Sny prorocze
#11
Też jestem do tego sceptyczny.
W trakcie całego życia, chociaż tego nie pamiętany wyśniliśmy już ogromne ilości niezwiązanych ze sobą, fantastycznych sytuacji, miejsc czy dialogów. Myśle że dlatego po prostu całkiem prawdopodobne jest, że podświadomości we śnie zdarzy się zbudować z losowych elementów miejsce, które jest bardzo podobne do jakiegoś nieodwiedzonego rzeczywistego.

Z drugiej strony zdarzyło mi się nie raz, że pamiętałem dokładnie wszystkie sny danej nocy i już następnego dnia mijałem niecodzienne zdarzenia bezpośrednio związane z treścią tych snów. Jak np człowiek paradujący z mieczem, dziecko zjeżdzające na desce mimo braku śniegu czy choć kępka trawy o charakterystycznym kształcie.
Zastanawiam się wtedy często czy podświadomość nie ma po prostu takiej potężnej zdolności obliczania przyszłych zdarzeń na podstawie wiedzy o otoczeniu, którą zdobywamy nieświadomie...? Ciężkie do wyobrażenia sobie ale wolę to od proroctw :D

PS Miałem potężne deja-vu w trakcie pisania tego :/
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Generalnie ja uważam, że podświadomość ma możliwość przewidywania przyszłości, jednak nie w sposób powszechnie rozumiany (jako "nawiedzenie" myślami/obrazami z przyszłości) a w sposób czysto analityczny. Na podstawie danych zbieranych przez całe życie, na podstawie własnego "modelu świata" jesteśmy (czy też nasza podświadomość jest) w stanie przewidzieć niektóre następne zdarzenia/czynności. To mniej więcej jak zadanie matematyczne, polegające na napisaniu kolejnej liczby ciągu po zanalizowaniu liczb poprzednich i ich stosunków do siebie, tylko oczywiście o wiele bardziej skomplikowane, wymagające spojrzenia na wielu płaszczyznach, pewnie też różnych perspektywach i czasie. Nasz mózg jest naprawdę potężny.

Problem tkwi także w poprawnym zanalizowaniu wiadomości od podświadomości (wysłanej poprzez sen). Gdy analizujemy to "za dnia", działamy korzystając z świadomości, a na tą mają silny wpływ chociażby emocje, co zniekształca ostateczne wnioski. Generalnie pojęcie "nadświadomości" nie jest w nauce obce, choć przez długi okres zacofania społeczeństwa zjawisko to było przypisywane ingerencji innych, potężniejszych osób (co oczywiście nie wyklucza, że możemy w ten sposób otrzymać wiadomość od Boga - kwestia wiary).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Zgodzę się z Hrislay'em :) Nie zdziwiłbym się gdyby na takiej właśnie zasadzie "obliczano" przyszłość, prawdopodobieństwo wystąpienia danej sytuacji jutro czy pojutrze.

Widziałem chyba kiedyś nawet film SF o takim wynalazku, który "odczytywał" przyszłość właśnie za pomocą takich super skomplikowanych obliczeń i dostępu do ogromnej bazy danych. Nie pamiętam tytułu, ale mniej więcej coś takiego tam było.

