Kiedy byłem, Kiedy byłem małych chłopcem, hej!

Miałem niemal co noc sny o dalekiej wtedy przyszłości. Miałem może 12 lat. Było tego bardzo dużo, ale zamiast samych snów, w pamięci utkwiły mi "zwiastuny" wydarzeń. Jakich, to nie do końca wiem, ale niedawno zacząłem sobie coś przypominać. Te zwiastuny to obrazy zawieszone w mojej pamięci, ale na co dzień mi nie dostępne. Ostatnimi czasy, widzę je coraz częściej. Zwyczajnie rozpoznaję miejsca, w których nigdy wcześniej nie byłem. I wszystko jest dokładnie tak jak we wspomnieniu. ostatnio jeździłem nieco po kraju i gdzie się nie udałem, widziałem te obrazy. Jakbym te momenty już kiedyś przeżył. I jest ich coraz więcej. Zaczynam je też inaczej odczuwać. Nie umiem tego określić, ale to tak jakbym był już bardzo blisko tego, co mi zwiastują. Z tej też przyczyny, zaczynam sobie co nieco przypominać. Pamiętam dziewczynę, ale nie pamiętam imienia... a może nawet i wyglądu. Ale pamiętam jej obecność. Pamiętam burzliwe wydarzenia, ale nie pamiętam, jakie. Być może, że to wojna domowa. Może nawet w Polsce? Mam wiele pytań, ale coś mi mówi, że już wkrótce poznam na nie odpowiedzi.
Ale jaką miarą czasu jest "wkrótce"?
A może Wy coś z przyszłości pamiętacie?