To nie sen, ale strasznie dziwne
#31
incestus napisał(a):Strategia całej medycyny i w tym psychiatrii opiera się na leczeniu zawsze najpierw zachowawczym, a dopiero gdy jest to niemożliwe podejmuje się bardziej inwazyjne kroki.
Wam z kolei wydaje się, że lekarze to maniacy leków i traktowania pacjentów jak mechanik traktuje samochód.
Nigdy nie jest tak, że leczenie jest niebezpieczniejsze lub bardziej dokuczliwe od zaburzeń.
Może bym Ci uwierzyła, gdybym nie widziała na własne oczy, zupełnie odwrotnej sytuacji. Mam jednak wielką nadzieję że to co widziałam to wyjątek, nie norma...


incestus napisał(a):Bezsenność nierozerwalnie łączy się z LD.
Zaciekawiło mnie to zdanie. Mógłbyś je rozwinąć? Co masz na myśli?
The sky it's not the limit and you're never gonna guess what is.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#32
Można powiedzieć że bezsenność to zastąpienie snu pełną świadomością :) Z tej pozycji łatwiej o świadomy sen niż z kompletnej nieświadomości:

Wszędzie na forum pisze, że żeby mieć LD trzeba mieć regularny rytm snu.
A wielu ludzi, których znam i ja sam nigdy nie odkryłoby LD gdyby nie bezsenność.
Zarówno wieczorna, podczas której męczysz się 6 godzin i dopiero zasypiasz, jak i poranna, w której wstajesz za wcześnie i dopiero po czasie możesz się zdrzemnąć, bardzo predysponują do LD
Jest też bezsenność w której budzi się parenaście razy w ciągu nocy, co umożliwia pamiętanie wszystkich snów.

Co więcej LD, które miałem dzięki bezsenności retrospektywnie uważam za dużo wyraźniejsze od tych dzisiejszych.

Na podstawie bezsenności porannej jest właśnie technika WBTB 60min, która jest uważana przez pewną stronkę za najbardziej skuteczną komponentę indukowania LD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#33
Hmm, czyli teoretycznie powinnam się cieszyć z tego że zawsze, kiedy próbuję osiągnąć LD, zaczynam mieć problemy ze snem i to wszystkie, które opisałeś, choć nie w takim nasileniu. Rzeczywiście, korzyści w postaci lepszej pamięci snów już zauważyłam (jakość może nie jest lepsza, ale ilość pamiętanych urywków snów, dzięki budzeniu się po każdym z nich, jest na pewno większa). Może, dzięki temu uda mi się też przeżyć LD ;)
The sky it's not the limit and you're never gonna guess what is.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#34
a macie takie coś , że jak zasypiacie to słyszycie różne głosy np. znajomych ? ;3
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#35
Jasne. To hipnagogi. Przed zaśnięciem najłatwiej o słuchowe, jak ktoś jest wytrwały to może dojść i do wzrokowych. Da się nawet łatwo uchwycić stan przed słyszeniem głosów - zauważ jak podczas leżenia tłoczą się bezsensowne myśli do głowy - po jakimś czasie uzyskują barwę odpowiednią dla znajomych osób, żeby w końcu przekształcić się w głosy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#36
zauważyłam ,ale przeważnie nie zwracałam na to uwagi ;x bardziej nasłuchiwałam sie głosów ;d .Czy z takiego stanu łatwo wejśc w oobe?;>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#37
Jeszcze bardzo daleko ;) Bardziej pożądane dla OOBE są te wzrokowe, słuchowe są prędzej zwiastunem zwykłego zaśnięcia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#38
heeee okey ;D czyli daleka droga przede mną ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#39
Kiedyś przez sen obróciłem się twarzą do poduszki i nie mogłem oddychać. I wtedy spotkał mnie paraliż. Na szczęście chwilę po tym puścił.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#40
Paraliz zawsze puszcza przy zwiekszonym wysilku miesni oddechowych, w twoim przypadku wywolanych dusznoscia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1