Mózg wiele potrafi, a podświadomość w roli swego rodzaju BIOSu świetnie wykorzystuje jego potencjał :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Tak, mam dziwne wrażenie że Hirslay ujął bardziej naukowo (lub "naukowo") to co miałam na myśli. :D
Odniosę się też do tego co napisał incestus. Znam to uczucie, kiedy jesteś pewny że coś ci się przyśniło tej właśnie nocy i to widzisz, choć wydaje Ci się nieprawdopodobne. Swego czasu miałam coś takiego że śnili mi się dawni znajomi z podstawówki lub z gimnazjum z którymi już dawno nie miałam kontaktu, ani nawet ich nie widziałam (budziłam się wtedy i myślałam "Qźwa, co on robił w moim śnie!?"), a następnego dnia spotykałam ich, najczęściej w autobusie lub w tramwaju.
Więc jeśli chodzi o "przepowiadanie przyszłości" co do wydarzeń z naszym udziałem lub osób z naszego stałego otoczenia to jasne że to może się odbywać na podstawie podświadomej analizy świadomych faktów, ale jak wyjaśnić takie zdarzenia jak to opisane przeze mnie lub przez incestus'a? Przecież podświadomość nie może wiedzieć kogo spotkamy następnego dnia!
Pozdrawiam
Kasandra
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
Nie jest powiedziane, że nadświadomość działa tylko poprzez podświadomą analizę faktów i wiadomości podprogowych - może telepatia? Może po prostu (kobieca) intuicja (w tym przypadku jako zwykłe odczucie bez udziały podświadomości)? A może zwykły przypadek? Może codziennie o kimś śnisz, ale tego nie zapamiętałaś, a w momencie kiedy spotkałaś kogoś o kim śniłaś, uznałaś to za fakt nieprawdopodobny?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
Cytat:Może codziennie o kimś śnisz, ale tego nie zapamiętałaś, a w momencie kiedy spotkałaś kogoś o kim śniłaś, uznałaś to za fakt nieprawdopodobny?
Możliwe. Ale musiałby to być niezwykle "trafny" zbieg okoliczności że świadomie śniłam o kimś kogo następnego dnia spotkałam. I nie był to raz. Pamiętam co najmniej 3 takie przypadki w przeciągu miesiąca. Choć wcześniej ani później mi się to nie zdarzało...

Cytat:może telepatia? Może po prostu (kobieca) intuicja
Chyba już prędzej telepatia :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
A mi wczoraj przyśniło (mi) się, że znalazłem najpierw 1 telefon komórkowy, później drugi. Oba takie same modele jaki posiadam w rzeczywistości. Kiedy rano się obudziłem, zobaczyłem na telefonie 1 nieodebrane połączenie z 8:23 i 1 nieodebraną wiadomość z 9:32. Od razu zrozumiałem, że podświadomość w ten sposób chciała mi dać o tm znać.
Dodam jeszcze, że przeważnie wyłączam telefon na noc, ewentualnie jak zapomnę to jak ktoś dzwoni to słyszę i się budzę żeby odebrać. Tym razem go tylko wyciszyłem z opcją włączenia wibracji, a znajdowane telefony nie były motywem przewodnim snu.

Hrislay: Drugi raz poprawiam Twój post - trzeciego nie będzie. Jeśli nie chcesz dostać ostrzeżenia - czytaj to co piszesz i poprawiaj błędy!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
hmm, a tu myśle że prawdopodobniejsza jest trywialniejsza rzecz.
Sen miałeś na tyle płytki żeby usłyszeć wibrację ale na tyle głęboki żeby się nie obudzić , skojarzyłeś sennie że to telefon i pewnie dlatego telefon stał się wtedy bohaterem snu

Na tej samej zasadzie potrafie często wyśnić co babcia robi na obiad :) (sen o Mafii jedzącej ozorki z chrzanem na przykład )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
Może to być to, bo przebudziłem się nad ranem (no nie wiem która była godzina - może koło 7) i dopiero potem mi się to śniło. Więc mogłem mieć słaby sen.
Telefon stał się bohaterem, ale sen nie odbiegł wcale od swojej dotychczasowej fabuły.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
A niby dlaczego miałby odbiegać? ;P Najwyraźniej nie był to aż tak silny bodziec żeby zmienić bieg snu (może gdybyś w sygnale miał wybuch bomby atomowej...).
Coś takiego jest chyba dość popularne, pamiętam ze swojego dzieciństwa że jak śnił mi się kibel w jakiejkolwiek formie to budziłam się w mokrym łóżku. ;P Poza tym motyw Dusiołka opiera się na tej samej zasadzie.
Pozdrawiam
Kasandra
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1