyciągałem rękę, zamykałem oczy i wyobrażałem sobie moją wyciągniętą rękę, a na niej kubek. Gdy otwierałem oczy kubka jednak nie było.
Jutro mam wolne, tylko do okulisty na 10.30 (zaraz pod domem, 3 minuty drogi). Zrobię WILD, tym razem porządnie posiedzę między obudzeniem się po 6h, a próbą WILD. Może tym razem coś wyjdzie.