Technika WBTB
#11
Też się nie zgodzę. Poza tym pamiętaj jedną zasadę - Fizjologia zawsze wygra z nastawieniem. W WBTB nie chodzi o nastawienie, to jedynie ew. wspomagacz. Jak wykonasz dobrze WBTB to jakbyś nie wierzył, i tak się uświadomisz.
W tygodniu można robić krótsze WBTB, albo iść wcześniej spać, nic nie stoi na przeszkodzie.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Podświadomość nie tyle będzie starała się pogłębić regenerację, co upewnić się, że wstaniesz tak, żeby się nie spóźnić. W moim przypadku spłyca sen na spory czas przed obudzeniem, co stwarza szansę na spontaniczne LD nawet bez WBTB. Jednak jeżeli ty sam jesteś nastawiony w sposób, że musisz sie wyspać przed pracą, to istotnie podświadomie utrudniasz sobie osiągnięcie LD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Uważam tę technikę za najskuteczniejszą, dzięki niej osiągnęłam większość LD w życiu, a jednak mam z nią pewien problem.

Otóż kiedy budzę się np po 5,6 godzinach i idę dalej spać, to ta druga część trwa bardzo długo. Za długo według mnie, gdyż zazwyczaj, w 99% przypadków budzę się około 12, 13 w południe. Jest to irytujące z kilku powodów. Po pierwsze tracę połowę ważnego dla mnie dnia wolnego od pracy (bo zazwyczaj w takie dni stosuję technikę). Po drugie budzę się nienaturalnie zmęczona i właściwie taka jakby niewyspana<eh>. Po trzecie z pamięcią snów w takich przypadkach jest bardzo kiepsko, o wiele gorzej, niż gdybym obudziła się wcześniej. Czyli po prostu technika nie działa tak jak powinna, a raczej coś jest nie tak jak być powinno. Próbowałam nastawić budzik, żeby obudzić się po 2, 3 godzinach, jednak nie zdało to egzaminu, bo albo w ogóle nie się nie budziłam, albo wyłączałam budzik i spałam dalej (często w ogóle nie zdając sobie z tego sprawy).

I teraz moje pytania: czy źle są rozłożone proporcje czasu, tzn powinnam budzić się wcześniej lub później w tej pierwszej części WBTB? Może budzę się w bardzo nieodpowiednim momencie, przerywając najmniej odpowiednią fazę snu? Być może spróbować z budzikiem alfa, żeby w drugiej części budzić się po prostu wcześniej?

Powiem szczerze, że przez takie sytuacje jakoś zraziłam się do tej techniki i chciałabym to jakoś odwrócić.
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Chcesz powiedzieć, że po 5 godzinach u ciebie to dopiero połowa zapotrzebowania na sen? Masz za duży deficyt snu po szychtach, bardzo trudno oszacować jak zmodyfikować odpowiednio pod to technikę WBTB. Łatwiej będzie, jak w wolny dzień odeśpisz deficyt, a w kolejny weźmiesz się za WBTB. No chyba że nie masz dwóch dni wolnych.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
Może jest to spowodowane tym, że pracujesz nocą? Czy masz tak od zawsze? Jeżeli tak to moim zdaniem wystarczy kilka dni z ustawionym budzikiem, by przestawić swój tryb snu i przyzwczaić się do nowych godzin wstawania. Sam mam podobnie, bo sypiam jednego dnia 12-13h, następnego zaś 6. Potem znów 12-13 i kolejne 6.
Po pracy w nocy wpadają często mi WILDy z WBTB. Wystarczy przespać wtedy 4 godziny i się lekko rozbudzić.
[H]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
Powiem szczerze, że nawet nie pamiętam jak to wyglądało 1/2 lata temu, a teraz, kiedy wróciłam do LD to jest to uciążliwe. Możliwe, że tak właśnie jest jak piszesz incestus, że po prostu brakuje mi snu i najpierw muszę deficyt wyrównać, bo bez tego i tak WBTB ani żadna inna technika nic nie da.
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1