07-04-2022, 22:35
Miewam kilka powtarzających się snów a to jeden z nich, który mnie nawiedza od ponad 10 lat.
Mieszkam od urodzenia (z przerwa) na małym osiedlu blokowym. W tym śnie układ blokow jest bardzo podobny a nawet można powiedzieć, że taki sam jednak są też inne pewne niuanse. Bloki są dużo wyższe, szare i stare (normalnie są odnowione, ładniejsze, nowy plac zabaw, zadbana część zieleni itd) Poza tym tych blokow jest dużo więcej, rozciągają się prawie w nieskończoność, tzn nie wiem jak daleko bo zwykle znajduje się w środku i idę w kierunku swojego mieszkania. W rzeczywistości mój blok jest na skraju osiedla i nie mam już z kilku stron innych blokow, we śnie jest ich mnóstwo naokoło. W tym śnie czuję się jakbym przeniosła się do innego wymiaru, wszystko jest znajome ale jednocześnie obce. Poza tym nie ma też żadnych ludzi, samochodów itd. Wszystko jest opuszczale i ciche. Idę w kierunku mieszkania wiedząc, że to nie jest mój dom jednak mimo to czuję nostalgię, chce zobaczyć jak wygląda wnętrze mojego mieszkania w tej wersji. Mimo to rzadko udaje mi się wejść do środka ponieważ sen się kończy. Jednak kiedy kilka razy weszłam do mieszkania wyglądało podobnie jak za czasów mojego dzieciństwa (obecnie jest po generalnym remoncie) Innym razem też było podobnie ale jednak obco. Kilka razy stałam pod klatka i patrzyłam na okna i zastanawiałam się czy w ogóle mam wchodzić do środka ponieważ nie wiedziałam czy mieszkanie nie należy do kogoś innego. Z drugiej jednak strony podczas tych snów jeszcze nigdy nie zastałam na tym osiedlu żywej duszy więc raczej nie spodziewam się, że kogokolwiek zastanę w środku. Bardziej tyczy się to moich odczuć, że w jakimś sensie mogę być intruzem ale jednak czuję tęsknotę.
Obecnie mieszkam tylko z moim partnerem i 2 kotami.
Mieszkam od urodzenia (z przerwa) na małym osiedlu blokowym. W tym śnie układ blokow jest bardzo podobny a nawet można powiedzieć, że taki sam jednak są też inne pewne niuanse. Bloki są dużo wyższe, szare i stare (normalnie są odnowione, ładniejsze, nowy plac zabaw, zadbana część zieleni itd) Poza tym tych blokow jest dużo więcej, rozciągają się prawie w nieskończoność, tzn nie wiem jak daleko bo zwykle znajduje się w środku i idę w kierunku swojego mieszkania. W rzeczywistości mój blok jest na skraju osiedla i nie mam już z kilku stron innych blokow, we śnie jest ich mnóstwo naokoło. W tym śnie czuję się jakbym przeniosła się do innego wymiaru, wszystko jest znajome ale jednocześnie obce. Poza tym nie ma też żadnych ludzi, samochodów itd. Wszystko jest opuszczale i ciche. Idę w kierunku mieszkania wiedząc, że to nie jest mój dom jednak mimo to czuję nostalgię, chce zobaczyć jak wygląda wnętrze mojego mieszkania w tej wersji. Mimo to rzadko udaje mi się wejść do środka ponieważ sen się kończy. Jednak kiedy kilka razy weszłam do mieszkania wyglądało podobnie jak za czasów mojego dzieciństwa (obecnie jest po generalnym remoncie) Innym razem też było podobnie ale jednak obco. Kilka razy stałam pod klatka i patrzyłam na okna i zastanawiałam się czy w ogóle mam wchodzić do środka ponieważ nie wiedziałam czy mieszkanie nie należy do kogoś innego. Z drugiej jednak strony podczas tych snów jeszcze nigdy nie zastałam na tym osiedlu żywej duszy więc raczej nie spodziewam się, że kogokolwiek zastanę w środku. Bardziej tyczy się to moich odczuć, że w jakimś sensie mogę być intruzem ale jednak czuję tęsknotę.
Obecnie mieszkam tylko z moim partnerem i 2 kotami.





