To brzmi jakby sen był za płytki kiedy podejmujesz pierwsze działania, musisz dać sobie więcej czasu w momencie wejścia do snu. Nie ruszaj się, nic nie rób, dopiero kiedy będziesz pewien że dobrze odbierasz wszystkie bodźce ze snu (obraz jest klarowny i czujesz np. Stopami podłogę a nie że leżysz w swoim prawdziwym łóżku) to wtedy na spokojnie możesz zacząć eksplorować / testować sen pamiętając by zachowywać wysoką uważność.
Możesz też ewentualnie pokombinować z czasami pobudki / rozbudzania w WBTB, może uda się sprawić by to ponowne wejście w sen było stabilniejsze, jeśli np. Będziesz nieco bardziej zmęczony
(02-03-2024, 15:19 )Slavia napisał(a): To brzmi jakby sen był za płytki kiedy podejmujesz pierwsze działania, musisz dać sobie więcej czasu w momencie wejścia do snu. Nie ruszaj się, nic nie rób, dopiero kiedy będziesz pewien że dobrze odbierasz wszystkie bodźce ze snu (obraz jest klarowny i czujesz np. Stopami podłogę a nie że leżysz w swoim prawdziwym łóżku) to wtedy na spokojnie możesz zacząć eksplorować / testować sen pamiętając by zachowywać wysoką uważność.
Możesz też ewentualnie pokombinować z czasami pobudki / rozbudzania w WBTB, może uda się sprawić by to ponowne wejście w sen było stabilniejsze, jeśli np. Będziesz nieco bardziej zmęczony
Dzięki za odpowiedź. Będę w takim razie testował <3
Masz może jakieś jeszcze protipy na co uważać albo na co zwrócić uwagę podczas przebywania w ld?
Tak jak w sumie sam wspomniałeś warto robić co jakiś czas TRy żeby się "nie zapomnieć" bo łatwo czasem stracić świadomość, choć teoretycznie przy WILDzie nie powinno być z tym takiego problemu.
Były jakieś inne triki na utrzymanie się we śnie (jeśli czujemy że jesteśmy blisko wybudzenia), chyba ktoś zebrał je wszystkie w temacie na forum, ale nie wiem jak bardzo są skuteczne. Pamiętam że jednym z tych trików było forsowanie kontaktu fizycznego z obiektami we śnie, żeby stymulować te senne bodźce np. Obejmujesz pobliskie drzewo albo macasz trawę
W początkowym etapie świadomego snu w WILD'zie całkiem istotny jest stopień relaksu. Także najlepiej się rozluźnić, jakbyś dalej próbował zasnąć. Im bardziej będziesz zrelaksowany tym szybciej sen nabierze klarowności. Pamiętaj, by nie utracić uważności. Możesz się też delikatnie skupić na bodźcach sensorycznych, u mnie najlepiej działa dotyk - jest subtelny i też najmniej inwazyjny. Nie musisz na razie otwierać oczu lub próbować złapać widzenia, najlepiej jakby obraz sam się pojawił. Jak się nie pojawi to upewnij się, że nie masz nic na oczach we śnie lub że jest jasno (światło zostało zapalone).
Jeśli chodzi o umiejętność utrzymywania się we śnie to najlepiej jest praktykować tę umiejętność za dnia, gdy się nie śpi. Spróbuj wyobrazić sobie, że jesteś we śnie i teraz ćwiczysz utrzymywanie się w świadomym śnie. Bądź uważny, ciekawy otoczenia, przecież we śnie nigdy nie wiesz co cię czeka lub co pojawi się za rogiem. Rób co jakiś czas TR'y. Optymalny czas takiej praktyki to 20-30 minut (przynajmniej w moim wypadku). Dzięki temu nabierzesz pewności, że we śnie też dasz radę się utrzymać.
Dodatkowo pobudzanie bodźców sensorycznych już w samym śnie i wyczuwanie tych najbardziej subtelnych jak właśnie trawa lub zapach otoczenia pozytywnie będzie wpływać na jakość snu. Poza tym to próbuj robić co jakiś czas przystanki we śnie, co 5-10 minut i uważnie przypomnij sobie co już zrobiłeś, skąd się tutaj pojawiłeś, o czym chciałbyś wspomnieć w swoim dzienniku, gdy sen się zakończy i pomyśl o dalszych planach. Możesz to robić na głos. Dzięki temu sen nabierze większej ciągłości, pamięć snu się poprawi i twoja obecność też się wyostrzy.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.